Nastolatka poruszała się z dużą prędkością i w pewnym momencie najechała na 4-latka. Chłopiec znajdował się pod opieką mamy. Okazało się również, że kierująca hulajnogą nie miała karty rowerowej ani kasku.
No i właśnie: absolutnie nie pochwalam jazdy na elektrykach, zwłaszcza przez młodych bez wyobraźni, itp. Ale tutaj kluczowe wydaje się pytanie: dziewczyna wjechała w chłopca (chłopiec jechał cały czas swoją drogą a Ona widząc go z daleka cd celowała w Niego) czy może chłopiec Jej wtargnal pod koła (Ona jechała cały czas wcześniej obrany torem a chłopiec wykonał nagły zwrot prosto pod Jej koła)? Jeśli to pierwsze to dziewczyna ma coś z głową, jeśli to drugie to co by pomogły karta rowerowa?
Urban
Ocena: 0
Trzeba będzie powołać komisję do zbadania tej katastrofy – ludzie gdzie my żyjemy, opamiętajcie się! Kiedyś dzieciaki po zabawie na podwórku często wracały z pozdzieranymi kolanami, powybijanymi palcami i z rozciętym czołem i było to zupełnie normalne a potem jeszcze dostawały lanie od matki bo pobrudziły ubrania…. Dzisiaj wszystko stoi na głowie, czarno to wszystko widzę…
Artur
Ocena: 0
Widać, że nasz daleko do łba
Podpis
Ocena: -5
Jak wlazł pod koła to jego wina, a raczej opiekuna.
Prawdziwa blondynka
Ocena: -8
Na deptaku w Puławach 14-latka na hulajnodze potrąciła 4-latka. dziecko się przecież bawiło, a że drugie wlazło pod koła – Bóg tak chciał
Krtek®
Ocena: 7
Że Ciebie zawczasu nie wyskrobali, to też Bóg tak chciał.
Przecież to jakiś prima aprilis…
No i właśnie: absolutnie nie pochwalam jazdy na elektrykach, zwłaszcza przez młodych bez wyobraźni, itp. Ale tutaj kluczowe wydaje się pytanie: dziewczyna wjechała w chłopca (chłopiec jechał cały czas swoją drogą a Ona widząc go z daleka cd celowała w Niego) czy może chłopiec Jej wtargnal pod koła (Ona jechała cały czas wcześniej obrany torem a chłopiec wykonał nagły zwrot prosto pod Jej koła)? Jeśli to pierwsze to dziewczyna ma coś z głową, jeśli to drugie to co by pomogły karta rowerowa?
Trzeba będzie powołać komisję do zbadania tej katastrofy – ludzie gdzie my żyjemy, opamiętajcie się! Kiedyś dzieciaki po zabawie na podwórku często wracały z pozdzieranymi kolanami, powybijanymi palcami i z rozciętym czołem i było to zupełnie normalne a potem jeszcze dostawały lanie od matki bo pobrudziły ubrania…. Dzisiaj wszystko stoi na głowie, czarno to wszystko widzę…
Widać, że nasz daleko do łba
Jak wlazł pod koła to jego wina, a raczej opiekuna.
Na deptaku w Puławach 14-latka na hulajnodze potrąciła 4-latka. dziecko się przecież bawiło, a że drugie wlazło pod koła – Bóg tak chciał
Że Ciebie zawczasu nie wyskrobali, to też Bóg tak chciał.