Przejdź do treści
piątek, 9 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Prezentacja się udała, gorzej z powrotem. Śmigłowiec AW101 lądował awaryjnie na Słowacji

Awaria silników miała być przyczyną awaryjnego lądowania, prezentowanego przed kilkoma dniami w Świdniku, śmigłowca AW101. Maszyna wracała do Włoch, gdzie jest produkowana.

W miniony czwartek, na trawiastym lotnisku należącym do zakładów PZL-Świdnik, odbywała się pierwsza w Polsce oficjalna prezentacja wielozadaniowego śmigłowca AW101. W pokazie mogli uczestniczyć tylko zaproszeni goście, gdyż prezentacja związana była z zakupami śmigłowców, do których przymierza się polska armia. Dzień później podobne pokazy odbywały się w Warszawie.

Po ich zakończeniu maszyna miała wrócić do Włoch, gdzie znajdują się zakłady AgustaWestland. Śmigłowiec musiał jednak lądować awaryjnie na jednym z lotnisk na Słowacji. Jak informuje branżowy serwis airplane-pictures, który zajmuje się fotografią lotniczą, powodem miała być awaria silników. Dokładnie dwa z trzech silników, w jakie wyposażony jest AW101, miały przestać pracować. Piloci bezpiecznie wylądowali na trzecim silniku.

Śmigłowiec cały czas znajduje się na słowackim lotnisku Dubnica, gdzie oczekuje na decyzję co do naprawy. Na miejscu pojawili się włoscy pracownicy koncernu AgustaWestland, którzy mają ocenić, z jakiego powodu doszło do awarii, a także zadecydować o sposobie naprawy maszyny.

Odbywające się w Polsce pokazy związane były z przetargiem Ministerstwa Obrony Narodowej na dostawę 16 śmigłowców dla polskiej armii. Ponieważ MON planuje zakup ośmiu maszyn dla sił specjalnych i ośmiu dla Marynarki Wojennej, zakłady PZL Świdnik wystawiły dwa rodzaje śmigłowców. AW101 oferowany jest dla Marynarki Wojennej zaś AW149 dla sił specjalnych.

2017-03-06 11:24:32
(fot. LFP)

12 komentarzy

  1. Maciek
    Odpowiedz

    Więcej optymizmu ludzie – 1 z 3 silników zadziałał. Gorzej z czyszczeniem kabiny z kupy …

  2. rysik
    Odpowiedz

    Teraz Caracala tak samo wziąć na testy ,jak wróci o własnych siłach do Francji i nie klapnie po drodze to mwiadomo co wybrać .O Black Hawk-u nawet nie mówie bo mieli by kawałek do USA 😀

    1. Joe Głodomór
      Odpowiedz

      Caracal już był na testach. Wrócił o własnych siłach.

  3. ban
    Odpowiedz

    Latające alfa romeo 😉

  4. Bob
    Odpowiedz

    Nawdychał się smogu u Hajki ii zadyszka go na Słowacji dopadła.

  5. Adam
    Odpowiedz

    Przód tego śmigłowca wygląda jak psi pysk.

  6. TAKoy
    Odpowiedz

    Ci piloci nie mieli oleju w swoich glowach bo sa z pis.u

    1. czytelnik
      Odpowiedz

      byli włochami 😛

  7. TOM
    Odpowiedz

    no to nieźle

  8. GNOM
    Odpowiedz

    I w pi..du wylàdował ?

    1. jOOj
      Odpowiedz

      … i cały misterny plan w PiS..du…

  9. niko
    Odpowiedz

    Może zapomnieli dolać oleju , jak maszyniści z PKP kiedy dostali nową lokomotywę i odpalili nie sprawdzając czy jest olej w silniku .

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy