690 680 960

Pijany kierowca staranował zaparkowane auta. Na koniec się rozpłakał

Problemy rodzinne miały być powodem tego, że po pijanemu wsiadł za kierownicę. Na skrzyżowaniu stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w zaparkowane auta.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 20 na ul. Puchacza w Lublinie. Kierujący mazdą mężczyzna jechał ul. Lotniczą od strony Drogi Męczenników Majdanka. Wykonując manewr skrętu w prawo, w ul. Puchacza, stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego jego auto uderzyło w zaparkowane po lewej stronie pojazdy.

Mężczyzna zaczął odjeżdżać, lecz uszkodzenia w jego aucie sprawiły, że po chwili mazda wypadła z drogi, o mało nie uderzając w słup latarni. Następnie kierowca usiłował oddalić się pieszo, został jednak od razu ujęty przez świadków zdarzenia. Na miejsce wezwana została policja.

Badanie alkomatem wykazało, że 31-latek miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Wjechał w skodę i mercedesa, jedno z tych aut uderzyło jeszcze w fiata. Kierowca mazdy, kiedy dotarło do niego co zrobił, rozpłakał się. Jak wyjaśniał, powodem tego, że po pijanemu wsiadł za kierownicę, były jego problemy z żoną.

Mężczyźnie grozi teraz do dwóch lat pozbawienia wolności, a także wysoka grzywna. Straci też uprawnienia do kierowania. Oprócz tego, zgodnie z praktykami firm ubezpieczeniowych, będzie musiał zwrócić koszty naprawy uszkodzonych przez siebie pojazdów.

(fot. lublin112)
2018-09-02 21:09:36

19 komentarzy

  1. Tak działa ludzka psychika

    Tak to jest jak człowiek przestaje sobie radzić z problemami. Facet zadziałał impulsywnie, nie pomyślał jakie mogą być tego konsekwencje i mamy to co mamy. Niestety człowiek jest tak skonstruowany że w napadzie dużej złości wyłącza mu się myślenie tzn. działał w afekcie. Niestety kto tego nie przeżył ten nie zrozumie tego zachowania.

  2. Jakby nie było 500+ to nie miałby za co pić i tego nieszczęścia by nie było.

Kursy walut

  • USD 4.3354zł 0.21%
  • GBP 5.369zł 0.8%
  • EUR 4.7239zł 0.34%
  • CHF 4.7142zł 0.58%

Polub nas