Od lat trwają poszukiwania wyjątkowego auta. Po śmierci ojca, kontynuują je synowie

Był legendą lubelskiej motoryzacji, zdobywał liczne puchary i mistrzostwa, jednak szczytem jego osiągnięć było stworzenie z Moskwicza 412 sportowego auta. Teraz synowie Józefa Nazaruka prowadzą starania, aby samochód ten odnaleźć.

Przez ostatnie lata swojego życia, nazywany „Nestorem lubelskiej motoryzacji” Józef Nazaruk, prowadził poszukiwania pojazdu, który został przez niego stworzony. Chodzi o zbudowany na bazie Moskwicza 412 sportowy samochód, w którym zdobywał osiągnięcia. Teraz jego synowie, Jerzy i Bogdan, chcąc uczcić pamięć ojca postanowili kontynuować rozpoczęte przez niego działania mające na celu odnalezienie tego auta.

Józef Nazaruk był doskonale znany lubelskim fanom motoryzacji. Zaczął startować w rajdach w latach 50, początkowo na motocyklach. Wiele z nich samodzielnie przerabiał, aby dostosować je do wymagań tego sportu. Przez lata starał się zdobyć sportowy samochód, ale wówczas było to nieosiągalne. Dlatego postanowił samemu stworzyć tego typu auto. Kupił rozbitego Moskwicza 412, którego przerobił tak, że pojazd nie tylko zapewniał mu wygrane w wyścigach, lecz również był bardzo podziwiany.

Z dawnego Moskwicza pozostał tylko przód, reszta została gruntownie przebudowana. Kabina została pochylona do tyłu, usunięto tylne drzwi, zmieniono deskę rozdzielczą, a nawet kształt bagażnika. Wewnątrz zamontowano też klatkę bezpieczeństwa. Spore zmiany nastąpiły również w silniku, gdyż jak wiadomo, Moskwiczowi daleko było do osiągania większych prędkości. Dzięki temu jego moc wzrosła o ponad 25 proc.

O stworzonym przez Józefa Nazaruka pojeździe stało się tak głośno, że zainteresowali się nim aż Rosjanie. Na jego podstawie zamierzali produkować sportowe samochody. Przyjechała wtedy delegacja z zamiarem kupna auta. Zapewnienia właściciela, że samochód nie jest na sprzedaż nic nie dały. Wtedy, jak wspominał, postanowił on wycenić Moskwicza na taką cenę, aby ostatecznie Rosjan zniechęcić. Zaporowa kwota nie zrobiła jednak na nich żadnego wrażenia, wyciągnęli stos pieniędzy i zabrali auto. Niebawem jednak Związek Radziecki upadł, a wraz z nim plany produkcji sportowych samochodów.

Jerzy i Bogdan Nazaruk liczą teraz, że pojazd uda się odnaleźć. Dlatego też apelują do osób, które mogą mieć wiedzę na temat dalszych losów sportowego Moskwicza 412 o kontakt w tej sprawie.

(fot. archiwum rodziny Nazaruk)

19 komentarzy

  1. Grabarz z czerniejowa palacz zwłok

    Jak widac po powyższych komentarzach, wszyscy wiedzą jacy są bracia N.

    Ale ja chętnie wyciągnę wiecej brudów … Wtedy bedzie wstyd im. O ile panowie N wiedza czym jest wstyd. Bo przez wiele lat chyba nie wiedza czym jest wstyd.

    Dlatego dziwi mnie bardzo kolejny tytuł Salonu Roku 2020 przez zakłamany Auto Świat.

    Mimo wszystko trzymam kciuki, skoro Pan Mirek Mazur stworzył replikę Syreny Sport od zera to Panowie N dadzą rade zrobic replikę auta jakie przekonstruował ich ojciec. Moze na starość Ci panowie poszli nauczyli sie czegos z zycia ? Chociaz Pan Józef był człowiekiem z pasja ale cwaniakiem i kombinatorem to wszystko robił dla swoich dzieci , którym zbudował piekny kompleks na Abramowickiej.

  2. a tą kupę kasy co ojciec dostał to zwrócą? oczywiście po waloryzacji…

Materiały wideo

Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

Co? Gdzie? Kiedy?

Powiatowy Piknik Pszczelarski w Dęblinie
„Jarmark Pawłowski – ginące zawody” – święto miłośników folkloru i tradycji ludowej
Noc Muzeów w Woli Osowińskiej
Kościelec – Historia na Nowo – czyli piknik rodzinny w Piaskach
Seans filmowy pod chmurką na Placu Wolności