Poniedziałek, 07 września 202607/09/2026
690 680 960
690 680 960

Poszedł plewić tytoń. Widząc leżący na polu kamień powiadomił konserwatora zabytków

Znalezisko datowane na około pięciu tysięcy lat znalazł na swoim polu jeden z mieszkańców powiatu biłgorajskiego. Wiadomo już, że niebawem będzie można je podziwiać w muzeum.

Miał być zwyczajny dzień pracy w polu. Jeden z mieszkańców Potoka Górnego w powiecie biłgorajskim wyszedł plewić tytoń. Wśród ziemi zauważył jednak niewielki kamień, który od razu wydał mu się nietypowy. Kiedy zaczął go bliżej oglądać, był już niemal pewny, że należy o tym poinformować Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

Jeszcze tego samego dnia mężczyzna wysłał wiadomość. W zgłoszeniu podał swoje dane kontaktowe, numer geodezyjny działki, na której znalazł przedmiot, oraz dołączył fotografie znaleziska. Tak szybka i odpowiedzialna reakcja pozwoliła archeologom niemal natychmiast rozpocząć działania.

Już następnego dnia informacja o znalezisku trafiła do archeologa z Delegatury WUOZ w Zamościu. Specjalista skontaktował się telefonicznie ze znalazcą i wspólnie ustalili termin oględzin miejsca odkrycia.

Archeolodzy przyjechali do Potoka Górnego. Tam przekazano im odnalezioną krzemienną siekierkę, a następnie mężczyzna zaprowadził badaczy dokładnie na pole i wskazał miejsce, w którym ją zauważył. Archeolodzy dokładnie obejrzeli powierzchnię pola w rejonie odkrycia. Tym razem nie natrafili na inne przedmioty, które mogłyby wskazywać na większe skupisko zabytków. Nie oznacza to jednak, że okolica nie kryje kolejnych śladów dawnych mieszkańców.

To niewielka, czworościenna siekierka wykonana z krzemienia wołyńskiego o charakterystycznej jasnej, mlecznoszarej barwie. Jej powierzchnie zostały starannie wygładzone, a mimo upływu około pięciu tysięcy lat narzędzie zachowało się niemal w całości. Siekierka ma około 9 centymetrów długości, do 4 centymetrów szerokości i 2,5 centymetra grubości. Częściowo uszkodzone są jedynie ostrze i obuch, które noszą ślady dawnych wykruszeń.

Zdaniem archeologów forma i proporcje narzędzia wskazują, że mogło ono zostać wykonane przez ludność kultury ceramiki sznurowej, żyjącą u schyłku neolitu.

Siekierka prawdopodobnie powstała między 2800 a 2400 rokiem przed naszą erą. Oznacza to, że ma dziś około pięciu tysięcy lat i pamięta czasy, gdy na terenach dzisiejszego powiatu biłgorajskiego żyły społeczności rolnicze korzystające z narzędzi kamiennych.

Jak wyjaśnia Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, który poinformował o czerwcowym znalezisku, jeszcze do niedawna sądzono, że część terenów powiatu biłgorajskiego była w pradziejach stosunkowo słabo zasiedlona. Pojawiające się jednak kolejne znaleziska pokazują, że również tutaj rozwijało się osadnictwo, którego skalę naukowcy dopiero zaczynają poznawać.

Odnaleziona siekierka znajduje się obecnie pod opieką Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, Delegatury w Zamościu. W najbliższym czasie ma zostać formalnie przekazana do Muzeum w Biłgoraju. Dla miejsca jej znalezienia zostanie również przygotowana dokumentacja nowego stanowiska archeologicznego.

Historia ta pokazuje, że wielkie odkrycia nie zawsze zaczynają się od wykopalisk prowadzonych przez naukowców. Czasem wystarczy wyjść na pole, zauważyć nietypowy kamień i — co najważniejsze — wiedzieć, że takie znalezisko należy zgłosić specjalistom.

Poszedł plewić tytoń. Widząc leżący na polu kamień powiadomił konserwatora zabytków

fot. LWKZ

Poszedł plewić tytoń. Widząc leżący na polu kamień powiadomił konserwatora zabytków

fot. LWKZ

Poszedł plewić tytoń. Widząc leżący na polu kamień powiadomił konserwatora zabytków

fot. LWKZ


Ustaw lublin112.pl jako preferowane źródło w Google

12 komentarzy

  1. Rolnik z sokolim wzrokiem, sporą wiedzą i intuicją. Taki mały „kamyk” wypatrzeć w polu i wiedzieć, że to coś niezwykłego… no ciekawe.

  2. To był kamień z napisem love.

  3. Najbiedniejszą gmina i najmądrzejszy mieszkaniec Polski.

  4. no i co za fri tel, zdjecia, paliwo ,a paliwo drogie dzisiaj,bogaty rolnik.

  5. … a kiedy Pan rolnik będzie mógł w tym stanowisku archeologicznym znowu sadzić tytoń? Pytam bo jestem palaczem nie to, że by mnie obchodziło czy ktoś będzie to rekompensował? Czy może lepiej siekierkę z kamienia znaleźć niż uprawiać? Co się bardziej opłaca? Może jakiś artykuł z objaśnieniem co to stanowisko archeologiczne, jak długo może być takie założone? I Co się wiąże z tym dla właściciela gruntu, na którym owe się zakłada? I na koniec ciekawostka: Na jakich budowach dróg znajduję się zabytki archeologiczne? Na takich gdzie wykonawca wie, że ma obsuwę czasową i stanowisko archeologiczne będzie mu tylko na rękę. Czynniki niezależne. Tego artykułu J. Urban by się nie powstydził. Pozdrawiam myślących.

    • wyłącz tv włącz myślenie
      z fartem

    • Rozpoczęłam budowę domu. Archeolog się przyplątał. Wiedział, że mi się spieszy. To się ślamazarzył. I milion papierów, przedłużanko. Oficjalnie stwierdziłam, że odpuszczam tę budowę, może za rok, dwa wrócę. „Przestało mi się spieszyć”. Pan archeolog szybciutko zakończył swoje prace. Przypadek? 🤭

  6. a ile kosztuje dostal znalezne?

  7. chłop ze Spiczyna
    Ocena: -5

    Pewnie przez wiele lat Pan pole uprawiał, a dopiero w tym roku natrafił Pan na znalezisko. Być może ulewy w tym pomogły?

    • Deszcz na pewno mógł się przyczynić, ale raczej główny powód jest inny.
      Mówi się, że ziemia „rodzi” kamienie, a tu chodzi o naturalne ruchy gleby, które wypychają kamienie z niższych warstw i tu podejrzewam, że mogło być podobnie – leżał kamulec pod ziemią i z czasem ziemia go wypchnęła.

  8. Kamień jak kamień. Tylko ludzie wierzą że to siekierka. Niby co ma na sobie datę i imię właściciela? Skała jak skała może się oderwała od jakiegoś głazu i odrazu była zaostrzona

  9. Ocena: -9

    Za frajer nie chciałoby mi się przechodzić tej drogi. A siekierkę wrzuciłbym do zmieszanych.

Dodaj komentarz

Z kraju

Lubelski biznes

Biznes i handel

Polityka

Społeczeństwo

Zdrowie i styl życia

Nauka i technologia