Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lubelski ksiądz nie będzie już chodził ulicami z modlitwą o oddalenie zarazy. Zakazał mu tego biskup

Ksiądz Mirosław Matuszny po dwóch dniach musiał zakończyć swoją odbywającą się na ulicach miasta modlitwę się w intencji oddalenia zarazy oraz przed utratą wiary. Otrzymał też zakaz realizowania wszelakich publicznych inicjatyw.

Przed kilkoma dniami informowaliśmy o nietypowej inicjatywie jednego z lubelskich duchownych. Ksiądz Mirosław Matuszny, proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła przy ul. Bernardyńskiej w Lublinie, postanowił wyjść na ulice miasta aby modlić się w intencji oddalenia zarazy oraz przed utratą wiary. We wtorek, po wieczornej mszy świętej odprawianej o godzinie 19:00, przeszedł ulicami na terenie swojej parafii, ściskając w rękach relikwie św. Antoniego, patrona Lublina.

Jak wyjaśniał duchowny, nie organizuje w ten sposób żadnego zgromadzenia religijnego. Postanowił bowiem przejść zaplanowaną trasę samotnie, modląc się i błogosławiąc swoich parafian. Zachęcił wiernych jedynie do stanięcia w tym czasie w oknie, ewentualnie zapalenie świecy, no i do wspólnej modlitwy. Zapowiedział również, że w podobny sposób będzie się modlił każdego dnia, do czasu, aż sytuacja związana z koronawirusem się unormuje. Na razie przynajmniej do końca marca.

O księdzu stało się głośno nie tylko w naszym kraju, lecz również za granicą. Jak wyjaśniał duchowny, swoją uliczną modlitwą nie walczy z wirusem. Zarzucano mu bowiem propagowanie średniowiecznych metod. W ten sposób chce jedynie przekazać wiarę i nadzieję. Okazało się jednak, że po dwóch dniach musiał zrezygnować z tego typu modlitwy. Powodem był fakt, iż duchowny sam bez żadnego konsultowania tego z przełożonymi, podjął tego typu działania. Ci zaś o wszystkim dowiedzieli się z mediów.

Jak wyjaśnił ks. Mirosław Matuszny, otrzymał od ks. Arcybiskupa zakaz kontynuowania publicznego nabożeństwa na ulicach. To samo dotyczy wszystkich innych publicznych inicjatyw. Dodał również, że w pokorze przyjął decyzję oraz zaznaczył, iż nie będzie udzielał w związku z tym żadnych wyjaśnień ani komentarzy.

(fot. TVP)

93 komentarze

  1. Asia
    Odpowiedz

    Kiedy był pożar miasta Lublina dominikanie wyszli na ulicę z procesją z relikwiami Krzyża Świętego, także we wrześniu 1939 ulicami starego miasta przeszła procesja. To jest nieodłączna część naszej tradycji i pobożności.

  2. Antoni
    Odpowiedz

    Ludzie mamy XXI wiek

  3. zbigniew
    Odpowiedz

    Sprawa jest prosta ,jedni wierzą inni nie ,niech jedni nie wchodzą drugim w drogę i bedzie git .Ale te szopki ze świeceniem budynków ,dróg czy samochodów ,jakby na to nie patrzeć tzw”uzytecznosci publicznej ” czyli nas wszystkich wierzacych i niewierzacych ,to juz gruba przesada i nijak nie przystoi do państwa które przynajmniej oficjalnie określka się jako neutralne światopoglądowo

  4. tymoteusz
    Odpowiedz

    Anna ,a czym według Ciebie rózni sie szamaństwo od tego co robi się w kosciele ? ja zadnej różnicy nie widzę .Ale nie mam nic przeciwko ,póki ktoś nie zaczyna mi czegoś narzucać .Niech sobie kazdy wierzy w co chce ,póki nie narzuca tego innym ,nie przeszkadza mi to .Szlag mnie dopiero trafia kiedy widzę np ,świecenie samochodów ,dróg czy budynków .Dla mnie w tym momencie to już przegięcie i szamanizm w dosłownym tego slowa znaczeniu Póki co mamy przynajmniej oficjalnie państwo świeckie i takie rzeczy nie powinny mieć miejsca .Od wyznawania wiary jest kosciół i tam powinny odbywać się wszelkie obrzedy

  5. Anna
    Odpowiedz

    Jak można określić „działania” tego proboszcza jako szamaństwo. Modlitwa od zawsze była ratunkiem i pomocą w trudnych chwilach. A relikwie również, bo za wstawiennictwem Świętych mozna wyprosic wiele łask Bożych. A św. Antoni jest patronem naszego miasta.

  6. !!!!!!
    Odpowiedz

    Biskup zapewne dobry kolega Żuczka. Popieram działanie księdza, a biskup dalej niech siedzi w swojej twierdzy

  7. qa
    Odpowiedz

    Przedwczoraj mówił jeszcze „Do samego końca. Mojego albo jej” a teraz ugiął się przed jakimś budzikiem.
    Wiarygodność zerowa!!!

  8. xionc
    Odpowiedz

    Wczoraj szamani w większej grupie chodzili po ulicach Lublina. U mnie na osiedlu było ich sześciu (przypadek?). Nieśli swoje św. obrazki, magiczne przedmioty i mamrotali zaklęcia. Ciekawe co chcieli osiągnąć? Odwrócić kolejnych wiernych od kościoła? Nie dość że sami się narażają to jeszcze przy okazji narażą innych. Ciemnogród i czysta głupota.

  9. Rex Poloniae
    Odpowiedz

    Szkoda. Biskup sam mógl wyjść na ulice. Lewactwo Go zaszczekało. W tych czasach nie potrzebny nam szczurek zastraszony przez hejterów, tylko ksiądz Matuszny.

    1. marabut1
      Odpowiedz

      Nie obrażaj innych, nawet tych podłych, bo stajesz się równym z nimi i nic dobrego tym bardziej nie usłyszysz. Nie zauważyłeś, że rzucając błotem sam się ubabrałeś. Nie nadajesz się na króla mącicielu…

  10. Piekarz
    Odpowiedz

    Nie rozumiem nowoczesnego biskupa. Ksiądz Matuszny nie robił zgromadzeń, sam chodził po mieście to już komuś przesakadzalo. Jeśli ksiądz chce działać, coś robić dla dobra innych to mu się zabrania. Negatywa decyzja biskupa. Jsk można komuś zabronić działać.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy