Tragiczny wypadek na trasie Lublin-Chełm. BMW rozpadło się na pół po zderzeniu z Oplem
00:56 14-05-2026 | Autor: redakcja
fot. nadesłane Patryk
00:56 14-05-2026 | Autor: redakcja
Selekcja naturalna, zero żalu.
A ludzi z opla nie szkoda?
Poświęcili się dla dobra ogółu bo na nich wyeliminował się ten jołop z bmw.
Do tych, którzy piszą selekcja naturalna. Oby taka sytuacja kiedyś nie dotyczyła was. Może ten kierowca 1 raz tak zaszalał? Co wy sędzowie z koziej d… o tym możecie wiedzieć? Co czuje jego rodzina? Może On był wspaniałym człowiekiem. Może mu się śpieszyło? Ludzie włączcie jakieś ludzkie instynkty. Bo to do was wróci. Polacy co się z wami dzieje? Zezwierzęcyliście się na maksa? Ja wiem, trudne czasy, każdy pędzi, ale zachowajcie odrobinę człowieczeństwa.
Posiadacze BMW nie kupują go tak po prostu. To auto służy do zapi…lania i dobrze o tym wiesz. Kupują go osoby które same uważają, że mają ponadprzeciętne umiejętności kierowcy i zaniżają umiejętności innych kierowców, a nie na pierwsze auto. Od tego też jest sekcja komentarzy, żeby ludzie mogli sobie trochę upuścić emocji, bo faktycznie flaki się gotują po przeczytaniu takich nagłówków. Wszystkie stereotypy zachowane – łącznie z tym, że auto po poważnych naprawach i spawaniu ramy – bo się rozpadło na pół.
Bardzo dobrze, że taki stereotyp funkcjonuje, bo jak kierowcy widzą na drodze BMW, to często zapobiegawczo są bardziej czujni lub zachowują odstęp, żeby dać takiemu kierowcy margines do odratowania się po popełnieniu błędu.
Już tak nie broń swojej rodzinki czy tam wafla z bwm. Jołop nie umiał jeździć i tyle, Dodatkowo jakimś gruzem spawanym z kliku. Jesteście beznadziejni jako społeczeństwo. Tylko funkcjonariusze wnoszą dla tego kraju pożytek, to elita. Reszta to zwykłe paroby i robole.
Na posiadanie bmw powinna być pisemna zgoda obojga rodziców wraz z oświadczeniem, że wezmą na siebie koszty naprawy szkód wyrządzonych tym wózkiem przez swoją latorośl. Zgoda wraz z oświadczeniem powinna być co kwartał odnawiana w obecności dzielnicowego..
Z kierowcami BMW, to jednak coś jest nie tak. Ile razy takiego widzę, to jest pewne że coś odwali. Wczoraj dwa razy. Jakubowice Konińskie – ograniczeniu do 50, sznurek aut leci sobie licznikowe 60. I pojawił się on, czarne X5, oczywiście nie zdzierżył, wyprzedził cały sznurek po liniach, po przejściach, a co tam. Dalej Dąbrówka, tym razem biała 5-tka, nawet nie jechał szybko, ani jednego zakrętu nie przejechał dobrze, wszystkie ciął. Jeden rozpaczliwie prostował bo z przeciwka coś nadjechało.
Zrobiło się bezpiexzniej
W wypadku brało udział jedno BMW czy dwa?
Nie uratowali ? A jakie miał szanse na przeżycie?prawdopodobnie nie było co ratować
Marka zobowiązuje BMW
zupełnie nie rozumiem dlaczego ten z opla nie uciekał do rowu lub w rzepak . Widział przecież światła a na dodatek ostrzegał go długimi by uciekał z drogi . Poszedł na czołówkę i nogi i miednice połamane w 16 miejscach .
Nieodżałowany Bimmer napisałby: „Przynajmniej nie był powolniakiem. Coś pokazał i osiągnął. Miał dynamit w nodze i komputer w głowie.”