Nowy system w USK nr 4 w Lublinie. Pierwsze zabiegi u pacjentów z zatorowością płucną
11:22 02-10-2026 | Autor: redakcja
System Penumbra Lightning Flash 2.0 trafił do Klinicznego Oddziału Kardiologii Inwazyjnej. Szpital kupił go dzięki dofinansowaniu z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności, w ramach projektu doposażenia Uniwersyteckiego Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii.
Wszyscy trzej pacjenci od początku pozostawali pod opieką LU-PERT. Nowa aparatura poszerza możliwości leczenia, choć sama metoda mechanicznego usuwania skrzeplin jest w lubelskim szpitalu stosowana od lat.
Usuwanie skrzeplin bez otwierania klatki piersiowej
Działanie trombektomii aspiracyjnej wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Tomasz Zapolski, lekarz kierujący Klinicznym Oddziałem Kardiologii Inwazyjnej USK nr 4 w Lublinie.
— To małoinwazyjna metoda leczenia, w której lekarz, wykorzystując specjalny cewnik wprowadzany do tętnic płucnych, mechanicznie usuwa skrzeplinę powodującą zator. Jej usunięcie pozwala przywrócić przepływ krwi przez tętnice płucne i zmniejszyć obciążenie prawej komory serca. W przeciwieństwie do trombolizy, której celem jest farmakologiczne rozpuszczenie skrzepliny, trombektomia aspiracyjna polega na jej fizycznym usunięciu za pomocą podciśnienia — wyjaśnia prof. Tomasz Zapolski.
— Metoda ta była w naszym centrum kardiologicznym, a także w radiologii zabiegowej i chirurgii naczyniowej stosowana od dawna. W przeprowadzaniu procedur przy użyciu podobnej, ale mniej zaawansowanej technologii, uczestniczyłem już ponad dwie dekady temu. Nowoczesny sprzęt pozwala jeszcze lepiej, precyzyjnie i przy ograniczonym ryzyku pomagać pacjentom niestabilnym hemodynamicznie, u których nie wystąpiła poprawa po leczeniu farmakologicznym lub którzy mają przeciwwskazania do trombolizy lub operacji kardiochirurgicznej. Trzeba jednak pamiętać, że sam najnowszy sprzęt nie wystarczy. Kluczowe jest celne określenie, któremu pacjentowi, kiedy i jak najlepiej pomóc, a do tego potrzebni są wysoko wykwalifikowani specjaliści i ich doświadczenie — podkreśla lekarz.
Lightning Flash 2.0 wykorzystuje technologię komputerowo wspomaganej trombektomii aspiracyjnej. Algorytmy analizują parametry ciśnienia i przepływu, odróżniając skrzep od przepływu krwi. Pozwala to ograniczać utratę krwi podczas zabiegu.
System zaprojektowano również z myślą o ograniczeniu ryzyka urazu naczyń i skróceniu czasu procedury. Zabieg odbywa się przez dostęp naczyniowy, bez konieczności otwierania klatki piersiowej.
Zespół specjalistów podejmuje decyzje przez całą dobę
Zatorowość płucna należy do najczęstszych przyczyn zgonów związanych z chorobami układu sercowo-naczyniowego. W latach 2018–2023 w polskich szpitalach odnotowywano średnio około 21 tys. hospitalizacji rocznie z powodu tego schorzenia.
Dobór leczenia wymaga oceny m.in. stanu hemodynamicznego pacjenta, obciążenia prawej komory serca, rozległości zatorowości oraz ryzyka krwawienia. W USK nr 4 diagnostykę i wybór dalszego postępowania koordynuje LU-PERT, czyli Zespół Szybkiego Reagowania w Zatorowości Płucnej.
Tworzą go lekarze kardiologii inwazyjnej, intensywnej opieki kardiologicznej oraz kardiochirurdzy Uniwersyteckiego Centrum Kardiologii i Kardiochirurgii, kierowanego przez prof. dr. n. med. Andrzeja Głowniaka. W razie potrzeby dołączają do nich radiolodzy zabiegowi, pulmonolodzy, anestezjolodzy i specjaliści innych dziedzin.
LU-PERT pozostaje w gotowości przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Przeszkolone zespoły mogą jednocześnie objąć opieką kilkoro pacjentów.
— PERT usprawnia koordynację działań i podejmuje decyzje dotyczące terapii. Obecność takiego zespołu w szpitalu jest ważna z tego względu, że zatorowość płucna nierzadko wymaga bardzo sprawnej oceny ryzyka i szybkiego wyboru jak najlepszej metody leczenia. Szczególnie w ostrym przebiegu choroby ma to kluczowe znaczenie dla ratowania życia pacjentów. Nie każda osoba z zatorowością wymaga skomplikowanego leczenia. W zależności od sytuacji może wystarczyć leczenie przeciwkrzepliwe, u innych pacjentów konieczne może być leczenie chirurgiczne albo przezcewnikowe — tłumaczy lek. Bartosz Kijewski, koordynator LU-PERT i lekarz Klinicznego Oddziału Kardiologii Inwazyjnej.
— Zgodnie z aktualnymi standardami Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego oraz Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, u pacjentów wysokiego ryzyka w zatorowości płucnej zalecana jest systemowa terapia rozpuszczająca skrzeplinę, czyli tromboliza lub alternatywnie – chirurgiczna embolektomia płucna w przypadkach, kiedy farmakologiczne rozpuszczanie skrzeplin jest przeciwwskazane albo nieskuteczne. Natomiast w sytuacjach, kiedy tromboliza jest przeciwwskazana albo nieskuteczna oraz u pacjentów z pogorszeniem stanu hemodynamicznego w trakcie leczenia przeciwkrzepliwego, alternatywnie do ratunkowej terapii trombolitycznej i embolektomii chirurgicznej można rozważyć przezskórne odessanie skrzeplin z użyciem cewnika — wyjaśnia koordynator zespołu.
— Właśnie dlatego potrzebny jest zespół – żeby szybko określić, kto wymaga jedynie leczenia farmakologicznego, a u kogo trzeba rozważyć bardziej zaawansowane metody. LU-PERT w podjęciu tej decyzji wspiera też inne ośrodki ochrony zdrowia w regionie — dodaje lek. Bartosz Kijewski.
Opieka także po ostrej fazie choroby
LU-PERT działa formalnie od lutego 2026 roku. Współpraca specjalistów zajmujących się pacjentami z zatorowością płucną trwa jednak w USK nr 4 od wielu lat. Utworzenie zespołu uporządkowało zasady działania i odpowiedzialność jego członków.
Jego zadania obejmują również zapewnienie ciągłości opieki po ostrej fazie choroby, ocenę powrotu pacjentów do sprawności oraz diagnostykę przewlekłych następstw zatorowości płucnej. Specjaliści współpracują także z innymi ośrodkami zajmującymi się chorobami krążenia płucnego i prawej komory serca, konsultując trudne przypadki.
Galeria zdjęć