Przejdź do treści
środa, 14 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Będzie paszportyzacja polskiej żywności. Na początek projekt obejmie ziemniaki, wołowinę oraz wieprzowinę

Polska żywność bez tajemnic i pełna informacja dla konsumentów, to cel projektu paszportyzacji polskiej żywności. Już wkrótce rusza pilotaż w odniesieniu do rynków ziemniaka, wołowiny i wieprzowiny.

Celem projektu paszportyzacji polskiej żywności jest zwiększenie wiarygodności, przejrzystości i pewności informacji o pochodzeniu krajowej żywności. Idea „Od pola do stołu” ma wiele kontekstów.

Jednym z nich jest budowa cyfrowego systemu gwarantującego efektywne śledzenie i identyfikowanie informacji o produktach rolno-spożywczych w łańcuchu dostaw. Funkcjonalności projektowanego systemu umożliwią rejestrowanie i walidowanie transakcji w procesach produkcji i dystrybucji żywności.

Prace nad projektem roboczo nazwanym Paszportyzacja Polskiej Żywności” zainicjowane zostały przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wraz z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa oraz GovTech Polska w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

– Projekt paszportyzacji polskiej żywności wpisuje się w międzynarodowe trendy, w ogólnoświatowe trendy. Chcemy, aby konsument miał zapewnioną wiarygodną informację o żywności na każdym etapie produkcji. Aby doskonale zdawał sobie sprawę z tego skąd pochodzi żywność, jakim procesom przetwórczym została poddana, a także, gdzie była składowana i w końcu jak trafiła na półkę sklepową – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorz Puda przedstawiając projekt.

Budowa systemu jest odpowiedzią na rosnące oczekiwania konsumentów w odniesieniu do dostępu do informacji o produktach żywnościowych. Wykorzystanie systemów śledzenia oraz identyfikowania produktów staje się koniecznością, gwarantującą polskiemu sektorowi rolno-spożywczemu utrzymanie pozycji liczącego się na świecie dostawcy żywności.

Wdrożenie projektu zapewnieni możliwość uzyskania wiarygodnej informacji o żywności na każdym etapie łańcucha dostaw, co jest zgodne z rosnącymi oczekiwaniami konsumentów, którzy poszukują transparentnej informacji o pochodzeniu produktu żywnościowego.

(fot. pixabay.com)

11 komentarzy

  1. kierowca fiata
    Odpowiedz

    pozniej beda promocje np w biedrze lub lidlu….kto normalny tam kupuje…wole swojhe

  2. Tyle w temacie
    Odpowiedz

    Dziś w Europie Polska żywnośc jest najbardziej zatruta pestycydami i innym świństwem. Od kiedy Polski chlop dorwał się do chemii nawozi na potęgę. … Osobiście słyszałem jak wiesniaki spod Janowa rozmawiali że dla siebie to on ma inne maliny a na sprzedaż inne.
    A co robią tam z gryka?jak kwitnie czym ja pryskaja?? Zresztą ze wszystkim bydle ze wsi kombinuje.

    1. Rolnik
      Odpowiedz

      Musieliśmy dostosować się do uni i produkować taki sam syf jak oni ale miastowe głąby zeżrą wszystko.

      1. .
        Odpowiedz

        Miasto, Polska tak. Ale wy wiesniaki niepowinniscie być w Unii.

  3. jojo
    Odpowiedz

    czyli burak żoliborski będzie jadł tylko certyfikowane przez partyjnego kolesia brambory

  4. Andrzej
    Odpowiedz

    Pracowałem na gospodarstwie w Niemczech i Holandii i tyle oprysków co oni stosują to masakra rolnicy tam swoich produktów nie jedzą wszystko na eksport wszystko ładnie wygląda ale bez smaku.

    1. zadziwiony
      Odpowiedz

      drugi spec .Kupuja dla siebie od polskiego chłopa , od którego „gość” nie będzie kupował.
      pokręciło was

  5. Turysta_nudysta
    Odpowiedz

    Kartofle i wieprzowina to bardzo wartościowe pokarmy. Podobno przysłowie jest mądrościa narodu ”jesteś tym co jesz”, no comment..

  6. gśoć
    Odpowiedz

    A będzie informacja o dodanych pestycydach, antybiotykach, zawartości azotynów i tego wszystkiego żówna co bez umiaru sypie polski producent? Jeżeli nie to wolę kupować zagraniczne lub drożej bezpośrednio od rolnika, jak znam jego gospodarstwo i produkty.

    1. Zadziwiony
      Odpowiedz

      Taaaa, na świecie robaki nie gryzą owoców, nie ma chorób,bez nawozu rośnie 9 ton pszenicy na hektarze, a jabłka rosną od razu z nalepką bio. Polskiemu zaś rolnikowi cała ta chemia dawana jest za darmo byle sypał/pryskał.

    2. Ff jjb
      Odpowiedz

      Zobacz jak na zachodzie nawożą uprawy… Szambo i inne ścieki to norma do tego kupa nawozu także smacznego….

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy