Zagrożenie czyha nad głowami, od dawna apelują o zrobienie z tym porządku. Po raz kolejny o mało nie doszło do tragedii (zdjęcia)
19:57 28-06-2022 | Autor: redakcja
W poniedziałek wieczorem tuż przed poruszające się ul. Węglinek w Lublinie auto spadł pokaźny konar drzewa. Na szczęście uszkodzony został tylko pojazd, jednak niewiele brakowało, a skończyłoby się to o wiele bardziej poważnie. Mowa o podróżujących samochodem osobach.
Jak wskazują okoliczni mieszkańcy, którzy na co dzień korzystają z tej drogi, nie jest to pierwszy taki przypadek w tym miejscu. Wszystko przez połamane przez wichury konary, które licznie zalegają na gałęziach drzew tuż nad jezdnią.
-Chłopaki mieli ogromne szczęście, gdyż tak duży konar mógł im naprawdę wyrządzić dużą krzywdę. Od dawna apelujemy o zrobienie porządku w tym miejscu, jednak jesteśmy odsyłani z miejsca na miejsce. Chyba jak dojdzie do tragedii, to dopiero ktoś się za to weźmie – tłumaczy nam jeden z mężczyzn.
Wspomniany fragment ul. Węglinek ma ponad pół kilometra i biegnie dnem lessowego wąwozu. Z obu stron porastają go liczne drzewa. Cały teren stanowi zagajnik, przez który porusza się też szereg rowerzystów, jest on również wykorzystywany do spacerów. Tymczasem nad głowami wiszą połamane konary, które w każdej chwili mogą spaść. Mieszkańcy dodają, że większość z tzw. wiatrołomów zalega tam od pamiętnej nawałnicy, jaka miała miejsce latem ub. roku.
Także obecni na miejscu strażacy tłumaczą, że nie jest to pierwsza tego typu ich interwencja w tym miejscu. Niejednokrotnie przyjeżdżali usuwać powalone drzewa czy konary, które spadły zarówno na pojazdy jak też na samą drogę.
-Byłem tam na górze, nagle usłyszałem ogromny huk spadającego drzewa. Jako, że wcześniej nie słychać było żadnej piły, od razu domyśliłem się, że znowu coś się wydarzyło. Jak przybiegłem zauważyłem, że się nie myliłem. Dobrze, że nikomu się nic nie stało – dodaje kolejny z mieszkańców.
Jak nam przekazano, nikt nie chce, aby wycinać drzewa, gdyż miejsce to jest niezwykle urokliwe. Chodzi tylko o zadbanie, aby poruszanie się miejską przecież ulicą było bezpieczne. A obecnie trzeba patrzeć w górę z obawą, czy znów na kogoś coś nie spadnie.
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
Skandalem jest, żeby takim wąwozem samochody puszczać. To jest pomnik przyrody.
Żadne zabudowania przy nim bezpośrednio nie występują, da się wyjechać do głównej drogi i z jednej, i z drugiej strony wąwozu. Nie pasuje oberwanie konarem, to naokoło!
Dokładnie!!!
Piszesz tak, bo Cię nie stać na auto.
Ul. Węglinek powinna być co najwyżej [strefą zamieszkania]. To jest chore, że setki spacerujących tamtędy osób, musi schodzić z drogi i iść w kurzu po Panu w samochodzie się spieszy.
TO NIE POMNIK PRZYRODY. Pomnikiem przyrody jest w tej okolicy jeden dąb szypółkowy, ale nie w tym wąwozie tylko przed nim. W rezerwacie przyrody Stasin jest nielegalny tor rowerowy i co? Nic. lublin112 olewa ten temat tak samo jak władze parku, które zarządzają tym rezerwatem.
Helikoptery sobie pokupić.
Taa. Po dwa na podwórku.
zuk zaciera raczki bedzie wycinka
A to nie pis z szyszką na czele są specjalistami od wyrżniecia wszystkiego na czym da się zarobić?
Jestem ostatni od chwalenia PiSu, ale w Lublinie, w ostatnich latach, jednak co najmniej kilka km kwadratowych terenów zielonych zostało zamienionych na parkingi. A co najśmieszniejsze. To z możliwością zaparkowania jest dużo gorzej niż10 lat temu. W takim tempie, to za 10 lat, ludzie zaczną się zabijać o miejsce postojowe, a samochody nie będą kradzione dla zysku, lecz uprowadzane, po to by je usunąć z „naszego” parkingu.
Ja już nic nie rozumiem. To w końcu wolisz tereny zielone czy parkingi? Czytając twój post, naprawdę ciężko się połapać…
Dlaczego tam jest dopuszczony ruch samochodowy? To grubsza sprawa.
Bo ludzie tam mieszkają?
Faktycznie – to musi być spisek producentów wąwozów!
Masz Internet, masz w tekście podany adres – otwórz mapy i się przyjrzyj. Na razie twój komentarz ma wartość merytoryczną „zero”.
Oprócz internetu mam też życie.
Pomimo tego, że tam nie mieszkam, to zdarzyło mi się tamtędy kilka razy jechać – ta droga zwyczajnie jest ludziom potrzebna.
Teraz oceń swój komentarz pod względem merytorycznym mistrzu.
Oprócz Internetu masz życie, więc zamiast sprawdzić coś w 15 sekund i wiedzieć, w 2 minuty piszesz 2 durne komentarze. Jeśli wszystkie decyzje podejmujesz w ten sposób, to co to za życie 🙂
Ta droga zapewnia dojazd do ok 30 gospodarstw jadąc od kraśnickiej (obszar „za” wąwozem).
