Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Zabrał auto klienta warsztatu. Doprowadził do dwóch kolizji, jazdę zakończył w rozlewisku

Najpierw mężczyzna zabrał pojazd z jednego z zakładów mechanicznych, a potem doprowadził do dwóch kolizji. Na koniec "utopił" samochód w rozlewisku. 22-latek miał w organizmie niemal 1,5 promila alkoholu.

Wczoraj po południu biłgorajscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kolizji w miejscowości Zagumnie w gminie Biłgoraj. Ze zgłoszenia wynikało, że pojazd marki Mercedes zderzył się tam z dwoma pojazdami. Sprawca zdarzenia nie zatrzymując się odjechał.

– Na miejscu oczekiwali poszkodowani, 49-latka z gminy Aleksandrów, która kierowała nissanem oraz 27-latek z gminy Biłgoraj, który kierował volkswagenem. Osoby te oświadczyły, że jadąc od strony Gromady w stronę Biłgoraja inny samochód w wyniku nieprawidłowo wykonanego manewru wyprzedzania uderzył najpierw w nissana, a następnie w jadącego przed nim volkswagena i odjechał – informuje sierż. szt. Joanna Klimek z Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Uczestnicy kolizji ruszyli za sprawcą i jednocześnie powiadomili o wszystkim policję. Policjanci wjechali w drogę leśną, która pokazali im poszkodowani. Po chwili mundurowi zauważyli pojazd marki Mercedes, który częściowo zanurzony był w leśnym rozlewisku. Przy pojeździ znajdowało się dwóch młodych mężczyzn.

– Jak wstępnie ustalili policjanci, mercedesem kierował 22-letni mieszkaniec gminy Biłgoraj. Mężczyzna jak się okazało zabrał samochód pozostawiony przez klienta do naprawy w warsztacie samochodowym w jednym z zakładów mechanicznych na terenie gminy Biłgoraj. 22-latek na wyprawę „zaprosił” swojego 26-letniego kolegę również mieszkańca gminy Biłgoraj. Jak wykazało policyjne badanie alkomatem obaj mężczyźni znajdowali się w stanie nietrzeźwości, obaj mieli w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu – wyjaśnia sierż. szt. Joanna Klimek.

Po sprawdzeniu w policyjnych bazach wyszło na jaw, ze 22-latek posiada zakaz prowadzenia pojazdów. Obaj mężczyźni trafili do policyjnego aresztu.

– 22-latkowi grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Obecnie policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia – dodaje sierż. szt. Joanna Klimek.

68-119396

2017-12-27 15:38:35
(fot. Policja Biłgoraj)

35 komentarzy

  1. Mateusz
    Odpowiedz

    Ktoś w nowym roku dostanie po kieszeni…Raczej to nie będzie ten geniusz, który utopił auto, bo nie podejrzewam, żeby miał jakieś wolne środki, oprócz tych drobnych, które zostały mu po kieszonkowym☺Albo mama i tata,albo właściciel warsztatu…

  2. gajga
    Odpowiedz

    Jakoś gdy poczytam o wyczynach takich śmieci , zanikają u mnie ludzkie odruchy ..nie miał bym nic przeciwko zastrzykom z trucinzną dla takich uposledzonych i zagrażających innym ludziom jednostek …w więzieniu tego nie zamkną ,chodzi to to i zużywa tylko niepotrzebnie tlen

  3. dfdsgfs
    Odpowiedz

    Szkoda MLa… ciekawe czy sprawca się wypłaci

  4. Jasny gwint!!!
    Odpowiedz

    Zabrać to mógł komuś kto był właścicielem pojazdu, jeśli pojazd stał na terenie warsztatu samochodowego to nie zabrał, a ukradł. Nie bójcie się użyć tego słowa drodzy redaktorzy – ukradł,zajumał, zapie…lił, bardziej tu pasuje niż, zabrał.

    1. Nikos
      Odpowiedz

      Mógł jeszcze przywłaszczyć, a nie ukraść. Pewnie chciał go oddać, a wiec pożyczył. Przywłaszczył. Czuba tak to jest

      1. Bla
        Odpowiedz

        Kazdy czlowiek ma oc, nie tylko firma czy pojazd. Odpowie ten, kto auto wzial pod swoja opieke. Wszystko da sie wyciagnąc od sprawcy, jak wolisa od razu dac sobie spokoj ze staraniami o odszkodowanie i płakać cichutko w kąciku to tak rob, normalnie poszkodowanemu nalezy sie odszkodowanie

    2. lublin112
      Odpowiedz

      Jak informuje policja nie będzie odpowiadał za kradzież, a za krótkotrwałe użycie pojazdu, a to trochę inna kwalifikacja czynu…Pozdrawiamy.

      1. Ekspert
        Odpowiedz

        No fakt. Bylo to krotkotrwale uzycie pojazdu, bo dlugo sie nim nie najezdzil. Kradziez by byla wtedy, gdyby mercedes pozostal caly.

        1. kuba
          Odpowiedz

          czy wam się to podoba czy nie podpada to pod krótkotrwałe użycie – mechanik może przecież przejechać się. żeby sprawdzić czy auto naprawione, nie ma tu kradzieży. Każdy szanujący się warsztat ma także specjalne ubezpieczenie OC na wypadek kolizji „testowanego” auta

          1. rzyg

            Ubezpieczenie nie obejmuję kierowców pod wpływem alkoholu.

          2. pietrek

            Życzę powodzenia do odszkodowania z ubezpieczenia.

  5. alad
    Odpowiedz

    Mam nadzieję że ktoś napisze co to za zakład

    1. bart
      Odpowiedz

      Cytryn i Gumiak Wola Dzbądzka 13 za figuro w prawo

  6. Jaro
    Odpowiedz

    No to gosc odbierze auto z warsztatu troszeczke pozniej.

    1. Mikki
      Odpowiedz

      A w życiu nie odebrałbym już tego samochodu. Sprawa trafiła by do sądu (prawa konsumenta) I z ubezpieczenia zakładu (jeżeli posiada) lub środków własnych zakładu kupił inne. Ten mercedes powinien zostać zezłomowany

      1. Użytkownik
        Odpowiedz

        Możesz sobie gdybać biedaku

  7. Jaro
    Odpowiedz

    Jak sie bawic, to sie bawic. Strach auto w warsztacie zostawiac u takich fachowcow.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy