Sobota, 20 lipca 202420/07/2024
690 680 960
690 680 960

Pikietowali przed siedzibą Stokrotki. Zarzucają sieci sklepów wykorzystywanie ludzi i łamanie praw pracowniczych (zdjęcia)

Związkowcy i przedstawiciele pracowników zebrali się dziś po południu przed siedzibą Stokrotki w Lublinie. Postanowili w ten sposób nagłośnić problemy, z jakimi muszą zmagać się osoby zatrudnione w tej sieci sklepów. A zarzutów wysuwają sporo.

W czwartek przed siedzibą sieci sklepów Stokrotka w Lublinie odbyła się pikieta związkowców i pracowników. Całość zorganizował Zarząd Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność” w ramach coraz liczniejszych niepokojących sygnałów dotyczących trudnej sytuacji pracowników sklepów i centrów dystrybucyjnych. Dlatego też postanowiono sprzeciwić się m.in. dyskryminacji działaczy związkowych i redukcji etatów w firmie. Do tego dochodzi żądanie przywrócenia do pracy zwolnionej działaczki i dostępu do informacji związkowych.

Jak wyjaśnia Marian Król, przewodniczący zarządu regionu NSZZ Solidarność, sieć sklepów nie przestrzega prawa pracy i nie szanuje człowieka. Do tego najmniej płaci pośród innych tego typu firm, a mimo to najbardziej wykorzystuje ludzi w pracy. Zarzucił także nieprzestrzeganie przepisów BHP co skutkuje zagrożeniem zdrowia i życia pracowników.

– Jesteśmy tu aby powiedzieć, że się nie zgadzamy z takim traktowaniem ludzi tutaj w niepodległej Polsce. Często nam mówią, że jesteśmy państwem prawa, więc przyszliśmy żeby upomnieć się o to prawo, które obowiązuje zarówno w Rzeczpospolitej, jak też w Unii Europejskiej. Właściciele Stokrotki też są przecież jej członkami więc oczekujemy, że będą przestrzegać prawa. Że będą nie tylko przestrzegane te wszystkie zasady, które są związane z codziennym funkcjonowaniem i bieżącym szanowaniem pracownika, ale również, tak jak mówi nasza konstytucja, że będą oni mieli prawo do swobodnego organizowania się w organizację pracownicze – mówił Marian Król.

Przewodniczący zarządu regionu NSZZ Solidarność dodał, iż wszyscy zebrani mają nadzieję na partnerskie rozwiązanie tego problemu. W innej sytuacji konieczne będzie bowiem powtarzanie pikiet, i to nie w tym miejscu, lecz przed sklepami, aby klienci mieli świadomość, w jakiej sieci robią zakupy. Wskazał jednocześnie, że sieć ma polską nazwę, jednak niewiele wspólnego z naszym krajem.

Wśród pikietujących była m.in. pani Ewelina, która jak wskazuje, została zwolniona za brak wydajności. Podkreśla jednak, iż w centrum dystrybucji w Teresinie zatrudniona była od czterech lat na dziale załadunku. Przez ten okres ani razu nie została nawet upomniana, a swoją pracę wykonywała sumiennie. Wręczenie jej wypowiedzenia wiąże z faktem zapisania się do Solidarności.

– W kwietniu zachorowałam. Gdy w niedzielę 7 maja wróciłam ze zwolnienia, na nocnej zmianie, około godziny 22:30, zostałam wezwana do biura kierownika. Zostało mi wręczone wypowiedzenie umowy o pracę. Pracodawca zarzucił mi brak wystarczającej wydajności, a w okresie wypowiedzenia zwolnił mnie z obowiązku świadczenia pracy. Gdy zapytałam dlaczego jestem zwalniana, bo przecież nie było żadnej rozmowy, upomnienia, czy notatki to dostałam odpowiedź, że to jest decyzja odgórna. Kazali mi się przebrać, oddać wszystkie klucze. To był dla mnie szok – mówi była już pracownica Stokrotki.

