Niepokojące objawy doprowadziły do wykrycia dwóch nowotworów
88-letni pan Antoni przez pewien czas zmagał się z dolegliwościami, które coraz bardziej utrudniały mu codzienne funkcjonowanie. Bóle brzucha i prawej pachwiny, nocne dolegliwości oraz stan podgorączkowy skłoniły go do poszukiwania pomocy medycznej. Przeprowadzone badania wykazały dwa niezależne nowotwory wymagające leczenia chirurgicznego.
– Miałem takie kłopoty, że w żołądku pojawiało się bulgotanie, „gotowanie” i inne dziwne objawy. Zaczęły się też bóle w prawej pachwinie. Bardzo przeszkadzało mi to w codziennym funkcjonowaniu, bo bóle chwytały mnie na drodze i szukałem przystanku, żeby gdzieś sobie usiąść. Bolało mnie również w nocy, a do tego doszedł stan podgorączkowy. Musiała być tego jakaś przyczyna, próbowałem szukać ratunku. W badaniu kolonoskopowym wyszedł nowotwór w jelicie grubym. Do tego miałem jeszcze bóle w okolicach prawej nerki, więc pani gastroenterolog skierowała mnie do urologa. Ten od razu zdecydował o wykonaniu rezonansu magnetycznego, który wykazał zmianę w nerce. Skierowano mnie do chirurga, pana doktora Adama Alzubediego. Doktor przejrzał wszystkie dokumenty i stwierdził, że nie ma na co czekać. Podjęto decyzję, że operację należy wykonać jak najszybciej – opowiada 88-letni pan Antoni.
Wiek pacjenta oraz konieczność leczenia dwóch chorób nowotworowych stanowiły dla specjalistów szczególne wyzwanie. Zamiast planować dwie oddzielne operacje, lekarze zdecydowali się na rzadko stosowane rozwiązanie – jednoczasowe przeprowadzenie dwóch procedur chirurgicznych.
Dwie operacje podczas jednego znieczulenia
Zabieg przeprowadziły wspólnie zespoły Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego oraz Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie.
Kluczowe znaczenie dla zaplanowania operacji miało położenie obu zmian nowotworowych. Znajdowały się one po prawej stronie ciała pacjenta, co umożliwiło wykonanie obu procedur z wykorzystaniem jednego ustawienia robota chirurgicznego da Vinci.
– Rzadko zdarza się, że pacjent operowany jest jednoczasowo z powodu nowotworów dotyczących dwóch różnych narządów. Tu szczęśliwie znajdowały się one po tej samej stronie ciała. Dzięki temu mogliśmy zaplanować minimalnie inwazyjny zabieg operacyjny, który udało się wykonać podczas jednego zadokowania robota chirurgicznego. Po skończeniu etapu dotyczącego jelita grubego wystarczyło zamienić się sterami z dr hab. n. med. Przemysławem Miturą z Klinicznego Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej, który wykonał drugi etap operacji dotyczący nerki. Zabieg na dwóch narządach wykonaliśmy w czasie standardowej, pojedynczej operacji, co znacząco zmniejszyło uraz związany z leczeniem – tłumaczy dr n. med. Adam Alzubedi, chirurg z Klinicznego Oddziału Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego USK Nr 4 w Lublinie.
Odpowiednie przygotowanie operacji pozwoliło uniknąć konieczności zmiany ułożenia pacjenta i robota, wymiany narzędzi czy wykonywania dodatkowych dostępów chirurgicznych. Po zakończeniu pierwszego etapu lekarze zamienili się miejscami przy konsoli sterującej urządzeniem.
Usunięto duży guz, ale udało się uratować nerkę
Drugą część zabiegu przeprowadził dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, kierujący Klinicznym Oddziałem Urologii i Onkologii Urologicznej. Pomimo znacznych rozmiarów zmiany nowotworowej możliwe było jej usunięcie bez konieczności wycinania całej nerki.
– Po zakończeniu części dotyczącej jelita wraz z zespołem przystąpiłem do procedury radykalnego usunięcia sporych rozmiarów guza nerki. Dużą zaletą podwójnej operacji był brak konieczności kolejnego znieczulania pacjenta. U osoby starszej stanowi to bowiem istotne obciążenie dla organizmu. Co również istotne, mimo rozmiaru guza udało się zachować nerkę, która nadal będzie pełnić swoją funkcję, i usunąć jedynie zmianę nowotworową. Zastosowanie robota da Vinci pozwoliło na precyzyjne przeprowadzenie zabiegu przez niewielkie nacięcia, co ogranicza uraz operacyjny i może sprzyjać szybszemu powrotowi do sprawności – mówi dr hab. n. med. i n. o zdr. Przemysław Mitura, Lekarz Kierujący Klinicznym Oddziałem Urologii i Onkologii Urologicznej USK Nr 4 w Lublinie.
Wykorzystanie technologii robotycznej pozwoliło chirurgom wykonać obie procedury metodą małoinwazyjną. W przypadku pacjenta w zaawansowanym wieku ograniczenie rozległości zabiegu i uniknięcie ponownego znieczulenia miało szczególne znaczenie.
Sukces operacji rozpoczął się jeszcze przed wejściem na salę
Jak podkreśla dr Adam Alzubedi, powodzenie leczenia było rezultatem nie tylko pracy chirurgów, lecz także starannego przygotowania pacjenta i współpracy wielu specjalistów.
Przed operacją 88-latek przeszedł odpowiednią kwalifikację oraz konsultację anestezjologiczną. Lekarze ocenili wydolność jego organizmu i ryzyko wystąpienia powikłań. Istotnym elementem przygotowań była również poprawa stanu odżywienia pacjenta, którym zajmował się zespół Poradni Leczenia Żywieniowego USK Nr 4 w Lublinie.
Mężczyzna został szczegółowo poinformowany o przebiegu planowanego leczenia, możliwych zagrożeniach i zasadach rekonwalescencji. Po operacji zapewniono mu opiekę pooperacyjną oraz wczesną rehabilitację.
W skład zespołu operacyjnego, oprócz dr. Adama Alzubediego i dr. Przemysława Mitury, weszli również dr n. med. i n. o zdr. Paweł Polski, który asystował podczas zabiegu, oraz anestezjolog dr n. med. Katarzyna Ewa Czarko-Wicha. W operacji uczestniczyły także instrumentariuszka Renata Machaj, pielęgniarka Dorota Ogrodnik oraz pielęgniarki anestezjologiczne Anna Szewczak i Gabriela Iwanicka.
Klinicznym Oddziałem Chirurgii Ogólnej i Leczenia Żywieniowego kieruje dr hab. n. med. Witold Zgodziński, prof. Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.
88-latek opuścił szpital po czterech dniach
Mimo przeprowadzenia dwóch procedur chirurgicznych podczas jednej operacji hospitalizacja pana Antoniego trwała zaledwie cztery dni. Obecnie pacjent czuje się dobrze i z wdzięcznością wspomina opiekę, którą otrzymał w lubelskiej placówce.
– Trafiłem na wspaniałych ludzi i złotą obsługę. Dziękuję wszystkim, których spotkałem, szukając poprawy swojego zdrowia – mówi pacjent.
Przeprowadzony w Lublinie zabieg pokazuje, jak istotne w leczeniu skomplikowanych przypadków onkologicznych są współpraca zespołów różnych specjalności, indywidualne planowanie terapii oraz wykorzystanie nowoczesnych technologii chirurgicznych. W przypadku 88-letniego pacjenta pozwoliły one na usunięcie dwóch niezależnych nowotworów podczas jednej operacji, przy jednoczesnym ograniczeniu obciążenia organizmu leczeniem.
Źródło: USK 4 w Lublinie
1 komentarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ocieplanie wizerunku lekarzy.
Czy będą podobne artykuły typu, że: piekarz upiekł chleb, albo, że murarz postawił ścianę?