Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Łącząca osiedla kładka od lat jest zamknięta. Jej los został już przesądzony

Od blisko 10 lat kładka nad al. Tysiąclecia w Lublinie, z uwagi na zły stan techniczny, jest wyłączona z użytkowania. Wiadomo już, że obiekt zostanie zburzony. Wszystko dlatego, iż nie jest już potrzebny.

fot. GSV

Osiedla przy ul. Hutniczej oraz Przyjaźni w Lublinie połączone są kładką dla pieszych. Zlokalizowana jest ona nad al. Tysiąclecia i przez szereg lat służyła mieszkańcom. Jednak z uwagi na pogarszający się jej stan techniczny, w 2015 roku została ona wyłączona z użytku. Wejścia z obu stron zostały zagrodzone i taki stan rzeczy trwa do dziś.

Sprawą kładki zainteresował się w ostatnich dniach radny Rady Miasta Robert Derewenda. Zwrócił się on do władz miasta z interpelacją, w której zapytał o podjęte działania w celu remontu kładki jak też to, kiedy można liczyć na jej ponowne udostępnienie dla pieszych.

Tymczasem okazuje się, że los tego obiektu został już przesądzony i nie ma szans, aby w dalszym ciągu służył on mieszkańcom. Dziewięć lat temu, kiedy kładkę zamykano, koszt jej remontu wyceniano na kwotę 2 mln zł. Obecnie byłby on znacznie wyższy. Co więcej, po wyłączeniu kładki z użytkowania zapewniona została alternatywna droga dla pieszych, która jest nawet znacznie łatwiejsza do pokonania.

– We wskazanym obrębie od 2016 roku zapewniony jest bezpieczny ruch pieszych, poprzez istniejące na wiadukcie przy ul. Łęczyńskiej i ul. Hutniczej oznakowane przejście dla pieszych wyposażone w sygnalizację świetlną. Wskazane przejście dla pieszych stanowi najkrótszą drogę pomiędzy osiedlami mieszkaniowymi Dzielnicy Tatary i Osiedla Motor, bez potrzeby korzystania z długich i uciążliwych schodów, które prowadzą do kładki – tłumaczy zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara.

Sama zaś kładka ma zostać rozebrana. Kiedy to nastąpi, na razie nie wiadomo. Miasto w porozumieniu z Radą Dzielnicy podjęło już jednak działania zmierzające do wyburzenia tego obiektu. Obecnie trwa przygotowywanie odpowiedniej dokumentacji.

25 komentarzy

  1. GallAn
    Odpowiedz

    Łatwiejsza droga dla sprintera. Starszy człowiek idąc normalnym krokiem nie ma szans na pokonanie trasy w jednym cyklu zmiany świateł. Nad ul. Filaretów kładkę wyremontowano a ,że tutaj są Tatary to po co komu takie udogodnienie. Lepiej zburzyć i po sprawie.

    1. fakty
      Odpowiedz

      „GallAn” ale co niby sugerujesz?
      Że starszy człowiek szybciej wejdzie po schodach na wspomnianą kładkę, przejdzie przez nią a następnie zejdzie po schodach???
      Celowo napisałeś prowokujący komentarz czy masz problem z rozumem a raczej jego brakiem?

      A jeśli chcesz robić porównanie z kładką na Filaretów to może wcześniej zobacz jak faktycznie wygląda wejście na jedną i drugą kładkę.

    2. mmsw
      Odpowiedz

      no a idac klatka bedzie 3 razy odpoczywal

    3. Franio
      Odpowiedz

      Członek z chodzącymi. Liczy się jedynie przepustowość samochodów przez skrzyżowanie.

    4. Franio
      Odpowiedz

      Niech stoi, czeka, marźnie i moknie. Albo niech sobie kupi samochód i nie będzie musiał chodzić. Samochód kosztuje teraz połowę wypłaty to w czym problem.

      1. won z TVPiS
        Odpowiedz

        Kładkę trzeba zostawic zeby taki wioskowy frustrat jak ty miał o czym pisać, a może przyda Ci się w innym celu !!! Tak to jest sugestia w twoja stronę czytając twoje marne wypociny

  2. Git z Tatar
    Odpowiedz

    Pewnie to pomysł radnego geniusza Wcisło po co remontować jak można zburzyć,po co remontować Witosa jak można ograniczyć prędkosć ? Jaki szkoły kształcą takich baranów !

    1. Ferdek kiepski by
      Odpowiedz

      Raczej paruwa nie git

  3. Ezehiel Bircov
    Odpowiedz

    No jasne… Ale choinkę za 2 mln zł to nie było problemu by postawić. Pieniądze się znalazły. Ale by wyremontować kładkę dla bezpieczeństwa pieszych to już nie ma keszu!🤬
    Teraz to trzeba postawić na miejsce kładki mur 10 m i drut kolczasty by całkowicie oddzielić ulice od siebie i zlikwidować przejścia dla pieszych. I zaraz ogłoszą że powstaje getto w Lublinie 🤦

  4. m
    Odpowiedz

    To może ratusz zamknąć na 10 lat, a później się powie że nie potrzebny.

  5. Maniek
    Odpowiedz

    Pan v-ce prezydent Lublina ie wie co mówi i nie myśli o starszych ludziach umie tylko niszczyć tak jak i MPK które zadłużył odchodząc.
    W tym ratusz,u to tylko kolesiostwo.

  6. Rawszyc
    Odpowiedz

    Ten Derewenda to chyba gdzieś tam mieszka w okolicy.

  7. Przyjazny z Tatar
    Odpowiedz

    Może wreszcie ktoś logicznie pomyślał by i „przedłużył” czas zielonego światła dla pieszych ? – np. o: 5, 7 albo i 10 sekund ? Aby wreszcie zakończyć tą „galopadę” dla pieszych przez wiadukt. Tym bardziej, że czas trwania „zielonego” (dla aut i pieszych) nie ma nic wspólnego z Zieloną falą. Teraz zresztą Zielona Fala nie ma zanadto sensu, bo przejścia dla pieszych zyskały większy przywileje – i czas jazdy od świateł do świateł wydłuża się, bo trzeba przepuścić pieszych.

    1. JaNusz
      Odpowiedz

      Nie licz na to. Póki są dekle w Lublinie co w środku nocy potrafią światła włączyć przy zerowym natężeniu ruchu to tego tymbardziej nie poprawią.
      Legenda głosi, że gdzieś kiedyś podobno jakiś urzędnik użył raz mózgu w pracy , ale to legenda

  8. może jednak
    Odpowiedz

    a jaki koszt wyburzenia kładki? Przypadkiem nie więcej niż 2 miliony? Może jednak remont będzie sensowniejszy?

  9. abra
    Odpowiedz

    co na to zielony wał i brak samochodòw

  10. EjEj
    Odpowiedz

    „Obecnie trwa przygotowywanie odpowiedniej dokumentacji”. Co tu jeszcze dokumentować ? Brać sprzęt i do roboty, a nie siedzieć w papierach. Ludzie, co za czasy, że wszystko papierologia. Dramat.

    1. JaNusz
      Odpowiedz

      Nie zapominaj że to Polski biurostan.. Niedługo żeby ze swojego keebla skorzystać będziesz musiał wziąć zaświadczenie z urzędu miasta.

      Pińcet tysięcy papierków od przeróżnych kawożłopów-pieczątkarzy, 3,5 tony opracowań, pozwoleń, dokumentacji, pozwoleń od pozwoleń i od tych pozwoleń stosowne zaświadczenia i oczywiście opłaty, bo tych stemplarzy trzeba opłacić

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy