Jechał „wężykiem” po ekspresówce, doprowadził do kolizji. Wszyscy byli przekonani, że jest pijany
14:49 25-07-2026 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 lipca, na drodze ekspresowej S12/17 między Lublinem a Piaskami. Po godzinie 12 kierowcy poruszający się tą trasą zwrócili uwagę na jadącą „wężykiem” Skodę. Podejrzewając, że siedzący za kierownicą mężczyzna może być pijany, zaalarmowali policję.
W międzyczasie świadkowie, widząc, jak poważne zagrożenie stwarza kierowca Skody, postanowili go zatrzymać i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Przyniosło to skutek, jednak mężczyzna wjechał w tył jednego z pojazdów. Na szczęście nikt nie doznał obrażeń.
Badanie alkomatem wykazało, że kierujący Skodą… był trzeźwy. Z relacji świadków wynika, że mężczyzna miał przyznać, iż zażył silne leki. Za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem karnym.
Przez ponad godzinę występowały spore utrudnienia w ruchu. Zablokowany był jeden pas jezdni. Utworzył się korek liczący ponad kilometr długości. Obecnie nie ma już problemów z przejazdem.

fot. nadesłane Marcin

fot. nadesłane Marcin

fot. nadesłane Marcin

fot. nadesłane Michał

fot. nadesłane – Jakub

fot. nadesłane – Jakub
Jeżeli leki które zażył posiadają w ulotce że nie należy prowadzić po nich pojazdów mechanicznych, powinien być pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a prawo jazdy zatrzymane.
Jechałem jak droga była zwężona do lewego pasa i niestety zamiast powoli płynnie jechać to co chwile ruch się zatrzymywał bo każdy chciał zobaczyć co się stało. Kiedy ludzie nauczą się jeździć i przestaną się gapić i nagrywać telefonem i sztucznie spowalniać ruch. Chyba na zachodzie Europy za takie zachowanie dają mandaty i słusznie.
Ludzie są z natury głupi i głupotę mają w genach. Ot i cała tajemnica.
Dodatkowo Polacy to w 99 procentach potomkowie chłopów. ich mentalność nigdy nie ewoluuje.
jak mu zajchali droge to oni powinni dostac mandat a nie ze skody
Jakby miał kamerkę to niewykluczone, że mandat słusznie się należał, ale samozwańczym szeryfom, z których jeden pewnie po prostu zajechał mu drogę i dał po hamulcach, usiłując go „zatrzymać”, co zresztą w pełni mu się udało.
Niektórych z wcześniej komentujących pragnę uspokoić, że policjanci z pewnością szczegółowo wypytali kierującego co to były za „silne” leki i gdyby były to leki zawierające substancje po których kierowanie samochodem jest zabronione to z pewnością interwencja nie skończyłaby się tylko mandatem i pozamiataniem szosy.
Dla czego to podduszaja czubki powinni odpowiadać
Po silnych lekach nie siada się za kierownicę. Dobrze że się tylko na stłuczce skończyło.
A jaka jest definicja „silnego” leku?
Przed zażyciem przeczytaj ulotkę bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Pewnie zażył ciproksen doustnie
Tera społeczniaki sie bedo na każdego rzucać jak na pijanego
Rozumiem,ze trzeba zawiadomić policję,gdy ktoś dziwnie jedzie.Ale zajeżdżanie drogi stwarza jeszcze większe zagrożenie dla innych uczestników,a potem tak agresywne zatrzymanie człowieka.Od takich rzeczy są służby a nie szeryfowie drogowi.
A dlaczego i czy to on, ten po lekach, leży na trawie pod barierą i jest przyciskany kolanem? To tak można?
Jak się zachowywał jak po alkoholu, nie powiem jechać i tyle.