Przejdź do treści
wtorek, 13 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Kot rzucił się na człowieka, badania potwierdziły wściekliznę. Cały powiat na czerwono

Już 22 przypadek wścieklizny odnotowano w naszym regionie. Tym razem chory okazał się kot. Na obszarach zagrożonych wprowadzono obowiązek szczepienia tych zwierząt.

fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne

W poniedziałek potwierdzone zostało kolejne ognisko wścieklizny na terenie województwa lubelskiego. Tym razem w miejscowości Białystok w gminie Dołhobyczów w powiecie hrubieszowskim. Jak wskazują służby weterynaryjne, wszystko zaczęło się od dziwnego zachowania kota. Zwierze nagle zaatakowało jednego z mieszkańców.

Z uwagi, iż w tych stronach występuje zagrożenie wścieklizną, od razu wszczęte zostały działania mające ustalić, czy kot nie był zakażony. Badania dały wynik pozytywny. Pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej objęli gospodarstwa nadzorem, sprawdzane jest, czy okoliczne zwierzęta domowe również nie są chore. Zwłaszcza, że kot miał bytować na wolności i przemieszczać się po całej okolicy.

Niebawem wojewoda lubelski ma wydać rozporządzenie na temat wyznaczenia kolejnego obszaru zagrożonego. Już teraz objęto nim m.in. cały powiat tomaszowski. Do tego część powiatów biłgorajskiego, zamojskiego, krasnostawskiego oraz hrubieszowskiego. Na tym terenie obowiązuje między innymi obowiązek szczepienie kotów i trzymanie ich w zamknięciu. Także psy muszą znajdować się na uwięzi lub na ogrodzonym terenie zamkniętym.

Nie wolno również dotykać i podnosić padłych zwierząt, a w przypadku ich znalezienia należy zawiadomić Urząd Gminy lub Inspekcję Weterynaryjną. Przypadki padnięcia zwierząt domowych lub zwierząt, których zachowanie może wskazywać na zakażenie wirusem wścieklizny należy zgłaszać Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii.

Na przestrzeni ostatnich 10 lat na terenie województwa lubelskiego wykrywano tylko pojedyncze ogniska wścieklizny. W tym roku choroba cały czas się rozprzestrzenia. Obecnie potwierdzono już 22 przypadki. Lekarze weterynarii podejrzewają, iż wścieklizna pochodzi z Ukrainy, gdzie z uwagi na trwającą wojnę, szczepienia lisów zostały wstrzymane.

16 komentarzy

  1. QWQW
    Odpowiedz

    Bardzo proszę nie robić sobie jejek w temacie wścieklizny.
    Ta choroba jest wciąż nieuleczalna, a umieralność wśród ludzi wynosi niemalże 100%.
    Proszę także o zapoznanie się z objawami mogącymi świadczyć o zakażeniu u zwierząt.
    Proszę nie lekceważyć żadnego przypadku mogącego świadczyć o zakażeniu.
    Niestety są to skutki wojny za naszą wschodnią granicą.
    Od dawna mamy problem z odrą, problemem staje się krztusiec, a teraz w szybkim tempie przybywa potwierdzonych przypadków wścieklizny.

  2. J
    Odpowiedz

    Pełno ich na polach,powyrzucanych z domu przez różnych szubrawców.

  3. Zemsta mechanika
    Odpowiedz

    Dokładnie. Skutki wojny na ukrainie. Brak szczepień.

  4. Agugugaga
    Odpowiedz

    Ludzi którzy atakują zwierzęta też trzeba badać czy nie mają wścieklizny.

  5. No nie kuwa
    Odpowiedz

    nie dość ,że nawlekli wszelkiego brudu, chorób ludzkich to jeszcze odzwierzęcych żenada

  6. icos
    Odpowiedz

    ja pamietam jak nawoływano ludzi w tv sciek, żeby w zime pootwierac okna piewnic w blokach i dać schronienie bezdomnym kotkom- takie akcje żeby do piewinic ściągnąc smród odchodów kocich,wylęgarnie pcheł i za razem chorób!!! a teraz nakaz szepienia domowych kotów które dwór widzą jak do weterynarza w koszyku jada!!! nie dawno czytałem że obowiązek rejestrować zwierzeta domowe(ileś milionow zwierzatek x abonament roczny) teraz ileś milionów szczepionek ktoś już musiał przygotować a zeby teraz sprzedac po odpowiedniej zastraszającej reklamie. gotówka rządzącym musi sie zgdzac!!! rozumiecie !!

  7. No nie kuwa
    Odpowiedz

    Najpierw choroby ludzkie teraz odzwierzece

  8. No nie kuwa
    Odpowiedz

    choroby ludzkie teraz odzwierzece żenada

  9. Stasio
    Odpowiedz

    Jak byłem malutki to pamiętam że topili te koty, i mówili że uciekły

  10. hm
    Odpowiedz

    Dziwne. Przecież w tym roku były zrzucane szczepionki dla lisów. Czy to przyczyniło się do rozprzestrzenienia choroby ?

    1. Rezydent
      Odpowiedz

      hm wyobraź sobie że lisy nie są największym nosicielem wścieklizny. Najgorsze są gryzonie na które koty polują.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy