Kobieta z 2-letnim dzieckiem potrącone na przejściu. Wjechał w nich kierowca Volkswagena
22:51 16-07-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w czwartek, 16 lipca, w Rykach. Wieczorem, na ul. Warszawskiej, czyli w drodze wojewódzkiej numer 839, potrącone zostały dwie osoby. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 66-letni kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen wjechał w znajdujące się na oznakowanym przejściu dla pieszych osoby.
Potrącona została 42-letnia kobieta oraz niesione przez nią 2-letnie dziecko. Oboje trafili do szpitala. Na razie jeszcze nie jest znany stan ich zdrowia.
Teraz funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn wypadku. Sprawdzone jest, dlaczego 66 latek nie zauważył znajdujących się na pasach pieszych.
Występują utrudnienia w ruchu. Zablokowany jest jeden pas jezdni. Pojazdy przepuszczane są wahadłowo.

fot. Policja Ryki
Miała pierwszeństwo. Gdyby przepis był inny zaczekałaby spokojnie przed wejściem ślepowaty dziadek by przejechał a ona i dzieciaczek cali i zdrowi poszli by dalej . A tak skorzystała z tego super przywileju i teraz nie wiadomo jak to się skończy . Zdrówka dla pieszych a dziadek na badania ślepiów.
W PoRD Art 14 pkt 1a mówi co innego, ale jak widać mało kto o nim wspomina i wie, że istnieje
Kolejna bzdura. Bo jest to jeden z najczęściej powtarzanych przepisów. Drugim jest to, że rowerzysta nie może jechać jezdnią, gdy obok jest DdR, a trzecim, że lewy pas to nie kółko różańcowe.
Dla wielu czapeczkowców tylko te 3 przepisy mogły by istnieć.
Powiedz podczas egzaminu na PJ, że nie będziesz się zatrzymywał przed PdP i przepuszczał pieszych, bo: „Art 14 pkt 1a”.
„Art 14 pkt 1a” – jeżeli myślisz, że ten artykuł zmienia zasady pierwszeństwa na PdP, to jesteś w błędzie. Tylko kilka procent zdarzeń na PdP jest z winy pieszych. Gdyby przyjąć twój punkt widzenia na ten artykuł to powinno się uznać, że każde potrącenie było z winy pieszego, bo mógł nie wchodzić na jezdnię.
1. Bzdura. Po wprowadzeniu przepisów obowiązujących w całym cywilizowanym świecie liczba wypadków na PdP wyraźnie spadła. To po staremu potrąceń było znacznie więcej.
2. Teorię, że gdyby poczekała to było by bezpieczniej widać codziennie na przejazdach kolejowych. Niby wystarczy poczekać a nie ma tygodnia, żeby ktoś nie wjechał pod pociągi.
Czy ci ludzie są kompletnie ślepi, że wjeżdżają w pieszych na przejściach?
W dzisiejszych czasach są ciekawsze rzeczy do roboty niż obserwowanie drogi i skupienie się na kierowaniu.
Słońce oślepiło.
na zdjęciach widać zapalone lampy…
skąd to słońce ?
Część ślepych, większość nie.
Przyczyny:
1. Po prostu mają wywalone na przepisy i bezpieczeństwo innych. Liczy się ich wygoda i płynna jazda, a nie jakieś „głupie” zatrzymywanie się przed PdP. Do tego dochodzi brak uwagi na kierowaniu.
2. Przejrzyj forum. Przecież połowa forum pisze, że to piesza powinna ustąpić pierwszeństwo samochodziście na PdP. Wynika do z poprzedniego punktu. Niech piesi uważają, bo mają więcej do stracenia.
3. Postawa policji. Policja widzi zagrożenie w menelu z rowerem, dziecku na hulajnodze itp. Ale nie dostrzega zagrożenia w nieustępowaniu pieszemu na pasach, wyprzedzaniu/omijaniu na pasach, wyprzedzaniu rowerzysty na milimetry itp.
Jedynie rowerzysta po 2 piwach i dwójka dzieci na jednej hulajnodze to wg nich zagrożenie na drodze.
Do tego dochodzą te ich pseudo akcje poprawy bezpieczeństwa, podczas których oczywiście nie są w stanie wykryć tych najniebezpieczniejszych zachowań, który wymieniłem wcześniej.
4. Postawa sądów. Czyli brak kar za przestępstwa drogowe. Kary za 95-99% wypadków (czyli trupy i osoby ciężko ranne) to kary w zawieszeniu. Grzywny też w wysokości jak mandat za jazdę rowerem po 2 piwach.
czas oddać prawo jazdy jak już się nie domaga w takim wieku
a niejaki żak to niby też staruszek ?
A czy pieszy upewnił się czy może przejść bezpiecznie ?
Do tego, że się nie upewniła się nie przyzna, choć często obserwuję sytuacje, że włażą na przejście nie upewniwszy się czy auto nie jest za blisko, żeby wyhamować z piskiem opon.
Droga Redakcjo!
Dlaczego nie publikujecie artykułów o potrąceniach wynikających z wtargnięć, o których piesze przedmówca?
Co do hamowania z pieskiem opon. To jeżeli się zwolni wcześniej (co także jest nakazane w przepisach) to nie trzeba hamować gwałtownie.
Pytanie nielogiczne, bez sprawdzenia treści publikowanych na naszym portalu.
Dlaczego uważasz, że tak nie było? Przecież co jakiś czas jakiś samochód przejeżdża. I nawet jakbyś przed wejściem na PdP przepuścił piętnaście, to zawsze ślepy w tym szesnastym może w ciebie wjechać. Czy miała kobieta z dzieckiem na rękach do północy czekać, aż wszelki ruch ustanie?
A czy kierowca upewnił się, że może jechać?
1. Z pewnością kobieta wzięła małe dziecko i weszła pod koła. Jak każda polska kobieta. Bo jej własne bezpieczeństwo, ani jej dziecka nie interesuje.
2. Podejrzewam, zanim ona weszła na to PdP to samochodu pewnie jeszcze nie było widać. Wbiegający pod koła 80-latkowie to codzienność, dokonujący wtargnięcia na wózkach inwalidzkich także się zdarzają, ale nie słyszałem jeszcze o kobiecie wbiegającej pod koła z 2-letnim dzieckiem
Premie w Pouczeniówkce już przyznane i wypłacone?
Ile policjanci wystawili w tym miesiącu mandatów za nieustąpienie pieszemu na PdP?
Przeciez ten chlop pod deklem ma nierowno , on z owni. Juz jezdzi tym rozbitym gratem po wsiach, nawet do kosciolka a policja bezradna jak zwykle
66 lat po zmroku ślepota u sprawcy 😒
Ten się przynajmniej zatrzymał 10 metrów za przejściem. W kraju piratów drogowych i nieudolnej policji po potrąceniu przeciętne auto zatrzymuje się znaczenie dalej.
„Kobieta z 2-letnim dzieckiem potrącone na przejściu. Wjechał w nich kierowca Volkswagena” Jeżeli kierowca wjechał w potrącone to chyba wjechał w nie. Ja bym napisał potrąceni na przejściu. Ale ja z polskiego miałem dobre oceny.
Jaka narodowość sprawcy? Na front z nim!