Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Niedawno zdobyła prawo jazdy, wypożyczyła samochód i zderzyła się z mitsubishi (foto)

Kierująca toyotą kobieta nie zachowała ostrożności i wjechała w tył mitsubishi. Sprawczyni miała uprawnienia do kierowania od dwóch tygodni. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 11:40 w rejonie skrzyżowania al. Kraśnickiej i ul. Raszyńskiej w Lublinie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, kierująca toyotą kobieta nie zachowała ostrożności i wjechała w tył mitsubishi. Jak nam wyjaśniano, kierowca mitsubishi widząc zmieniające się światło na sygnalizatorze, gwałtownie zahamował. Podróżujące pojazdami osoby nie doznały obrażeń ciała.

Badanie alkomatem wykazało, że oboje kierujący byli trzeźwi. Sprawczyni miała uprawnienia do kierowania od dwóch tygodni. Została ukarana mandatem karnym. Nie ma utrudnień w ruchu.

(fot. nadesłane – Olek, uczestniczka zdarzenia)

17 komentarzy

  1. gj
    Odpowiedz

    bezpieczny odstęp to podstawa ale z tym hamowaniem przy zmianie świateł też trzeba mieć umiar. żółte światło jest po to, żeby gwałtownie nie hamować. Skoro gwałtownie hamował to próbował przejechać na żółtym ale nie zdążył albo widząc zapalające się żółte spanikował i wcisnął pedał w podłogę. Obowiązek zachowania dystansu nie zwalnia z myślenia i powstrzymania się od wykonywania zbędnych, gwałtownych manewrów. Kierowca zawsze powinien mieć ograniczone zaufanie do innych na drodze.

  2. Pop
    Odpowiedz

    Myślę że na koniu w galopie by sobie poradziła, tak ją widzę!

  3. xxx
    Odpowiedz

    a czego nikt się nie czepia, że facet jej ostro zahamował. jakby zrobił to przed jakimś januszem, to by się polała fala hejtu, że powinien na żółtym przemknąć, a nie hamować w ostatniej chwili

    1. haha
      Odpowiedz

      miał prawo ostro zahamować. Obowiązkiem pani było zachować taki odstęp żeby sama dała radę zatrzymać pojazd gdyby jakiś „facet jej ostro zahamował”

      czego jeszcze nie rozumiesz ?

    2. XYZ
      Odpowiedz

      może dlatego, że większość komentujących wie co to bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu… w żadnym, ale to w żadnym wypadku, osoba zatrzymująca się na żółtym nie zostanie uznana współwinnym, bo ktoś za nią się nie wyrobił z hamowaniem!

  4. Kuba.
    Odpowiedz

    Śpieszmy się kochać Panki, tak szybko odchodzą…

  5. wielkiSZU
    Odpowiedz

    odczepcie się, to trasa z poza egzaminu, każdemu może się zdarzyć 🙂

  6. Moja
    Odpowiedz

    Zapewniam że nikt na kursie PJ nie uczy siedzenia z łbem w smartfonie.
    A jak paniusia nie ma predyspozycji do kierowania pojazdami to żadna szkoła jej nie nauczy poprawnie jeździć. Pierwsze ostrzeżenie było żeby dała spokój…

    1. XYZ
      Odpowiedz

      po pierwsze – jeździłaś we wszystkich szkołach, we wszystkich autach, ze wszystkimi instruktorami?
      po drugie – jeśli zdała egzamin WORDu, to trzeba się przyjrzeć konkretnemu egzaminatorowi…

  7. born
    Odpowiedz

    Uwaga na te panki z carsharingu. Mam wrażenie że to w większości czubki tuż po egzaminie bo jeszcze brak swojego auta albo swoje przed chwilą skasowane.

  8. Franio
    Odpowiedz

    Składka OC sprawcy powinna wzrosnąć kilkukrotnie.

  9. Klos
    Odpowiedz

    Masakra z tymi osobami mają prawko a jeździć nie potrafią, jak te szkoły jazdy uczą ? Uczą jak zdać egzamin a nie jak się jeździ. Powinni sprawdzić po jakich szkołach kierowcy najwięcej powodują wypadków. A nie szkoły prześcigają się w rankingach UNAS ZDASZ ZA PIERWSZYM, może i zdasz ale czy będziesz umiała jeździć??? Zastanów się jedna z drugą.

    1. Mickey66
      Odpowiedz

      Ano uczą zdać egzamin, a nie jeździć, bo inaczej egzaminu nie zdadzą i tak nie będą jeździć i nikt takiej szkoły nie wybierze. Grandą jest to, że egzaminy są tak idiotyczne. Umiejętność sprawnego poruszania się samochodem i zdania egzaminu, powinny być tożsame. Nie są. Nawet się nie zbliżają do siebie. Cały system egzaminowania to kompletna patologia. I takie właśnie są efekty. Najpierw trzeba zdać egzamin, a potem samemu pomału nauczyć się jeździć i liczyć, że w tym czasie nic się nie stanie. Niestety nie każdemu się udaje. Pani miała pecha po prostu.

    2. On.
      Odpowiedz

      Szkoła jazdy to jedno, jest jeszcze WORD który ma za zadanie weryfikację poziomu nauki jazdy. Mnie jak oblali za pierwszym razem, rzekome wymuszenie w strefie ruchu gdzie samochód był ode mnie ze dwieście metrów, to następny egzamin mimo przekroczenia prędkości na Witosa został zaliczony. Kasa musi się zgadzać i tyle w temacie jakości egzaminów i nauki jazdy.

    3. Xawierry
      Odpowiedz

      Dokładnie te instruktory to jakoś nędznie uczą, albo siedzą w telefonie lub tablecie i niewiadomo czego szukają. Aaa albo podrywają laleczki które przychodzą na kurs. Są tacy co wypytują cały życiorys bo myślą że coś im się taniej załatwi – miernoty i dusigrosze.

  10. Pablo
    Odpowiedz

    dobrze zaczęła karierę. może już skończyć…

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy