Sobota, 20 kwietnia 202420/04/2024
690 680 960
690 680 960

Zatankował opla i odjechał bez płacenia. Ruszyło go sumienie

Policjanci z Białej Podlaskiej ustalili sprawcę kradzieży paliwa ze stacji na terenie miasta. Mężczyzna zatankował benzynę oraz gaz na kwotę niemal 600 złotych, po tym odjechał nie regulując należności.

Do kradzieży doszło pod koniec września tego roku na jednej ze stacji paliw w Białej Podlaskiej. Nieznany mężczyzna zatankował benzynę oraz gaz na łączną kwotę niemal 600 złotych, a następnie odjechał nie regulując rachunku. Zgłaszająca przekazała, że nieznajomy chcąc uniknąć odpowiedzialności za swój czyn usunął tablice rejestracyjne w osobowym oplu, którym podróżował.

Sprawą zajęli się policjanci zwalczający przestępczość przeciwko mieniu bialskiej komendy. Funkcjonariusze ustalili personalia mężczyzny podejrzewanego o kradzież. Okazało się, że jest to 26-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Mężczyzna zatrzymany został do wyjaśnienia.

W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami przyznał, że przyjechał na teren stacji paliw z zamiarem kradzieży, jednak, gdy dotarło do niego, że postąpił niewłaściwie zwrócił należną gotówkę. 26-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Kradzież zagrożona jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

(fot. pixabay.com)

14 komentarzy

  1. To jaki on ma bak na benzynę i baniak na gaz że prawie 600zł wyszło?

  2. Masło maślane.
    Czyli zatankował, uciekł, potem pojawił się i zapłacił, a stacja nie wycofała zgłoszenia ? Dobrze zrozumiałem, czy ktoś coś kręci.

  3. Znajomy opowiadał, że kiedyś tankował na trasie, ale żona zaczęła mu truć i tak się zdenerwował, że zapomniał zapłacić.
    Ponoć jak tylko wyjechał na ekspresówkę to sobie uświadomił co zrobił i zatrzymał się na kolejnej stacji tej samej firmy i sytuację udało się opanować.

    Kiedyś jak jeszcze był statoil na Kraśnickiej to pojechałem, zatankowałem i dopiero wtedy zobaczyłem kartkę, że z powodu awarii płatności kartą nie działają.
    Bankomat przy myjni też wtedy nie działał, a gotówki ze sobą nie miałem.
    Cały czerwony ze wstydu podszedłem do kasjera i powiedziałem co i jak. Zaproponowałem, że zrobię przelew, ale nie było takiej opcji.
    Skończyło się na tym, że pan spisał moje dane z dowodu i wystawił wezwanie do zapłaty chyba następnego dnia, a musiałem być wtedy już w innym mieście.
    Jak się zapytałem czy mogę z tym poleceniem zapłaty pojawić się w na konkretnej stacji w innym mieście, to okazało się, że mogłem.
    Jeszcze tego samego wieczoru zapłaciłem na stacji statoila w innym mieście.
    Od tamtej pory zawsze czytam kartki na dystrybutorach przed zatankowaniem.

  4. A jak zapłacił potem za tę benzynę? Wrzucił kasę do kosza na śmieci, czy co?

  5. Zapłacił metodą na wnuczka, lub na policjanta.

  6. Nie każdy zarabia jak działacze PiS i czasem trzeba szukać oszczędności. Jeden odmówi sobie jedzenia a drugi zaoszczędzi na paliwie bez płacenia.

  7. Gupi. A wystarczyło powiedzieć, że tablice zgubił, a nie zapłacił „przez roztargnienie”. Każdy sąd by go uniewinnił.

Z kraju