Lublin: Miał być nieprzytomny, pobił lekarza który przyjechał mu pomóc

Nie dość, że jeżdżą do pijanych leżących na ulicach, to dodatkowo są narażeni na ich agresję. Czasami dochodzi do groźnych sytuacji. Wczoraj pijany mężczyzna pobił lekarkę z pogotowia ratunkowego.

-Zostaw mnie ty k…, zaje… cię, wy sk… je…. – tego typu słowa lekarze i ratownicy medyczni wysłuchiwać muszą praktycznie każdego dnia. Oprócz wyzwisk dochodzą również rękoczyny, szarpanie, popychanie czy nawet opluwanie. Wszystko to od osób, którym przyjechali pomagać a niekiedy ratować życie.

Załogi karetek najczęściej muszą bronić się same przed agresywnymi pacjentami. Czasami, gdy ratownicy jadą pod adres, gdzie wcześniej doświadczyli już tego typu zachowania i wiedzą, że tym razem może być podobnie, proszą o asystę funkcjonariuszy policji. Zdarza się również, że już dyspozytorzy, którzy przyjmują zgłoszenia, ostrzegają przed awanturnikami. Oni sami także często wysłuchują przez telefon obelg i wyzwisk. Gdy wysyłają do takiej osoby karetkę wiadomo, że mogą być problemy.

Ratownicy rzadko zgłaszają przypadki agresji, głównie dlatego, że o ile nie dojdzie do uszkodzenia ciała, sprawcom praktycznie nic nie grozi.

– Szkoda naszego czasu, przesłuchania, chodzenia ma sprawy sądowe. Na koniec okazuje się, że sprawa albo zostaje umorzona lub też sprawca dostaje kilkaset złotych grzywny, której i tak nie zapłaci, bo nie ma z czego. Potem śmieje się nam w twarz i zyskuje jeszcze większe przeświadczenie, iż stoi ponad prawem – wyjaśniał nam jeden z ratowników.

Problem z agresywnymi pacjentami występuje nie tylko po dojeździe na miejsce. Często w trakcie transportu do szpitala w karetkach dzieją się sceny mogące przerazić obserwatora z zewnątrz. Nie rzadko widać na ulicy jadącą na sygnale karetkę, a tuż za nią podążający radiowóz. Ratownik, czy też lekarz nie może zastosować wobec tego typu osób siły, dlatego by mieć zagwarantowane bezpieczeństwo, asystują im policjanci. Niewiele lepiej jest gdy pacjent trafia do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

– Nie ma dnia, żebyśmy nie interweniowali w przypadkach, gdy personel szpitala ma problemy z awanturnikami, którzy niejednokrotnie dewastują wyposażenie. Przoduje w tym szpital przy ulicy Abramowickiej, jednak w innych placówkach również nie brakuje tego typu zdarzeń – tłumaczy jeden z funkcjonariuszy policji.

W załogach karetek są osoby z wieloletnim stażem pracy i takie sytuacje, w większości nie są dla nich zaskoczeniem. Głównie dzięki doświadczeniu radzą sobie one w trudnych przypadkach. Niestety, nie wszystko da się przewidzieć.

W sobotę około godziny 22 dyspozytor pogotowia ratunkowego odebrał zgłoszenie o osobie nieprzytomnej, zatrutej najprawdopodobniej lekami psychotropowymi. Na miejsce zadysponowano karetkę specjalistyczną, w składzie której znajdował się lekarz. Lokalizacja zgłoszenia znajdowała się przy ulicy Odlewniczej na lubelskich Tatarach. To wzmogło czujność ratowników, co do swojego bezpieczeństwa. Gdy lekarka nachyliła się nad rzekomo nieprzytomnym pacjentem, ten nagle ozdrowiał i nabrał sił na tyle, by od razu zaatakować kobietę, która przyjechała ratować jego życie. Zanim towarzyszący jej ratownicy zdołali obezwładnić napastnika, ten zadał lekarce kilka ciosów w twarz.

Tym razem również skończyło się na interwencji policji. Funkcjonariusze przetransportowali już przytomnego pacjenta do szpitala przy al. Kraśnickiej, gdzie znajduje się oddział toksykologii. Mężczyzna kategorycznie odmówił udzielania mu jakiejkolwiek pomocy. Cały czas był agresywny, trafił więc do policyjnej izby zatrzymań.

Poszkodowana lekarka trafiła z kolei do szpitala. Tam okazało się, że jej obrażenia są poważne. Kobieta przez minimum dwa tygodnie może zapomnieć o powrocie do pracy. To już skutkuje tym, że agresywny pacjent usłyszy wkrótce zarzuty. Grozi mu kara pozbawienia wolności.

– Naprawdę ciężko jest to pojąć, pędzi się na złamanie karku by udzielić komuś pomocy, ten zaś w taki sposób wyraża swoją wdzięczność- dodaje nam jeden z ratowników.

(fot. lublin112)
2015-12-27 22:36:32

Zobacz również

23 komentarze

  1. Czyżby doktor G…. z Bronowic?

  2. Co tu komentowac skur…syn i tyle, powinna policja go tak przepałowac az by się posrał z bólu!!!

  3. Coraz większe pobłażanie doprowadzi do tego, że normalni ludzie będą się bali wyjść na ulicę. W Lublinie jeszcze jest monitoring i pracuje kilka patroli policji ale wystarczy wyjechać kilka km do mniejszych miasteczek żeby zobaczyć, że nikt już nawet nie próbuje temperować bandyckich zachowań rozbawionej „młodzieży”.
    Coś co dla sądów jest małą szkodliwością dla normalnych ludzi jest wielką uciążliwością.
    Róbmy tak dalej to doprowadzimy do sytuacji, że służby ratunkowe będą jeździły w kamizelkach kuloodpornych i uzbrojone na interwencje a normalni ludzie będą się bali wychodzić z domów.

    • Pan Cieć z Alei Lubartowskich w Lublinie k/Świdnika

      Jak widać bezstresowo wychowywana „przyszłość” Narodu, nie ma żadnych oporów przed dostarczaniem stresu, nie tylko obcym osobom, ale często i rodzicom,
      Przez wypaczone prawo, które bardziej broni bandytów niż ich ofiary, te pożal się Boże ciągle „bawiące się” pociechy rzeczywiście utwierdzają się w swojej bezkarności.

  4. Pawulon pomaga na takich albo niedomknięte drzwi i wypadł na zakręcie…..

  5. Szkoda kobiety ale są i w tym zawodzie ratownicy którym już odbija osobiście znam ratowniczke ze Spadochroniarzy Pani E.M. warto przejść na wcześniejszą emeryturę dla bezpieczenstwa obywateli.

  6. W tym wypadku uzasadnione wydaje się użycie pavulonu!

  7. Pogotowie ma ratować ludzkie życie a służy dla większości ludzi jako darmowa taksówka. Brak wiedzy podstawowej kiedy rzeczywiście wymagany pomocy wiąże się z długim oczekiwaniem dla osób potrzebujacych. Drugą grupa to pijący menele i patole grupa w która państwo z naszych podatków inwestuje więcej niż w pomoc dla ubogich normalnych rodzin. W sytuacjach nie zagrażających życiu moim zdaniem pogotowie powinno być płatne.

  8. Zdelegalizować alkohol od 14% i więcej.

  9. Pozdrowienia dla medyków z pogotowia nie dla ordynatorów zarozumiałych. Pozdrawiam policję. Ci mają za mało praw. W Reichu np. się nie cackają.. Widziałem na Tankstelle jak podjechali pijani Polacy po flaszkę. Oczywiście głośni i klnący. Byli tam policjanci. Od razu łapy na samochód, kajdanki i przesłuchanie, kontrola.

  10. I tak powinna działać policja. A nie rozwoza po domach i z wielką pompa wprowadzają ich do domu. Tak tak się dzieje w mieście inspiracji. Pan Prezydent i całą ta chalastra z PO i ZSL-u doprowadziła że pijący menele leżą na SOR-ach z ludźmi cierpiącymi i chorymi. Zenada to już nie jest miasto tylko większa wiocha i to władza jest odpowiedzialna za stan taki. Wspolczuje ratownikom i lekarzom że muszą męczyć się z tym elementem. A innym jak widzicie menela leżącego na chodniku to niech leży w końcu muszą wiedzieć że po alkoholu też się myśli i odpowiada się za siebie.

    • Zanim zaczniesz pisać, żąłosna pustoto, sprawdź fakty. Izbę wytrzeźwień zlikwidowano w Lublinie za czasów prawicowego prezydenta i to on jest opowiedzialny za menelstwo na SOR-ach.

  11. Zespoły karetek pogotowia powinny zostać wyposażone w paralizatory.

  12. a potem się ludzie dziwią, że pavulon podają 🙂

  13. Jestem ciekawa ile by dostal sprawca za pobicie sprawiedliwego sedziego

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 4.0031zł -0.53%
    • GBP 4.9213zł -0.21%
    • EUR 4.4503zł 0.54%
    • CHF 4.1621zł 0.31%

    Polub nas

    Darmowe ogłoszenia lokalne

      Materiały wideo

      Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
      99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
      W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
      W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)
      Szturm Twierdzy Zamość 2019

      Co? Gdzie? Kiedy?

      Dzień Dziecka w gminie Podedwórze. Dla najmłodszych przygotowano balony z helem
      Policjanci zapraszają do honorowego oddawania krwi
      Lubelskie obchody Dnia Flagi RP i Święta Narodowego Trzeciego Maja
      #zostańwdomu z Muzeum Wsi Lubelskiej | Oferta kulturalna Muzeum w sieci
      #zostańwdomu i weź udział w warsztatach kultury online