Osiedla przy ul. Hutniczej oraz Przyjaźni w Lublinie połączone są kładką dla pieszych. Zlokalizowana jest ona nad al. Tysiąclecia i przez szereg lat służyła mieszkańcom. Jednak z uwagi na pogarszający się jej stan techniczny, w 2015 roku została ona wyłączona z użytku. Wejścia z obu stron zostały zagrodzone i taki stan rzeczy trwa do dziś.
Sprawą kładki zainteresował się w ostatnich dniach radny Rady Miasta Robert Derewenda. Zwrócił się on do władz miasta z interpelacją, w której zapytał o podjęte działania w celu remontu kładki jak też to, kiedy można liczyć na jej ponowne udostępnienie dla pieszych.
Tymczasem okazuje się, że los tego obiektu został już przesądzony i nie ma szans, aby w dalszym ciągu służył on mieszkańcom. Dziewięć lat temu, kiedy kładkę zamykano, koszt jej remontu wyceniano na kwotę 2 mln zł. Obecnie byłby on znacznie wyższy. Co więcej, po wyłączeniu kładki z użytkowania zapewniona została alternatywna droga dla pieszych, która jest nawet znacznie łatwiejsza do pokonania.
– We wskazanym obrębie od 2016 roku zapewniony jest bezpieczny ruch pieszych, poprzez istniejące na wiadukcie przy ul. Łęczyńskiej i ul. Hutniczej oznakowane przejście dla pieszych wyposażone w sygnalizację świetlną. Wskazane przejście dla pieszych stanowi najkrótszą drogę pomiędzy osiedlami mieszkaniowymi Dzielnicy Tatary i Osiedla Motor, bez potrzeby korzystania z długich i uciążliwych schodów, które prowadzą do kładki – tłumaczy zastępca prezydenta Lublina Tomasz Fulara.
Sama zaś kładka ma zostać rozebrana. Kiedy to nastąpi, na razie nie wiadomo. Miasto w porozumieniu z Radą Dzielnicy podjęło już jednak działania zmierzające do wyburzenia tego obiektu. Obecnie trwa przygotowywanie odpowiedniej dokumentacji.
25 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie samobujcy bedo skakać?z tego co wiem a wiem że wiem bo wiem to parę osób próbowało
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
mogą wbiec pod samochód
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A potem się ludzie dziwią, że korki, albo, że nie ma gdzie parkować. Jeżeli się wydłuża drogę, czy nawet uniemożliwia dojście to niejeden już nie pójdzie, tylko pojedzie samochodem. A jak będzie takich utrudnień miał coraz więcej to w końcu kupi samochód. Pierwszy, albo kolejny w rodzinie, bo mu się nie będzie chciało chodzić dookoła.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W cywilizowanych krajach zniechęca się ludzi do poruszania się/posiadania własnego samochodu. W Lublinie zniechęca się ludzi do poruszania się inaczej niż własnym samochodem.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Aż muszę się zgodzić.
Autobusy objezdne i drogie a dla nie mieszkańca Lublina drogie razy dwa.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mógłbym napisać, że: „2+2=4” a i tak ten wpis będzie zminusowany.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Proszę bardzo. Chcesz i masz –