Niedziela, 16 czerwca 202416/06/2024
690 680 960
690 680 960

Wywiesił kartkę z przesłaniem do sąsiada. Ten nie pozostał dłużny (zdjęcia)

Od jednego z naszych czytelników otrzymaliśmy zdjęcia sąsiedzkiej potyczki, jaka ma miejsce w znajdującym się na terenie Lublina bloku. Postanowiliśmy ją opublikować, gdyż odpowiedź mieszkańca na zarzuty sąsiada, potrafi poprawić humor.

W ostatnich dniach na drzwiach wejściowych do jednego z lubelskich bloków pojawiła się kartka z przesłaniem do sąsiadów. Jej autor, pisząc w liczbie mnogiej co może sugerować, iż występuje nie tylko w swoim imieniu, anonimowo postanowił zaapelować o wzajemny szacunek i czas na odpoczynek. Przypominając, że w bloku niesie się każdy dźwięk, skupił się na ciszy nocnej.

Jak wyjaśnił „to nie jest czas na przesuwanie mebli, szuranie czymś po podłodze, robienie schabowego, głośne gadanie i śmianie się, stukanie obcasami na ostatnie piętro i temu podobne rzeczy. A już tym bardziej nie na imprezy w bloku.”

Na wywieszoną kartkę zareagował mieszkający na samej górze lokator. Uznał on bowiem, iż skoro w wiadomości wymienione jest ostatnie piętro, jest ona skierowana właśnie do niego. Przypomniał w niej, że skoro każdy z lokatorów zdecydował się na zamieszkanie w bloku, stał się automatycznie częścią społeczeństwa. A społeczeństwo oznacza też posiadanie znajomych i przyjaciół.

Wywiesił kartkę z przesłaniem do sąsiada. Ten nie pozostał dłużny (zdjęcia)

Wywiesił kartkę z przesłaniem do sąsiada. Ten nie pozostał dłużny (zdjęcia)

Wywiesił kartkę z przesłaniem do sąsiada. Ten nie pozostał dłużny (zdjęcia)

(fot. nadesłane)

Autor: redakcja

59 komentarzy

  1. Ludzie którzy się wypowiadają że może tak być głośno ,ludzie mieszkają różni także tacy którzy są chorzy trzeba mieć trochę przyzwoitości ,cisza nocna jednak istnieje szacunek jakiś ludzie co wami się dzieje jak komuś przeszkadza to nie znaczy że jest upierdliwy i sobie coś wymyślił nawet nie wiecie jak to może uprzykrzyć komuś życie ale jak was coś dotknie w życiu to zobaczycie .przykro czytać takie kome

  2. W kazdej klatce/kazdym bloku musi byc Szeryf 🙂 Najczesciej mianowanie Szeryfa odbywa sie z tzw. „Automata” czyli ktos mianuje sie sam bez wiedzy innych lokatorow. Szeryf sam okresla prawo w swoim „miescie” i stara sie przymusic innych do stosowania swojego prawa… Teraz troche powaznie – Cale zycie mieszkalem w Lublinie w blokach, wiezowcach – nowych i tych „z wielkiej plyty” itd. Teraz kupilem mieszkanie 75 m w starym bloku – tak w starym bo niestety w nowych blokach sytuacja jest duzo gorsza. W nowych blokach moze sie trafic kilku Szeryfow w jednej klatce 🙂 W nowych blokach przeszkadza wszystko i praktycznie wszystkim… Nie jest to kwestia pochodzenia tylko mylnego wrazenia… ze cos osiagnalem… Czesto w nowych blokach mieszkaja ludzie dla ktorych jest to pierwsze wlasne mieszkanie i wydajac wieksze pieniadze maja wyobrazenie ze cos od nich zalezy… W bloku/wiezowcu mieszkamy z innymi i musimy to zaakceptowac (oczywiscie nie mowimy o skrajnych przypadkach) Niestety to tylko blok i nigdy nie bedzie niczym wiecej… Nie pomoga ogrodzenia 🙂 od otoczenia zewnetrznego, kartki na klatkach, Policja tez nie pomoze bo jedyne co moga to dac mandat i prosic zeby zachowywac sie ciszej… W przykladzie powyzej przeszkadza nawet tupanie, o ile pan Piotr nie poprosil o celowe walenie nogami podczas wchodzenia to widac jak duzym problemem moze byc upierdliwy Szeryf… Ci ktorzy odsylaja do pubow, dyskotek pomijaja jeden fakt – a co jesli na tym spotkaniu u Pana Piotra sa 4 pary/malzenstwa i kazda ma dziecko 5-9 lat. Dzieci sie bawia rodzice pija lampke wina rozmawiaja smieja sie… dzieci tez maja isc do baru lub club-u? Odrzucajac skrajne zachowania zycie w bloku polega na kompromisie bo nie jestesmy sami i ludzie maja prawa do odmiennosci… A sobotnim spiochom ktorzy klada sie o 22-giej polecam szklaneczke whisky przed ulozoniem sie do snu… Pomaga zasnac a i halas przestaje byc uciazliwy

    • Dzieci na nocnej domówce? To pewnie jakaś patola i Policja jak najbardziej powinna wparować z alkomatem i zrobić porządek 🙂 z ta lampką wina też bym nie przesadzała bo w takim wypadku nikt nie będzie słuchał bełkotu o szeryfach i imprezie. Rodzice mają być TRZEŹWI jak mają dzieci pod opieką.
      Ja polecam imprezowiczom domki jednorodzinne. Bo jak jest regulamin spółdzielni to maja go przestrzegać, trochę jak z kodeksem ruchu drogowego.
      Wprowadzasz się do bloku-masz regulamin, siadasz do auta-masz kodeks drogowy. Ani mieszkanie w bloku,ani jazda samochodem nie są obowiązkowe jak ktoś tego nie rozumie i nie ma zamiaru się podporządkować.

    • @Szeryf Nie bierzesz jednej rzeczy pod uwagę, że kiedyś ludzie byli bardziej kulturalni i jednak potrafiło się zabawić bez jakichkolwiek reperkusji dla otoczenia. Bardziej się szanowali. Dzisiaj mamy dzicz, pełno frustratów, którzy wyładowują swoje kompleksy albo na drogach, albo w mieszkaniach etc. etc.

      „A sobotnim spiochom ktorzy klada sie o 22-giej polecam szklaneczke whisky przed ulozoniem sie do snu”. Ciekawe, czy będziesz miał tyle odwagi powiedzieć to prosto w oczy pielęgniarce, która np. będzie miała dyżur od 6:00 w niedziele, czy kierowcy MPK, mądralo? Bo z pewnością pielęgniarki i kierowcy MPK mają wolne soboty i niedziele.

  3. Czytam i dochodze do wniosku ,że 90% ludzi to popieprzeni pieprzem ziołowym.

  4. Faktycznie wiadomość nędzna ta strona jest coraz gorsza