Zagłębie przejęło inicjatywę
Spotkanie od początku toczyło się w szybkim tempie. Już w pierwszej minucie obie drużyny zdobyły po bramce. Najpierw podanie Kingi Jakubowskiej wykorzystała Joanna Drabik, a odpowiedź Joanny Andruszak przyszła po asyście Paulsen.
Na kolejne trafienie przyjezdne czekały do piątej minuty. Paulsen zaskoczyła bramkarkę rzutem z podłoża, ale Zagłębie wciąż prowadziło 4:2. Dwie bramki Aleksandry Rosiak w ciągu zaledwie 30 sekund pozwoliły lubliniankom wyrównać.
Gospodynie szybko odzyskały jednak przewagę. Najpierw odskoczyły na 7:4, a w 14. minucie prowadziły już 10:6. Trener Paweł Tetelewski poprosił wówczas o czas, lecz jego zespół nadal miał problemy ze skutecznością.
Sytuację dodatkowo skomplikowały kary dla Rosiak i Andruszak, po których biało-zielone musiały grać w podwójnym osłabieniu. W 18. minucie przegrywały 7:13. W ataku Zagłębia wyróżniała się Jakubowska, mająca wtedy na koncie sześć goli, a w bramce kolejne skuteczne interwencje dokładała Barbara Zima.
Tetelewski ponownie przerwał grę. Niemoc strzelecką jego podopiecznych, trwającą jedenaście minut, zakończyła dopiero Oliwia Domagalska w 26. minucie. Lublinianki przegrywały wówczas 8:15, a pierwszą połowę zakończyły przy wyniku 11:17.
Po przerwie rozpoczął się pościg
Drugą część spotkania przyjezdne otworzyły trzema trafieniami z rzędu. Najpierw bramkę zdobyła Paulsen, następnie Dagmara Nocuń, która zastąpiła na lewym skrzydle Sanję Radosavljević, a później Rosiak. Strata stopniała do trzech goli.
Obie drużyny nie wykorzystały rzutów karnych, a Zagłębie długo nie potrafiło zdobyć pierwszej bramki po zmianie stron. Dopiero w 37. minucie przełamała się Patricia Matieli.
Lublinianki konsekwentnie zbliżały się do rywalek. Na początku 40. minuty Rosiak trafiła po raz siódmy, zmniejszając stratę do 17:19 i zrównując się dorobkiem strzeleckim z Jakubowską.
Cztery minuty później kapitan zespołu z Lublina wykazała się znakomitym refleksem. Dopadła do piłki odbitej przez Monikę Maliczkiewicz i końcem dłoni skierowała ją do bramki. Przy wyniku 20:19 dla Zagłębia sprawa zwycięstwa była już całkowicie otwarta.
Pankowska i Rosiak przesądziły o przełomie
W 47. minucie PGE MKS El-Volt Lublin objął prowadzenie 22:21. Podania Rosiak wykorzystały Natalia Pankowska i Daria Przywara, a gospodynie miały coraz większe trudności z zatrzymaniem ataków przyjezdnych.
Szczególnie skuteczna była Pankowska. Popularna „Panki” zdobyła trzy bramki w trzy minuty, pomagając zespołowi odskoczyć na 23:21. Obrotowa wywalczyła również rzut karny, który pewnie wykorzystała Rosiak.
Biało-zielone powiększyły przewagę do 25:22 i utrzymały prowadzenie do końca. Zwyciężyły 29:25, choć jeszcze przed przerwą niewiele wskazywało na taki finał. Rosiak zakończyła spotkanie z dziesięcioma bramkami, a Pankowska dołożyła pięć trafień.
KGHM Zagłębie Lubin – PGE MKS El-Volt Lublin 25:29 (17:11)
Sędziowali: Michał Orzech i Robert Orzech.
Źródło: PGE MKS El-Volt Lublin