W poniedziałek na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dorohusku odbyło się spotkanie wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka z przedstawicielami m.in. Krajowej Administracji Skarbowej, Straży Granicznej, weterynarii i sanepidu. Uczestniczył w nim także wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. Tematem było wprowadzenie skuteczniejszych kontroli produktów rolno-spożywczych, jakie wjeżdżają z Ukrainy do naszego kraju.
Jak podkreślano, celem jest ograniczenie niekontrolowanego napływu tego typu towarów. Wojewoda wskazywał, że już w ubiegłym tygodniu miała miejsce narada w tej sprawie z wojewodą podkarpacką. Wówczas uzgodniono, jakie decyzje i działania należy podjąć w pierwszej kolejności, aby faktycznie ten nadzór był bardziej efektywny i skuteczny.
– Nie chcemy, żeby ograniczało się to tylko do zarządzania „zza biurka”. Jeżeli będzie potrzeba, będziemy obecni fizycznie na granicy, będziemy razem z naszymi służbami. I przede wszystkim będziemy wychodzić naprzeciw oczekiwaniom, również naszych służb, jeżeli będą potrzebowały naszego wsparcia i zaangażowania – podkreślił Krzysztof Komorski.
Wiceminister rolnictwa zaznaczył, że po wprowadzeniu embarga na niektóre produkty z Ukrainy, pojawiają się sygnały, iż jest ono omijane. Wskazał, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo co do przewożenia ich na Litwę, skąd wracają do Polski. Do tego nie ma też pewności, czy po drodze towar nie jest rozładowywany w naszym kraju.
Michał Kołodziejczak dodaje, iż skierował jasny przekaz do pracowników służb odpowiedzialnych za kontrolę tego typu przewozów, aby w tym trudnym czasie każdy pracował z pełnym zaangażowaniem. Ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego, praca ta ma być wytężona a każdy powinien dawać z siebie 120 procent. Koniec też z przerzucaniem odpowiedzialności między sobą.
Wiceminister zapewnił także zero tolerancji dla służb, które nie będą wykonywały należycie swojej pracy czy też łamały procedury. To samo ma dotyczyć przedsiębiorców, którzy na garbie polskich rolników zamierzają wprowadzać produkty rolno-spożywcze z Ukrainy z pominięciem przepisów.
– Sytuacja za wschodnią granicą obnażyła pewne deficyty, a naszym zadaniem jest teraz zrobić absolutnie wszystko, aby interes polskich rolników został zabezpieczony – dodał Krzysztof Komorski.
Najbliższe działania mają dotyczyć cukru, jaki w dużych ilościach zaczął być zwożony do Polski z Ukrainy. Do misnistra rolnictwa oraz premiera trafią też wnioski o wdrożenie działań mających na celu ograniczenie jego importu. Zwiększono też ilość kontroli, intensywność analizy dokumentacji jak też przepływ informacji pomiędzy instytucjami granicznymi a powiatowymi.
Jednak to wciąż zbyt mało, więc mają być kolejne kroki zmierzające do uszczelnienia granicy polsko-ukraińskiej w kontekście transportu produktów rolnych i rolno-spożywczych. Wśród nich wskazano m.in. powołanie specjalnego zespołu doradczego, którego głównym zadaniem będzie kontrola napływu tego typu produktów do naszego kraju.
41 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
dyzma ze słomą w klapkach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
120% normy we wpuszczaniu nachodźców? Zobaczcie sobie statystyki, ilu miesięcznie zatrzymywano na wschodniej granicy w zeszłym roku, a ilu teraz.
Całą tę politykę dobrze kwituje mina i postawa tego wyższego mundurowego na zdjęciu 3.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wiceminister z gospodarską wizytą na granicy. A jak tam obywatelu w waszym życiu osobistym? Jeszcze tylko 20 latek i kawalerka spłacona? No brawo!
A na poważnie, to zastanawiam się, co kodziarze muszą mieć we ł,bach, skoro z jednej strony wciąż psioczą na „pis-inflację”, ale jak sam Wolny Rynek pozwala obniżyć ceny zboża i cukru (a więc i podstawowych artykułów spożywczych), to nie, osobiście interweniujemy na granicy, żeby nie było za tanio.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ty, nie pytaj, a lepiej weź się za myślenie.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No właśnie się wziąłem, i stąd te pytania. Zazdroszczę ludziom takim jak ty, mają prostą, klarowną wizję świata, codziennie sobie włączą ulubioną szczujnię i już mają wszystko wyjaśnione, powiedziane co należy uważać na dany temat, a których tematów nie trzeba poruszać, i już można spokojnie iść do tyry budować obywatelską ojczyznę i odkładać na ratę dla bankiera.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Lepszy interes zrobił 20 lat temu jego koalicyjny kolega Miller. My sprzedaliśmy Malezji pojazdy opancerzone zaś Malezyjczycy po dziś dzień płacą nam superodżywczym olejem palmowym.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Taki typowy Gierkowski język bolszewika. Piękne gadki i kopniaka dla każdego Polaka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Trochę mi tu pachnie pijarowską propagandą, próba ocieplenia wizerunku obecnej władzy. Pseudo rozliczanie byłej władzy, trzepanie towarów wjeżdżających do nas, wszystko w trosce o dobro obywatela. W końcu mamy takich włodarzy jakich sobie możemy wymarzyć. Jest popyt, jest podaż, spełnia się nasz mokry sen, he he. Jedyne, co może nas uratować, to zwiększenie swojej świadomości, samokształcenie, logika.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
… jak ma być wszystko na legalu to nikt za gołą pensje robił nie będzie
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będzie to skutkować co najwyżej wypowiedzeniami pracy przez graniczników
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
I wzrostem cen?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kacapski gumofilc
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Cisza!!! Cisza !!! kogucik pieje !!! jemu chodzi jedynie o 20tysi i 17 tysi na biuro poselskie a to co robi to są tylko pozory.