Wiem, sprawdziłem zanim zabrałem głos. Nijak ma się to jednak do stwierdzenia, że można z drugiej strony przejechać niewielkim nakładem. Jakby pośrodku były bagna, to pewnie też by niektórzy próbowali 3 minuty zaoszczędzić…
Nadleśnictwo powinno założyć fotopułapkę i nagle okazałoby się, że ze 2 auta tamtędy jeżdżą i im bardzo konary przeszkadzają.
Racja. Fotopułapka by się przydała w rezerwacie Stasin, tam masz nielegalny tor rowerowy, wyskocznie itd.
Zapomniałeś jeszcze o tym, że tam są pola uprawne i ta droga, przez ten wąwóz, zapewnia dogodny dojazd dla rolników do okolicznych pól.
Nie zmienia to faktu, że tamtędy jeżdżą ludzie, chociażby rowerami. Widać to z resztą na zdjęciu.
W wąwozie mieszkają? To nie jest „ślepa ulica”. Będzie trochę dalej, ale przejechać się da. Modernizując linie kolejowe, czy budując ekspresówki, też wiele przejazdów zlikwidowano, ludzie mają dalej, ale nikt nie pisze, żeby tych dróg nie modernizować/budować.
Tak Franiu.
Ludzie będą jeździć naokoło, nadkładać w dym drogi, bo Anon z internetu tak sobie wymyślił.
Proszę, wróć do rowerków…
Jakie w dym drogi, przecież i z jednej, i z drugiej strony wąwozu do cywilizowanej drogi jest blisko.
Do cywilizowanej drogi tak.
Ale jeśli chodziłoby o dotarcie do konkretnego punktu umiejscowionego powiedzmy w połowie drogi do centrum, to dystans jadąc w jedną lub w drugą stronę raczej by się sporo różnił, prawda?
Bo jest tam ruch aut od wieków .A ten wąwóz powstał właśnie dzięki ruchowi pojazdów.
Wąwozy lessowe powstają w wyniku podmywania wodą po opadach, a nie bo auto przejedzie…
Co, samochody jeździły i z czasem ziemi spod nich ubywało? Co za bzdura!
Znawco, to jest głębocznica.
Erozja mechaniczna to spowodowała w głównej mierze.
To drzewo się złamało od drgań od silników i głośników.
Kierowcy i mieszkańcy okolic apelują… Ja apeluję, żeby szanowni kierowcy nie zap… tamtędy gruntówką jak po autostradzie, wzbijając przy tym tumany kurzu.
Zakazać jazdy autami!!!
Prawo do pędzenia zawsze i wszędzie (ale tylko samochodem, bo inni mogą poczekać) powinno być preambułą naszej Konstytucji. A jak ktoś nie lubi piasku w oczach to jest lewakiem.
Bozia pogroziła. Następnym razem trafi.
To ta matka boska co się tak do niej modlicie zabija? Skoro tak nie jest warta nawet jednej zdrowaśki.
To przecież radziecka podpucha i chęć siania nienawiści.
Ten Maciej z bebenem sam by te drzewo rozpodał
Dopiero jak ktoś zginie, ktoś inny zgadnie, że trzeba coś wyciąć.
Ale u nas ze wszystkim tak, dopiero jak coś się stanie to jest wielkie sprawdzanie (przez 3 miesiące)
Zawaliła się kamienica – kontrole kamienic.
Jakaś buda zabiła ludzi w górach – kontrole bud.
Spalił się escape room – kontrole escape roomów.
Spalił się barak – kontrole baraków.
I to nic że są ludzie, którzy są za to odpowiedzialni i że biorą za to niemałe pieniążki…
tak to jest jak paru kretynów pobuduje się w środku lasu, a potem do mają do wszystkich pretensje, że dookoła są drzewa 🙂
? Najlepiej wypowiem się, a nie mam zielonego pojęcia. Buahahaha.
Pewnie, najpierw były domy, później zasadzono drzewa, a na końcu samochody wyjeździły wąwóz, jak ktoś wyżej stwierdził 🙂
Faktycznie się nie znasz…
Ten teren to był przez przynajmniej kilkadziesiąt lat terenem rolniczym, wzdłuż tej drogi były zabudowania. Wąwóz, który tam się znajduje jest wynikiem działalności ludzkiej. Jest to typowy wąwóz antropogenicznie przekształcony. Polemizowanie z tym tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie masz zielonego pojęcia o tym terenie. Ciężko polemizować, czy tłumaczyć coś komuś jak nie ma zielonego pojęcia jak zachowują się pyły (less).
Na początku to wyjeździły konne powozy ten wąwóz. Nie chce cię obrażać w żaden sposób, ale nie wiesz co to za wąwóz, a się wypowiadasz.
Gdy Ty nie wiesz co to za wąwóz, a się wypowiadasz, to Ci nie przeszkadza?
Rozumiem, że dokumentowałeś powstanie wąwozu od dnia zero i masz jako jedyny niepodważalną wiedzę, reszta to głąby… Pewnie mieszkasz w okolicy, sam tamtędy jeździsz i adres zamieszkania zrobił z Ciebie eksperta z geologii.
Ten wąwóz jest przykładem na studiach przyrodniczych o powstaniu głębocznicy. Tak,, jestem związany z tym miejscem. Tak jeżdżę tamtędy. Coś jeszcze ? Zbłaźniłeś się i jeszcze będziesz dyskutować, nie mając wykształcenia ani tym bardziej wiedzy na ten temat. Przeproś i się nie odzywaj.