Poszedł plewić tytoń. Widząc leżący na polu kamień powiadomił konserwatora zabytków
19:17 11-08-2026 | Autor: redakcja
Miał być zwyczajny dzień pracy w polu. Jeden z mieszkańców Potoka Górnego w powiecie biłgorajskim wyszedł plewić tytoń. Wśród ziemi zauważył jednak niewielki kamień, który od razu wydał mu się nietypowy. Kiedy zaczął go bliżej oglądać, był już niemal pewny, że należy o tym poinformować Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.
Jeszcze tego samego dnia mężczyzna wysłał wiadomość. W zgłoszeniu podał swoje dane kontaktowe, numer geodezyjny działki, na której znalazł przedmiot, oraz dołączył fotografie znaleziska. Tak szybka i odpowiedzialna reakcja pozwoliła archeologom niemal natychmiast rozpocząć działania.
Już następnego dnia informacja o znalezisku trafiła do archeologa z Delegatury WUOZ w Zamościu. Specjalista skontaktował się telefonicznie ze znalazcą i wspólnie ustalili termin oględzin miejsca odkrycia.
Archeolodzy przyjechali do Potoka Górnego. Tam przekazano im odnalezioną krzemienną siekierkę, a następnie mężczyzna zaprowadził badaczy dokładnie na pole i wskazał miejsce, w którym ją zauważył. Archeolodzy dokładnie obejrzeli powierzchnię pola w rejonie odkrycia. Tym razem nie natrafili na inne przedmioty, które mogłyby wskazywać na większe skupisko zabytków. Nie oznacza to jednak, że okolica nie kryje kolejnych śladów dawnych mieszkańców.
To niewielka, czworościenna siekierka wykonana z krzemienia wołyńskiego o charakterystycznej jasnej, mlecznoszarej barwie. Jej powierzchnie zostały starannie wygładzone, a mimo upływu około pięciu tysięcy lat narzędzie zachowało się niemal w całości. Siekierka ma około 9 centymetrów długości, do 4 centymetrów szerokości i 2,5 centymetra grubości. Częściowo uszkodzone są jedynie ostrze i obuch, które noszą ślady dawnych wykruszeń.
Zdaniem archeologów forma i proporcje narzędzia wskazują, że mogło ono zostać wykonane przez ludność kultury ceramiki sznurowej, żyjącą u schyłku neolitu.
Siekierka prawdopodobnie powstała między 2800 a 2400 rokiem przed naszą erą. Oznacza to, że ma dziś około pięciu tysięcy lat i pamięta czasy, gdy na terenach dzisiejszego powiatu biłgorajskiego żyły społeczności rolnicze korzystające z narzędzi kamiennych.
Jak wyjaśnia Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, który poinformował o czerwcowym znalezisku, jeszcze do niedawna sądzono, że część terenów powiatu biłgorajskiego była w pradziejach stosunkowo słabo zasiedlona. Pojawiające się jednak kolejne znaleziska pokazują, że również tutaj rozwijało się osadnictwo, którego skalę naukowcy dopiero zaczynają poznawać.
Odnaleziona siekierka znajduje się obecnie pod opieką Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, Delegatury w Zamościu. W najbliższym czasie ma zostać formalnie przekazana do Muzeum w Biłgoraju. Dla miejsca jej znalezienia zostanie również przygotowana dokumentacja nowego stanowiska archeologicznego.
Historia ta pokazuje, że wielkie odkrycia nie zawsze zaczynają się od wykopalisk prowadzonych przez naukowców. Czasem wystarczy wyjść na pole, zauważyć nietypowy kamień i — co najważniejsze — wiedzieć, że takie znalezisko należy zgłosić specjalistom.

fot. LWKZ

fot. LWKZ

fot. LWKZ
Za frajer nie chciałoby mi się przechodzić tej drogi. A siekierkę wrzuciłbym do zmieszanych.