Kobieta również zaczęła wymieniać szereg zarzutów wobec byłej już firmy. Wyjaśniła, że wraz z innymi osobami zapisała się do Solidarności, gdyż pracowników nikt nie słuchał, nikt z nimi nie rozmawiał, wypisywano im urlopy bez ich wiedzy i zgody, nadgodziny oddawano w terminie, kiedy pracodawcy pasowało. Osoby na dziale załadunku, pracujące w niskich temperaturach i przy otwartych dokach w zimie, nie posiadały kurtek, czapek i kominów. Kiedy zaś upomnieli się o posiłki regeneracyjne, nie otrzymali ich, a co więcej, zostały one zabrane wszystkim innym pracownikom, w tym pracującym w chłodniach. Do tego dochodzi brak przejrzystości wynagrodzenia za pracę na akord. Pani Ewelina zaznacza, że będzie walczyć ze Stokrotką przed sądem.

Alicja Symbor przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Stokrotka zaznacza, iż sytuacja ta jest hańbą, do tego pani Ewelina nie jest jedynym tego typu przypadkiem. Wielu osobom wręczono nagany, wypowiedzenia lub też nie przedłużono umów o pracę. Całość określa mianem nękania członków związku.

– Dalej tak być nie może. Upominamy się o swoje prawa, o to, że pracownik ma godność, że pracownik w sklepie nie jest niewolnikiem, że ma prawo złożyć wniosek o urlop, że nie może pracować jednocześnie na trzech albo czterech etatach. Kasjerka wykłada też towar na półki, w międzyczasie piecze bułki oraz ma również sprzątać zaplecze. Tak nie może być. Pan prezes do tej pory nie nie poświęcał nam wystarczającej uwagi, dlatego przyszliśmy przypomnieć o tym, że jest Solidarność i że trzeba rozmawiać. Proces zmian rozpoczął się odkąd powstała Solidarność w tej firmie i muszą te zmiany nadejść, gdyż w Polsce jest prawo. Prawo które należy respektować i o tym przypominamy – dodała Alicja Symbor.

Pikietujący zaznaczali, że sytuacja w sklepach Stokrotka musi się zmienić, gdyż żyjemy w 21 wieku i nie można dalej się na to wszystko godzić. Wyjaśniali, iż jeżeli dalej tak będzie, to kolejnym etapem akcji będzie apel do Polaków, aby nie robili zakupów w sieci, która łamie podstawowe prawa pracownicze.

Oświadczenie Stokrotka Sp. z o.o.

Stokrotka Sp. z o.o. prowadzi działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Postępuje w sposób odpowiedzialny, mając na uwadze dobro pracowników i całej organizacji.

Priorytetem dla firmy jest budowanie relacji opartych na wzajemnym zaufaniu, dotrzymywaniu zobowiązań i dialogu. Spółka pozostaje otwarta na współpracę z przedstawicielami organizacji związkowych i przestrzega w tym zakresie obowiązujących przepisów prawa. Rozmowy z organizacjami związkowymi prowadzone są regularnie, co stwarza możliwość wypracowania wspólnych rozwiązań.

Spółka sprzeciwia się wszelkim formom dyskryminacji. Stanowczo podkreśla, że decyzja o rozwiązaniu za wypowiedzeniem umowy o pracę z pracownikiem wynikała wyłącznie z powodów merytorycznych i została podjęta po przeprowadzeniu rzetelnego postępowania wyjaśniającego. Pełniona przez pracownika funkcja związkowa nie miała wpływu na decyzję pracodawcy, a rozwiązanie umowy nastąpiło zgodnie z przepisami prawa pracy.

Każdy pracownik jest zobowiązany do przestrzegania tych samych zasad niezależnie od tego, czy należy do związku zawodowego, czy nie. Członkowie organizacji nie mogą nadużywać prawa w celu uzyskania ochrony przed rozwiązaniem umowy o pracę. 

Stokrotka jako pracodawca stosuje jednolite standardy wobec wszystkich pracowników. Działanie zgodne z zasadami współżycia społecznego oraz przepisami prawa jest dla spółki priorytetem i tego samego oczekuje ona od pracowników, a także partnerów dialogu społecznego. 

Stokrotka z najwyższą rzetelnością podchodzi do organizacji pracy w firmie. Na bieżąco monitoruje sytuację i dopasowuje zatrudnienie do istniejących potrzeb. Spółka dokłada wszelkich starań, by zapewnić pracownikom odpowiednie i bezpieczne warunki. Celem Stokrotki jest tworzenie dobrego miejsca pracy, dlatego firma docenia każdą inicjatywę, której intencją jest interes pracownika i dobro organizacji.

