Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

Zamiast do izby wytrzeźwień, wraz z policjantami trafił do szpitala. W radiowóz wjechała honda

Dwoje policjantów oraz transportowany do wytrzeźwienia mężczyzna trafili do szpitala po tym, jak w radiowóz wjechał kierowca samochodu osobowego. Na ul. Północnej występują utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło w sobotę około godziny 21:30 na ul. Północnej w Lublinie. Na wysokości budynku Komendy Miejskiej Policji zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i radiowóz. Na miejscu interweniowały zespoły ratownictwa medycznego oraz funkcjonariusze drogówki.

Jak wstępnie ustalono, radiowóz jechał ul. Północną od strony ul. Szeligowskiego. Funkcjonariusze zmierzali do izby wytrzeźwień, gdzie przewozili upojonego alkoholem mężczyznę. Kiedy skręcali w lewo, jadący w tym samym kierunku kierowca hondy wjechał w tył policyjnego pojazdu.

W zdarzeniu poszkodowane zostały trzy osoby. Oboje funkcjonariuszy oraz przewożonego radiowozem mężczyznę przetransportowano do szpitala. Jak ustaliliśmy, na szczęście nie doznali oni poważniejszych obrażeń ciała. Na miejscu pracują funkcjonariusze drogówki, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Zablokowany jest jeden pas jezdni.

61

62

(fot. lublin112)
2018-08-11 22:04:28

12 komentarzy

  1. Dwie specjalistyczne wezwano do kilku zadrapań?
    Może mi ktoś powiedzieć po co?
    Nie wystarczyłyby podstawowe?

    • Zapier…. socjal podejmować, a nie wypadki komentować trolu. Podstawowe 500+ nie starcza??

    • Kuba czasami piszesz jak potłuczony, takie uderzenie z tyłu jest bardzo niebezpieczne szczególnie dla kręgosłupa szyjnego, operator otrzymał zgłoszenie i na tej podstawie wezwał odpowiednie służby

  2. I Cyk L4 minimum 2 miesiace, po takim karambolu…

    • O to, to…
      Nie dość, że niedoszły „pensjonariusz” żłobka zaoszczędził na opłacie za jeden z droższych hoteli w tym mieście, to teraz będą się leczyć dwaj funkcjonariusze prewencji, co w trakcie odważnej interwencji ujęli tego groźnego (acz naprutego jak świnia) bandytę.
      Łyżkę dziegciu w tej beczce miodu zapewni nam fakt, że jeśli funkcjonariusze nie dość wyraźnie sygnalizowali fakt skrętu na posesję, to są też winni wypadku (o ile ktoś im to, rzecz jasna, udowodni – ja na taką okoliczność od dłuższego czasu nie ruszam się poza swoją zagrodę bez włączonego rejestratora).
      Bo tak w to, że ktoś wjechał na trzeźwo w zwalniających mi się nie chce za bardzo wierzyć… już szybciej przypierniczył wyprzedzając w skręcających.

      • Szanowny Kubo. Czytając Twoje liczne wypowiedzi na portalu przypuszczam że powinieneś zostać expertem ds. wypadków. Nie znasz zaistniałych sytuacji drogowych tylko z opisu portalu a wyroki stawiasz jak jak sędzia z dużym doświadczeniem i będący na miejscu zdarzenia. A może byś tak rozwiązał sprawę wypadków drogowych limuzyn rządowych na odległość…opinia byłaby bezcenna do śledztwa. Niektóre z Twoich wypowiedzi są na poziomie „bimmera” , znasz takowego i jego sławne badziewie w stylu bmw z małej litery

  3. A ja ino sie pochwalem: mój wnusio kochany, Szeptuch, za swoje własne kieszonkowe kupił mi rejestrator, który ma dwie camery, jednom ze sprzodu, a drugom we w tyle i oba obrazy som zapisywane równolegle do siebie.
    Może która zarejestruje moje ostatnie chwile, abo co… bedzie wiadomo kto mnie wykończył

  4. Kubuś jaki Ty mundry człowiek jesteś i na wszystkim się znasz,na komunikacji,na budownictwie noo dosłownie wszędzie Cię pełno,aż dziw bierze że nie wpadłeś na to żeby kandydować na prezydenta Lublina.Masz jeszcze czas,dobrze się zastanów,mój głos masz jak w banku.

  5. szacunek dla zna"F"cy mistrzunia

    Nie ma tygodnia (a czasami dnia) aby nie było artykułu, że ktoś najechał na inny pojazd.
    I oczywiście nasz zna”F”ca ma okazję popisywać się swoimi komentarzami.
    Ale jak ktoś wjedzie w tył radiowozu to dla kretyna to jest niemożliwe.
    Oczywiście gdy takiemu kretynowi ktoś wjedzie w tył to wystarczy jak sanitariusz przyjedzie choćby taczką.
    Kilka zadrapań, krew się nie leje.
    Przecież on i jego rodziną są nieśmiertelni.

  6. Z gościa co nie trafił do wytrzeźwiałki flaszka leci.