Niedziela, 25 lutego 202425/02/2024
690 680 960
690 680 960

Lublin: 1100 zł mandatu za kradzież. Złodzieje trafili w sklepie na policjanta

Para sklepowych złodziei miała wczoraj pecha. Podczas kradzieży zauważył ich Zastępca Naczelnika Wydziału Kryminalnego z komisariatu III.

W środę po południu w jednym ze sklepów w Lublinie, Zastępca Naczelnika Wydziału Kryminalnego z komisariatu III zauważył dwie podejrzane osoby. Funkcjonariusz widział jak mężczyzna wziął z półek pianki do golenia i nie płacąc wyszedł ze sklepu.

– Policjant od razu ruszył za nimi i na pobliskim przystanku zatrzymał złodziei. Oboje byli zaskoczeni, tym, że mężczyzna stojący za nimi w kolejce okazał się być funkcjonariusze. 34-latek i 31-latka trafili na komisariat – informuje podkom. Kamil Gołębiowski z KWP Lublin.

Podczas przeszukania mundurowi odnaleźli przy nich 20 czekolad, dwie pianki do golenia oraz dwie kawy. Czekolady zostały skradzione kilka chwil wcześniej z pobliskiego dyskontu.

– Kradzione artykuły trafiły z powrotem do sklepów, natomiast para złodziei ukarana została mandatami na łączną kwotę 1100 złotych – dodaje podkom. Kamil Gołębiowski.

2015-11-19 17:25:46
(fot. ilustr. lublin112.pl)

12 komentarzy

  1. To teraz będą jeszcze więcej kraść żeby odrobić ten mandat

  2. A dlaczego dopiero na przystanku ich zatrzymał ?

  3. to opisana kradzież jest na jakieś 160-180 PLN i mandat 1100 PLN, a koleś z takiego Porsche jak zatankował za 380 PLN i odjechał oczywiście nie płacąc to gonił go radiowóz po autostradzie następny radiowóz zawiózł go na cpn aby zapłacił, następnie odwiózł do tego pierwszego radiowozu i mandat 100 PLN, i w jednym i drugim przypadku właściciele sklepów/cpn-u nie ponieśli straty – w jednym przypadku oddali skradzione artykuły do sklepów a w drugim zapłacił za paliwo – to skąd taka rozbieżna różnica kar? nie to abym sądził, że kara się nie należy bo jak najbardziej się należy,

  4. Chciałbym zauważyć że policjantowi zwrócił uwagę na złodziei inny klient. I to właśnie ten klient zauważył kradzież. Właśnie dlatego zatrzymanie odbyło się na przystanku. Klient zasugerował tajniakowi że coś ukradli.

    • saopdjinkcsbdgbdac

      tak?
      skad po 1 zwykły klient wiedzial ze to „tajniak” a nie zwykly obywatel?
      po 2 raczej zastepca naczelnika nie byl w sklepie na sluzbie tylko prywatnie poza praca, poniewaz z takim stanowiskiem jedno ci moge powiedziec kolego ze na pewno nie chodzi on po ulicy podczas sluzby.
      ogolnie to jak czytam te komentarze na 112 to po prostu mi sie cos robi taka fajna strona ale „głos ludu” mnie dobija
      w ogole sam fakt ze ktos w/w pisze „tajniak” swiadczy o twojej inteligencji kolego

  5. A to policjant nawet „tajniak” nie może pójść w czasie pracy kupić sobie śniadanie ?

    • Skjzksjnavahsnnshs

      Moze w zasiegu rejonu sluzbowego natomiast taki zastepca naczelnika sadze ze pracuje za biurkiem, to stanowisko kierownicze reszte sobie dopowiedz 🙂

Z kraju

Polityka i społeczeństwo