Poniedziałek, 22 kwietnia 202422/04/2024
690 680 960
690 680 960

Ruszyły zapisy na akcję Lato w Mieście. Ogromne kolejki i wielogodzinne oczekiwanie

Pierwsi chętni zaczęli się ustawiać w kolejce już po 4 rano. Zainteresowanie jest ogromne. Wiele z wydarzeń jest już niedostępnych.

W poniedziałek w Lublinie ruszyły zapisy na akcję Lato w Mieście. Są to bezpłatne, bądź częściowo odpłatne, zajęcia dla dzieci i młodzieży mieszkającej lub uczącej się na terenie gminy, które miasto, jak co roku, organizuje w czasie wakacji. Między innyni w Dzielnicowych i Miejskich Domach Kultury czekają na dzieci warsztaty kulturalno-rekreacyjne, plastyczne, interdyscyplinarne, a także działania animacyjne, seanse filmowe oraz przedstawienia plenerowe.

Zainteresowanie akcją jest ogromne. Od rana u organizatorów poszczególnych akcji, gdzie prowadzone są zapisy, utworzyły się ogromne kolejki.

Przed Dzielnicowym Domem Kultury „Bronowice”, ludzie stoją od wielu godzin.

– Przyszedłem o godzinie 5, a już stała kolejka. Przez następną godzinę doszło kilkadziesiąt osób. Gdy zaczynały się zapisy końca kolejki już nie było widać – wyjaśniał nam tata 7-letniej Oli, który przyszedł zapisać córkę na wakacyjne zajęcia.

O godzinie 9 w kolejce wciąż stało kilkadziesiąt osób. – To co widać na zewnątrz to tylko połowa oczekujących. W środku jest drugie tyle osób – tłumaczą stojący w kolejce. Miejsca na najbardziej atrakcyjne zajęcia rozeszły się bardzo szybko, jednak każdy liczy, że uda mu się jeszcze zapisać pociechę, żeby w wakacje się nie nudziła w domu.

Jak nas poinformowano, największe wzięcie miały turnusy przepełnione wycieczkami edukacyjnymi i krajoznawczymi, a także warsztatami rękodzieła tradycyjnego oraz wakacyjne warsztaty filmowe. Tak samo duże zainteresowanie jest w innych miejscach, gdzie prowadzone są zapisy.

2017-06-12 09:28:36
(fot.lublin112.pl)

40 komentarzy

  1. LU, masz racje , ja też mam już dorosłą córkę, studiuje , ale jestem dumny ,że zarabiam na nią sam, bez pomocy państwa. Bo to moje dziecko.

    • wszystkiego za kase nie kupisz ekolego

      • Specjalista od pokazywania gestu Pana Kozakiewicza

        Słusznie prawisz Mości „easy” – każdy na swoje i dzieci utrzymanie powinien mieć możliwość godnie zarobić, ale nasze Państwo od wielu lat tak gorliwie dba o to, żeby uczciwie tyrając, broń Boże się nie dorobić, że mamy społeczeństwo żebraków skamlących na różne głosy : „Dajcie, pomóżcie, warto pomagać”.
        Nawet do „świętej” Unii wciśnięto nas we wszystko co zachodnie, unijne, wspaniałe, ale chyba przez wrodzoną skromność zapomniano o unijnych zarobkach.
        I dalej jesteśmy Unii potrzebni jako tania siła robocza i rynek zbytu dla ich produktów.

  2. Chyba wiele osób nie rozumie , że te półkolonie są płatne. Problem polegał tylko na tym, że była jedna Pani zapisująca i pobierająca pieniadze- stąd ta kolejka. Rodzice po prostu chca zorganizować dzieciom czas. Co niektórzy sa bardzo niesprawiedliwi w ocenianiu. Wakacje nie są po to zeby się pozbyć dziecka z domu tylko żeby odpoczywało. Pomyślcie czasem co piszecie…

    • Dyrdymałko prasowy

      Pomyślałem se co napisać i piszę.
      A co? Każdemu sie może przydarzyć myślenie, a jak już sie umie pisać…
      Wiec se pomyślałem, (a wolno mi), to se tak wymyśliłem, że jak ja byłem młody do nikt mi nie musiał załatwiać nic z tzw. dostawą pod pysk.
      A teraz jak małolat od rodziców nie dostanie gotowca to za cholerę nie potrafi sam nic zorganizować, będzie taki siedział z oczami w słup i z nudów będzie dłubał w nosie do krwi, ale sam nic nie wymyśli.

      • Żal Ci ściska siedzenie, że za twych lat nie było takich rozrywek co? A cóż ty takiego umiałeś sobie zorganizować jak byłeś młody. Ciekawa jestem bardzo. Półkolonie sobie organizowałeś, czy wycieczki krajoznaecze z przewodnikiem. A nie, może raczej warsztaty. Bez kitu zaścianek się tu wypowiada, co pęka z zazdrości, że oni to mieli gorzej, że oni to sami musieli dzieciom organizować czas. I na prawdę Wam się lepiej by zroiło jakby ludzie dalej tak źle mnieli jak Wy. Wtedy to byście wszyscy byli szczęśliwi. A jak się coś w mieście zmienia na lepsze, to wszyscy po prostu przeżyć z zazdrości nie mogą. Co za naród. Ręce opadają.

  3. Komentarze krytykujące programy pomocowe rodzinie są prymitywne od „ludzi” przesyconych zaściankową zawiścią. Nie mogą spokojnie żyć z tego powodu, że ktoś coś dostał a oni tego nie mają. Bzdurą jest, że nic nie oczekują. Wyciągają swoje brudne łapska po większe pieniądze w innym miejscu kosztem uczciwych ludzi. Typowa polska prowincja mająca korzenie w latach 50-tych! A osoba, która zorganizowała te zapisy nie popisała się umiejętnościami kierowniczymi, ale premię dostanie od jeszcze mądrzejszych.

    • Jak na Zachodzie Polki rodzily dzieci i tam braly kase na te dzieci to tu biadolili ze w Polsce bieda i nie ma wsparcia, teraz jak jest to zazdrosc i zolc sie wylewa, zawsze zle

    • to jest dobry komen nie bardzo dobry da w piety lansom

  4. Kwestia, tylko i wyłącznie, obsługi takich zapisów… dlatego tak sie dluzylo… .. I tu nie chodzi, ze rodzice nie maja kasy, prosze tu nie wypisywac, ze 500+biora i nie stac na inne zajecia,bo zapisac mozna tylko na dwa tyg. Rodzice co nie maja babci w poblizu i tak musza cos dokupic wakacje trwaja dwa miesiace a nie dwa tyg…. Szkola powinna tez pomóc, a ta jest zamknieta praktycznie cale wakacje….

Z kraju