„Kiss and Ride”, czyli „pocałuj i jedź” – to określone miejsce, które służy do krótkiego postoju w czasie niezbędnym do pożegnania się (pocałowania) kierowcy z pasażerem i odjechania. Ale w Lublinie w większości ignorowana była do tej pory dana zasada?
Dopiero w mijającym tygodniu po sugestiach naszych czytelników, aby w obliczu nierespektowania wymogów treści oznakowania ani przez kierowców, ani przez kontrolujących przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, znak „K+R” („K&R) w tym miejscu po prostu zdemontować i uprawomocnić „zwykły parking”, ratusz orzekł, że nie można tak postąpić, a Straż Miejska rozpoczęła wizytowanie danej zatoki.
– Po co więc stoi ten znak? – pytał zniesmaczony sytuacją mieszkaniec dzielnicy. – Ta blacha jest zupełnie niepotrzebna, bo nikt tego znaku nie respektuje – żadna ze stron: ani kierowcy pozostawiający tu swe auta na długie godziny lub mieszkający w pobliżu, ani przejeżdżające tędy patrole Policji czy Straży Miejskiej. Znak powinien zostać zmieniony. I niech ci sami kierowcy parkują sobie tu legalnie.
– Niech parkują [kierowcy – red], dokąd mogą – twierdził kierowca jednego z kończących / rozpoczynających tu kurs autobusów komunikacji miejskiej. – Wiedzą, co ryzykują, bo czytać umieją. A skoro przez trzy lata nikt z władz się tym nie zainteresował, to i chyba się nie zainteresuje. A gdy się zainteresuje, to wypisze mandaty i parkowanie się skończy.
Z założenia miejsca wyposażone w takie oznakowanie mają ułatwić szybką przesiadkę pasażera na inny rodzaj transportu. W większości krajów jednak tego rodzaju piktogramy nie mają jednoznacznego uregulowania prawnego i dlatego wraz z nimi stawiane są znaki dopuszczające zatrzymanie lub parkowanie przez pewien czas.
W Polsce oficjalny znak „Kiss and Ride” w zasadzie nie istnieje, a strefy „K+R” („K&R) oznaczane są znakami zaprojektowanymi i stawianymi przez zarządcę drogi. I dlatego na drogach publicznych często umieszcza się dodatkowo znak B-35 (zakaz postoju), niekiedy z podanym czasem maksymalnego parkowania. W naszych realiach strefy K+R stanowią głównie część zintegrowanych centrów (węzłów) przesiadkowych, jak również spotkać je można przy dworcach kolejowych, autobusowych i w pobliżu lotnisk.
– Węzeł przesiadkowy przy ul. Zbożowej powstał przy dofinansowaniu środków europejskich i obowiązuje nas trwałość projektu – wyjaśniła Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Tym samym zmiana charakteru miejsca postojowego K&R nie jest możliwa. Niemniej jednak z uwagi na pojawiające się coraz częściej sygnały, że przyjęta forma oznakowania dla zatok postojowych K&R na terenie miasta nie jest respektowana przez kierowców, konieczne jest wprowadzenie zmian w stałej organizacji ruchu. W związku z tym opracowany zostanie projekt wymiany znaków D-18 [parking – red.] na B-35 [zakaz postoju – red.], umożliwiając tym samym interwencję służbom porządkowym w przypadku niewłaściwego wykorzystywania zatoki przez użytkowników. Zmiany dokonywane będą sukcesywnie na terenie całego miasta.
W przypadku niestosowania się do funkcjonującego cały czas tutaj znaku „K+R” mandat karny wynosi 100 zł, a dodatkowo dla kierowcy naliczany jest 1 punkt karny.
– W przypadku parkingu przy ul. Zbożowej do Straży Miejskiej wpłynęły dwa zgłoszenia w sprawie parkowania pojazdów – przyznał Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Miasta Lublin. – Funkcjonariusze SM przeprowadzili akcję informacyjną wśród kierowców, pozostawiając ulotki. Aktualnie Straż Miejska podejmuje tam działania wobec kierowców pojazdów niestosujących się do znaków i sygnałów drogowych.
Parkujący tu wbrew oznakowaniu kierowcy rzeczywiście zaczęli znajdować za wycieraczkami swych aut stosowne ulotki od Straży Miejskiej. Nie wszyscy chcieli się podporządkować, dlatego też funkcjonariusze zmuszeni byli kilku osobom założyć blokady. Kierowcy tłumaczyli się, że nie mają gdzie parkować, że muszą daleko dochodzić od swych pozostawionych pojazdów do domów. Narzekali na „donosicieli”, jednocześnie wskazując, że i tak nikt nie parkuje w tym miejscu po to, aby podwieźć tylko pasażera do danego węzła przesiadkowego, pożegnać się z nim i pojechać dalej. Zatem według ich opinii tego typu miejsce jest tutaj zbędne i powinno się je zastąpić „zwykłym parkingiem”. Lecz przeciwnicy „Kiss and Ride” musieli w końcu zaakceptować respektowanie przepisów prawa. Ale są i tacy obserwatorzy, którzy przyjęli z uznaniem uporządkowanie zaistniałej sytuacji.

Tekst: Leszek Mikrut
36 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A jaki był zamysł tych pętli z tymi parkingami? Chyba taki by dojechać do miasta i pozostawić samochód na tym parkingu i przesiąść się do komunikacji miejskiej by ograniczyć wjazd samochodami osobowymi i zmniejszyć ruch w mieście a nie wysadzić pasażera a dalej kierowca pojedzie dalej do miasta??? Najlepiej niech stoją puste i niech nikt z nich nie korzysta to jest najlepsze rozwiązanie. To po co je budowali by wysadzić pasażera wystarczyło by jedno miejsce max dwa… A nie cały plac pusty tak jak na Kraśnickiej to wygląda.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
K+R to nie to samo co P+R (parkuj i jedź). To takie parkingi są nam potrzebne.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
wyjaśniła Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Tym samym zmiana charakteru miejsca postojowego K&R nie jest możliwa. Niemniej jednak z uwagi na pojawiające się coraz częściej sygnały, że przyjęta forma oznakowania dla zatok postojowych K&R na terenie miasta nie jest respektowana przez kierowców, konieczne jest wprowadzenie zmian w stałej organizacji ruchu. W związku z tym opracowany zostanie projekt wymiany znaków D-18 [parking – red.] na B-35 [zakaz postoju – red.], umożliwiając tym samym interwencję służbom porządkowym w przypadku niewłaściwego wykorzystywania zatoki przez użytkowników. Zmiany dokonywane będą sukcesywnie na terenie całego miasta.
Ot paradoks. Od czytelników UM dowiedział się że nie ma takiego znaku i będą go wymieniać na obowiązujące. SM kierowców parkujących pouczała, upominała, informowała ulotkami, zakładała blokady tylko ZA JAKIE WYKROCZENIE ?
To odpowiedzialni pracownicy UM nie wiedzą jakie mamy prawo a może korzystają jeszcze z tablic poglądowych przedwojennych gdzie praktycznie znaków było kilka.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakby mi auto odholowali to poszedłbym do sądu o odszkodowanie. A mandaty w tym miejscu mogą sobie w d..ę wsadzić. NIE ISTNIEJE taki znak jak K&R w prawie o ruchu drogowym. Powołują się na nieistniejące prawo i jeszcze chcą by ich szanowano…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Na co komu ten parking tam w takiej formie?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Po pierwsze znak tylko określa że jest to parking. Nie wiem czy tak zdjęcie wykonane ale nie określa do ilu minut można parkować. Po drugie co to jest K+R…? Wyjaśnione że kiss and ride tyle że jesteśmy na terenie Rzeczpospolitej i obowiązuje język polski.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
jest nawet od ponad 20 lat Ustawa o języku polskim,
zalecająca używania języka ojczystego w przestrzeni publicznej.
i jej nikt nie szanuje.
nawet urzędnicy państwowi.
spotkanie prasowe u wojewody nazywają „briefingiem”
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
taklich parkingow jest mnostwo,
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A gdzie tam jest znak B-35 o którym mówi rzecznik SM z tabliczką o czasie parkowania. Znak na zdjęciu P K+R do 3min jest wytworem urzędniczej wyobraźni i tylko tyle.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Domy niech sobie pobudują z parkingami podziemnymi, jak nie mają gdzie parkować
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Wracaj gnój rozrzucać na swoją wiochę kacha .
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapraszam Panów ze SM,stoi aktualnie tam mój samochód. Jeśli podadzą podstawę prawną by ukarać mandatem, wyśmieje ich w twarz
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Parkuj swojego strucla u siebie na mikro działce, tamjest jego miejsce. Każdy parking miejski powinien być płatny w całym Lublinie, moze wtedy wybudowane na obrzeżach miasta parkingi nie będą puste.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To może ktoś z urzędu niby miasta poda podstawy prawne K+R żeby rozwiać wszelkie wątpliwości bo nawet SM tego nie potrafi.