Wtorek, 28 maja 202428/05/2024
690 680 960
690 680 960

Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków

Po raz kolejny burze przechodzące przez Lubelszczyznę dały się we znaki strażakom i energetykom. Przeważały powalone drzewa i zerwane linie energetyczne. Pod Stężycą, w kilkunastu domach zerwane zostały dachy.

W powiecie Łukowskim strażacy interweniowali 17 razy, głównie były to wyjazdy do powalonych przez wiatr drzew i blokujących przejazd konarów. Były też dwie poważniejsze interwencje, w Stoczku Łukowskim drzewo przewróciło się na słup energetyczny, z kolei w miejscowości Toczyska drzewo zagrażało przewróceniu się na budynek mieszkalny. Kilka godzin zaś trwało usuwanie drzewa oraz zabezpieczanie uszkodzonego przez nie dachu na jednym z domów w miejscowości Fiukówka w gminie Krzywda.

W powiecie bialskim strażacy jeszcze dzisiaj w południe usuwali skutki wczorajszej wichury, z której powodu interweniowano około 40 razy.Przeważająca większość interwencji dotyczyła drzew i gałęzi, które utrudniały ruch na drogach. Spokojnie zaś było w okolicach Lublina, gdzie strażacy zanotowali tylko kilka niegroźnych interwencji. Straż pożarna ze Świdnika wyjeżdżała dwa razy, do powalonego konaru oraz zerwanej linii energetycznej.

Bardzo dużo szkód wyrządziła nawałnica w powiecie ryckim, najwięcej zaś w okolicach Stężycy. W miejscowościach Piotrowice i Pawłowice wiatr zerwał bądź też uszkodził dachy w kilkunastu budynkach. Powalonych zostało także bardzo dużo drzew, które na długi czas zablokowały przejazd drogą krajową nr 17, wojewódzką nr 801 a także lokalnymi trasami. Przez wiele godzin w usuwaniu skutków burzy pracowało kilkudziesięciu strażaków.

W powiecie lubartowskim straż pożarna zanotowała 18 zdarzeń, w tym 3 pożary powstałe w wyniku wyładowań atmosferycznych. Był to pożar drzewa, instalacji elektrycznej w jednym z mieszkań oraz stodoły. Na jednym budynku mieszkalnym zerwany przez wiatr został dach. W kilku miejscach spadające konary uszkodziły oraz zerwały linie energetyczne, pozbawiając mieszkańców prądu. Na szczęście nie było osób poszkodowanych.

Biłgorajscy strażacy wyjeżdżali kilkanaście razy do powalonych drzew. W kilku przypadkach interwencje dotyczyły drzew powalonych na linie energetyczne czy tez domy. Z kolei w miejscowości Kozaki od pioruna zapalił się las. Drzewa przewrócone przez wiatr zablokowały także w kilku miejscach drogę krajową nr 17 Lublin – Zamość – Tomaszów Lubelski.

W poszczególnych gminach, gdzie uszkodzone zostały budynki, trwa szacowanie strat. W Warszawie, w związku z sytuacją meteorologiczną, odbyło się posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że poszkodowanym w wyniku nawałnic, bezzwłocznie będą przekazywane zasiłki. Mają one wynosić 6 tys. złotych i nie będą podlegały zwrotowi. Na większe sumy mogą liczyć ci, którym burze wyrządziły znaczne straty. Po ich oszacowaniu, mogą liczyć na pomoc finansową w kwocie do 20 tys. złotych.

Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków
Krajobraz po burzy: Ponad sto interwencji strażaków

(fot – nadesłane – Piotrek, PSP Lubartów)
2015-07-20 21:47:10

9 komentarzy

  1. Panowie z 112, wiecie co, dziwię się że publikujecie takie zdjęcia…

  2. Po raz kolejny napiszę, że korona z głowy im nie spadła. Ok rozumiem nic fajnego poszczególne zdarzenia szczególnie jeżeli chodzi o zdarzenia w których ucierpieli ludzie lub ich dobytek ale szczycenie się na łamach gazet i telewizji, że PSP zrobiła tyle i tyle wyjazdów to śmiech na sali. Niech spojrzą na statystyki wyjazdów chociażby WPR w Lublinie (zaznaczając, że każdy wyjazd jest wyjazdem do zagrożenia życia lub zdrowia) i nikt wielkiego „halo” z tego nie robi. Nie neguje, że ta formacja jest niepotrzebna ale po kiego to ciągłe zadufanie czego to nie zrobili ile to pracy mieli. Taki zawód wybrali koniec kropka.

    • …odezwał się nieudacznik z gatunku „kozak w necie” 😀

    • a cio-to je wpr

    • Praca ratowników medycznych nie jest na pewno łatwa i przyjemna, ale różnica między WPR a PSP/OSP jest zasadnicza – WPR wyjeżdża z zasady (z wyjątkami oczywiście) DO zagrożenia życia i zdrowia, PSP/OSP – z założeniem zagrożenia WŁASNEGO zdrowia i życia. Taka praca, bez sensu się licytować i pienić pod artykułem…

  3. Po co o tym pisać, ileż to wyjazdów psp miała i ile pracy, jeden pilarz zrobiłby to wszystko niż ci wszyscy strażacy razem wzięci i by się tym nie chwalił.

    • sam sie do roboty weź nierobie z koziej d wypadniety

    • a ja chętnie poczytam co robią ludzie pracujący za moje pieniądze – jakoś nie widać efektów pracy bandy nierobów z różnych urzędów, to chociaż poczytam o strażakach, ratownikach, czasem nawet policjantach. A jak cię buli torba to lodem obłóż i weź się do uczciwej roboty – może też o tobie napiszą.

  4. Przecierz nie musicie czytać tego artykułu, trzeba pominąć a teraz wielkie halo jakie to statystyki, ja chętnie przeczytałem i wiem na co poszły moje podatki.

Wiadomości z info112