W poniedziałek potwierdzone zostało kolejne ognisko wścieklizny na terenie województwa lubelskiego. Tym razem w miejscowości Białystok w gminie Dołhobyczów w powiecie hrubieszowskim. Jak wskazują służby weterynaryjne, wszystko zaczęło się od dziwnego zachowania kota. Zwierze nagle zaatakowało jednego z mieszkańców.
Z uwagi, iż w tych stronach występuje zagrożenie wścieklizną, od razu wszczęte zostały działania mające ustalić, czy kot nie był zakażony. Badania dały wynik pozytywny. Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej objęli gospodarstwa nadzorem, sprawdzane jest, czy okoliczne zwierzęta domowe również nie są chore. Zwłaszcza, że kot miał bytować na wolności i przemieszczać się po całej okolicy.
Niebawem wojewoda lubelski ma wydać rozporządzenie na temat wyznaczenia kolejnego obszaru zagrożonego. Już teraz objęto nim m.in. cały powiat tomaszowski. Do tego część powiatów biłgorajskiego, zamojskiego, krasnostawskiego oraz hrubieszowskiego. Na tym terenie obowiązuje między innymi obowiązek szczepienie kotów i trzymanie ich w zamknięciu. Także psy muszą znajdować się na uwięzi lub na ogrodzonym terenie zamkniętym.
Nie wolno również dotykać i podnosić padłych zwierząt, a w przypadku ich znalezienia należy zawiadomić Urząd Gminy lub Inspekcję Weterynaryjną. Przypadki padnięcia zwierząt domowych lub zwierząt, których zachowanie może wskazywać na zakażenie wirusem wścieklizny należy zgłaszać Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii.
Na przestrzeni ostatnich 10 lat na terenie województwa lubelskiego wykrywano tylko pojedyncze ogniska wścieklizny. W tym roku choroba cały czas się rozprzestrzenia. Obecnie potwierdzono już 22 przypadki. Lekarze weterynarii podejrzewają, iż wścieklizna pochodzi z Ukrainy, gdzie z uwagi na trwającą wojnę, szczepienia lisów zostały wstrzymane.
16 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bardzo proszę nie robić sobie jejek w temacie wścieklizny.
Ta choroba jest wciąż nieuleczalna, a umieralność wśród ludzi wynosi niemalże 100%.
Proszę także o zapoznanie się z objawami mogącymi świadczyć o zakażeniu u zwierząt.
Proszę nie lekceważyć żadnego przypadku mogącego świadczyć o zakażeniu.
Niestety są to skutki wojny za naszą wschodnią granicą.
Od dawna mamy problem z odrą, problemem staje się krztusiec, a teraz w szybkim tempie przybywa potwierdzonych przypadków wścieklizny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pełno ich na polach,powyrzucanych z domu przez różnych szubrawców.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dokładnie. Skutki wojny na ukrainie. Brak szczepień.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ludzi którzy atakują zwierzęta też trzeba badać czy nie mają wścieklizny.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
nie dość ,że nawlekli wszelkiego brudu, chorób ludzkich to jeszcze odzwierzęcych żenada
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
ja pamietam jak nawoływano ludzi w tv sciek, żeby w zime pootwierac okna piewnic w blokach i dać schronienie bezdomnym kotkom- takie akcje żeby do piewinic ściągnąc smród odchodów kocich,wylęgarnie pcheł i za razem chorób!!! a teraz nakaz szepienia domowych kotów które dwór widzą jak do weterynarza w koszyku jada!!! nie dawno czytałem że obowiązek rejestrować zwierzeta domowe(ileś milionow zwierzatek x abonament roczny) teraz ileś milionów szczepionek ktoś już musiał przygotować a zeby teraz sprzedac po odpowiedniej zastraszającej reklamie. gotówka rządzącym musi sie zgdzac!!! rozumiecie !!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Najpierw choroby ludzkie teraz odzwierzece
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
choroby ludzkie teraz odzwierzece żenada
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jak byłem malutki to pamiętam że topili te koty, i mówili że uciekły
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Dziwne. Przecież w tym roku były zrzucane szczepionki dla lisów. Czy to przyczyniło się do rozprzestrzenienia choroby ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
hm wyobraź sobie że lisy nie są największym nosicielem wścieklizny. Najgorsze są gryzonie na które koty polują.