(fot. lublin112.pl)

41 komentarzy

  1. Kiedyś, dawno, dawno temu była taka piosenka. Zawierała ona tekst – „…na barykady ludu roboczy…” – czy jakoś tak. Może przyszedł już czas… Pensja minimalna 1000 Euro netto? Likwidacja pracy niewolniczej? Przejrzyste zasady zatrudnienia? Wszystko to możemy osiągnąć. Jest tylko jeden problem. Musimy zacząć szanować się nawzajem. Wiem. Nierealne. Pozdrawiam wszystkich ciężko pracujących za marne grosze. Nie, nie jestem komuchem.

  2. 5,2 bezrobocie a oni spędzają czas w stokrotce ,ludzie nie pasuje to zmieńcie po co łazic po ulicach i manifestować.

    • Ruski troll (ale wolontariusz !)

      A rynek pracy jest wielki.
      Można zostać, żołnierzem, policjantem, dać się zatrudnić w straży granicznej, albo najlepiej przeszkolić się na księdza. To bardzo dobry zawód.

    • tak, bo w innych jest cud miód

  3. Matkom Polkom jezdem !!! - (choć nie chcem, ale muszem)

    Popatrzcie jak obcy kapitał uczy nas Polaków (płci obojga i byle jakiej), jak się buduje i organizuje handel.
    Trzeba było rozwijać to co było, a nie doprowadzać do ruiny i zamykać WSS’y, LSS’y, Społem i GS’y.
    A teraz zapier*** lacie jak murz…, przepraszam: Afroamerykanie na plantacjach kawy czy bawełny.

    • Społem sam się zlikwidował przez nieudolne zarządzanie i pracowników którzy każdego klienta postrzegali jak złodzieja, a sami jakby odsiadywali wyrok.

      • Usmarkany Kazio

        Tak. Nie potrafili przystosować się do nowej rzeczywistości i zmienić swoich zwyczajów i zachowań.
        Teraz jęczą, że są pomiatani przez „innostrańców” i robią za Afroamerykanów we własnym kraju.

  4. Na tle krajów UE Polska prawo pracy dziurawe jak ser szwajcarski. Nic się nie zmieniło od fikcyjnej zdobytej wolności czyli od 1989 roku. Przedsiębiorcy bissnes jest tak powiązany z każdą kolejną władza że zwykłych ludzi traktują jak niewolników którzy za pracę otrzymują marne wynagrodzenia ale przy tym budują fortuny większości przedsiębiorców i właścicieli każdej gałęzi przemysłu. To jest tak zwany socjal-liberalizm który ma sprowadzić ludzi do przedmiotowości wykorzystywanych przez bissnes.

    • Dziadek ze Slamsowa

      Masz rację „Gośćiu”, Polska i Polacy potrzebni byliśmy Unii, jako dostawcy taniej siły roboczej i jako rynek zbytu dla unijnych produktów.

  5. nie kryty krytyk

    wytłumaczcie ciemniakom, że jak mają dowody na łamanie prawa pracy, to nie robi się pikiety tylko do odpowiednich instytucji zajmujących się prawem pracy się zgłasza.

    • Usmarkany Kazio

      Tak jest ! W katolandzie nie robi się pikiety tylko, daje się cołaski na mszę i mięciuchno na kolankach modli się o to, o co na pikietach się żąda.

      • Studętkom jezdem, to se tak myślem, że;

        Do modlitw polecam cudowne drzewo w Parczewie, na ktorego korze jedni widzą, znanego Żyda, a inni jego jedną z wielu w Polsce, matkę.

  6. .......................,

    Jak to czytam to aż mi szkoda tych ludzi. Przykre że w dzisiejszych czasach, człowiek jest traktowany jak niewolnik. Powinni wszyscy zrobić strajk i nie przyjść do pracy albo się zwolnić. Wtedy może cos by dotarło do pracodawcy.
    Właścicielu Stokrotki, jak bedziesz to czytać, to pomyśl sobie że to ty jesteś tym pracownikiem. Zawsze traktuj drugiego człowieka tak jak sam chciałbyś być potraktowany- z szacunkiem i godnością.

Z kraju

Sport