Dzisiejsza informacja dotyczy rozróżnienia między obowiązkiem szybkiego zwrotu środków a późniejszym ustaleniem, kto ostatecznie ponosi odpowiedzialność za nieautoryzowaną transakcję. Jak przekazał UOKiK, wyrok potwierdza stanowisko, które prezes urzędu od lat przedstawia w działaniach wobec banków.
— Co do zasady bank w pierwszej kolejności musi niezwłocznie zwrócić klientowi pieniądze – nawet jeśli podejrzewa jego rażące niedbalstwo. Ewentualna odpowiedzialność klienta może być rozstrzygana później — poinformował UOKiK.
Kiedy bank powinien zwrócić pieniądze?
Co do zasady zwrot powinien nastąpić najpóźniej do końca następnego dnia roboczego po stwierdzeniu nieautoryzowanej transakcji lub otrzymaniu zgłoszenia.
Wyjątek dotyczy sytuacji, w której bank ma uzasadnione i należycie udokumentowane podstawy, aby podejrzewać oszustwo ze strony płatnika, i poinformuje o tym organy ścigania. Podejrzenie oszustwa popełnionego przez klienta należy odróżnić od zarzutu, że przez rażące niedbalstwo umożliwił on działanie oszustom.
Zwrot pieniędzy nie przesądza jednak o ostatecznej odpowiedzialności banku. Jeżeli instytucja później wykaże, że do nieautoryzowanej transakcji doszło wskutek umyślnego działania konsumenta albo jego rażącego niedbalstwa, może dochodzić od niego zwróconej wcześniej kwoty.
Cztery banki ponownie przeanalizują odrzucone zgłoszenia
Dzisiejsza informacja UOKiK nawiązuje do wcześniejszych działań urzędu. W komunikacie z 7 września 2026 roku poinformowano o czterech decyzjach zobowiązujących dotyczących Alior Banku, mBanku, BNP Paribas oraz Banku Millennium.
Instytucje przedstawiły propozycje zmian odpowiadające oczekiwaniom UOKiK. Zobowiązały się zarówno do zmiany sposobu postępowania przy kolejnych zgłoszeniach nieautoryzowanych transakcji, jak i do ponownego przeanalizowania spraw wcześniej rozpatrzonych negatywnie.
— Finał postępowań wobec Alior Banku, Banku BNP Paribas, Banku Millenium oraz mBanku pokazuje, że nawet w trudnych sprawach dialog może być konstruktywny i prowadzić do konkretnych rozwiązań, wymaganych przez prawo i zabezpieczających interesy konsumentów. Trzeba przy tym podkreślić, że decyzja zobowiązująca nie jest kompromisem – możemy ją wydać tylko wtedy, gdy z przedsiębiorcą uda się wypracować mechanizmy, które w pełni usuwają naruszenia i ich skutki — mówił Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Co urząd kwestionował w praktykach banków?
Zastrzeżenia dotyczyły między innymi nieterminowego zwracania pieniędzy. W niektórych przypadkach banki oddawały środki jedynie warunkowo, na czas rozpatrywania reklamacji. Jeśli później uznawały, że klient autoryzował transakcję albo ponosi za nią odpowiedzialność, wycofywały zwrot i ponownie pobierały pieniądze z rachunku.
UOKiK kwestionował także odmowy uzasadniane prawidłowym uwierzytelnieniem klienta. Urząd podkreślał, że uwierzytelnienie i autoryzacja oznaczają różne rzeczy.
Uwierzytelnienie pozwala zweryfikować tożsamość użytkownika lub ważność użycia instrumentu płatniczego. Autoryzacja oznacza natomiast zgodę na wykonanie konkretnej transakcji. Samo użycie karty, wpisanie kodu czy zatwierdzenie operacji w aplikacji nie przesądza jeszcze, że konsument świadomie zgodził się na daną transakcję.
Zabezpieczenia mają ograniczać ryzyko utraty środków
Rozmowy z sektorem bankowym obejmowały również rozwiązania służące wykrywaniu oszustw i ochronie rachunków.
— Kwestia nieautoryzowanych transakcji płatniczych jest dla nas niezwykle istotna. Zakończone postępowania trwały blisko cztery lata i towarzyszył im intensywny dialog z sektorem bankowym, a także z innymi instytucjami, w tym KNF i Ministerstwem Finansów. Zakończenie tych czterech postępowań to nie jedyny i nie najważniejszy efekt — wskazywał Tomasz Chróstny.
W 2024 roku opublikowano zalecenia Prezesa UOKiK dla dostawców usług płatniczych. Wśród rozwiązań wdrażanych przez banki znalazły się systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję i biometrię behawioralną do wykrywania podejrzanych zachowań.
Stosowano również tzw. „cooling period”, czyli opóźnienie realizacji transakcji dające dodatkowy czas na wykrycie próby oszustwa. Inne narzędzia umożliwiają szybkie zgłoszenie nieautoryzowanej operacji oraz natychmiastowe zablokowanie wykonywania transakcji za pomocą tzw. „panic button”.
— Tym, co udało się nam osiągnąć przede wszystkim, jest realna zmiana praktyk banków, którą obserwujemy w ostatnich latach. Równolegle pracowaliśmy nad tym, aby przekonać banki do wprowadzenia wielu dodatkowych zabezpieczeń, chroniących środki przed działaniami zmierzającymi do wyłudzeń i kradzieży z kont. Wiele udało się zdziałać także w tej materii — podkreślał Prezes UOKiK.
Urząd oczekuje zmian od pozostałych banków
We wrześniowym komunikacie UOKiK informował, że w toku pozostawało jeszcze 10 postępowań, w których bankom postawiono analogiczne zarzuty. W dzisiejszej informacji urząd ponownie zaakcentował swoje oczekiwania wobec sektora.
— O przestrzeganie tych zasad Prezes UOKiK od lat upomina się w działaniach wobec banków. Cztery banki już zobowiązały się do zmian. Tego samego oczekujemy od pozostałych — przekazał UOKiK.
Źródło: UOKIK