Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Lubelska radna trafiła na „dołek”, domagała się od policji odszkodowania. Odeszła z niczym

Ponad 171 tys. zł od policji domagała się radna Rady Miasta Lublin Magdalena Sz.-M., twierdząc, że została niesłusznie zatrzymana. Sprawa przeszła przez kolejne instancje, jednak sądy nie podzieliły jej argumentów. Sąd Apelacyjny w Lublinie właśnie przypieczętował sprawę: pieniędzy nie będzie, a wyrok jest prawomocny.

fot. lublin112.pl/zdjęcie ilustracyjne

We wtorek, 25 sierpnia, w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie odbyło się posiedzenie w sprawie radnej Rady Miasta Lublin Magdaleny Sz.-M. Chodzi o pozew, jaki złożyła, domagając się od Komendy Miejskiej Policji w Lublinie odszkodowania i zadośćuczynienia, jak twierdzi – za niesłuszne zatrzymanie. Roszczenie opiewało na nieco ponad 171 tys. zł. Z uwagi na to, że zdarzenie miało miejsce, gdy kobieta nie piastowała jeszcze funkcji publicznej, a także dotyczyło spraw rodzinnych, radna zawnioskowała o to, aby posiedzenie sądu odbyło się przy drzwiach zamkniętych.

Jak wskazywał Jawny Lublin, wszystko zaczęło się w połowie 2023 roku, kiedy mąż kobiety wezwał policjantów do interwencji dotyczącej przemocy domowej. Ostatecznie Magdalena Sz.-M. wylądowała w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych, czyli tzw. policyjnym dołku. Z uwagi na przesłanki dotyczące znęcania się fizycznego lub psychicznego mundurowi wszczęli procedurę „Niebieskie Karty”.

Jak to zazwyczaj bywa w sprawach nieporozumień rodzinnych, każda ze stron ma własną, zupełnie odmienną wersję wydarzeń. Tak też było i tym razem. Kobieta miała żal do policji za zatrzymanie. Dlatego złożyła do prokuratury zażalenie na przeprowadzoną interwencję, wskazując, że funkcjonariusze przekroczyli swoje uprawnienia. Co ważne, nastąpiło to dopiero po ponad roku od interwencji. Śledczy, po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich okoliczności, uznali jednak, że mundurowym nie można nic zarzucić, a umieszczenie kobiety w policyjnym areszcie było zasadne.

Magdalena Sz.-M. jednak nie odpuściła. Zaskarżyła decyzję prokuratury, więc sprawą zajął się Sąd Rejonowy Lublin-Wschód. Ten jednak również wskazał, że policjanci działali zgodnie z przepisami, a ich interwencja była prawidłowa. Radna nadal uważała jednak, że nie powinna zostać zatrzymana przez funkcjonariuszy. Postanowiła więc wkroczyć na drogę cywilną.

W maju br. Sąd Okręgowy uznał, że radna nie otrzyma ani odszkodowania, ani zadośćuczynienia. Wszystko dlatego, że przepisy wyraźnie wskazują, iż z takim żądaniem można wystąpić w ciągu roku. Kobieta złożyła jednak pozew niemal półtora roku po interwencji policji. W tym przypadku niewiele brakowało, a to radna musiałaby pokryć koszty postępowania. Sąd postanowił jednak, że koszty sądowe pokryje Skarb Państwa.

To jednak również w żaden sposób nie sprawiło, aby kobieta uznała, że na dołek trafiła z własnej winy. Postanowiła odwołać się do sądu II instancji. Sąd Apelacyjny jednoznacznie wskazał, że policjanci działali zgodnie z przepisami i procedurami. Tym samym utrzymane zostało poprzednie rozstrzygnięcie, a Magdalena Sz.-M. nie otrzyma od policji nawet grosza. Tym razem wyrok jest już prawomocny. Radna nie chciała komentować całej sprawy.

33 komentarze

  1. Yyy
    Odpowiedz

    No tak, patologia we wladzach miasta i jeszcze pieniądze chce wyludzic. Domyslam się pod jaką flagą dziala

    1. Zostań kierowcą bolt uber freenow
      Odpowiedz

      KUL kończyła ta pani. Takie tam gwiazdy po studiach wyrastają

      1. hmm
        Odpowiedz

        widać u Żuka nie wybrzydzają.

    2. He he
      Odpowiedz

      Zaciąg Kowalczyka jest imponujący.

  2. Kżysztof Rzuk
    Odpowiedz

    Tępa, łapczywa i patologiczna dzida.

  3. silwuple
    Odpowiedz

    Takich mamy przedstawicieli, natychmiast do dymisji.

  4. Mieszkaniec
    Odpowiedz

    Ninja domowa i radna z koziej Wólki bo nawet nie z Lublina ale herbate dawała ludziom przed kościołem to głosowali

  5. Uciekłem od wariatki
    Odpowiedz

    Wyrazy współczucia dla męża. Chłopie zawijaj się z tego toksycznego związku póki jeszcze masz szansę ułożyć sobie życie na nowo – z czasem będzie coraz gorzej 🙁

    1. aaa
      Odpowiedz

      Tylko trzeba wziąć pod uwagę że odejść można, ale Jego pobory i wszystko co wypracował zostaje przy niej.

    2. Rzuciłam wariata
      Odpowiedz

      A ja rozwiodłam się z zaćpanym pijakiem i oszustem, który każdemu opowiadał że jego żona to wariatka. Bo nie zgadzałam się na jego trwonienie czasu i pieniędzy na, między innymi, chlanie wódy i panie do towarzystwa, jeszcze dużo miał swoich chorych atrakcji. To on jest wariatem. Ale sumienie go gryzie, bo tłumacząc czemu jest rozwiedziony czuje przymus obwinienia żony.

  6. Ja.
    Odpowiedz

    A dlaczego z naszych podatków został pokryty proces , jeżeli ten bandzior wszedł na drogę cywilną ? K… wa to jest niedorzeczne i nielogiczne .
    P. S teraz właśnie policjanci powinni tej s… ce założyć sprawę za pomówienie i zawracanie d .. py.

  7. PO-KO
    Odpowiedz

    „Myszka agresorka” 🙂

  8. No ładnie się tam bawią
    Odpowiedz

    Co trzeba mieć we łbie żeby… uruchomić proces wydania „niebieskiej karty”?

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy