O zagrażającej bezpieczeństwu linii wysokiego napięcia poinformowali nas czytelnicy. Na Bursakch, w pobliżu powstającej Ikei, miały znajdować się wiszące niebezpiecznie nisko nad ziemią przewody energetyczne. Choć jest to teren niezabudowany, to jednak przyciąga on spacerowiczów co więcej w pobliżu znajdują się pola uprawne, a sezon prac rolniczych niebawem się rozpocznie. Biegnąca nad tym terenem sieć, służy do przesyłania energii elektrycznej o napięciu 110 tys. v na duże odległości.
– W niedzielne popołudnie, przebywając z wizytą u rodziców, korzystając z pięknej niedzielnej pogody, postanowiliśmy z rodziną przespacerować się polnymi drogami w stronę powstającej w pobliżu Ikei. W rejonie skrzyżowania ul. Nasutowskiej i Stefczyka dostrzegliśmy, że linia energetyczna w najniższym punkcie jest nieco ponad 2 metry nad ziemią. Firma przebudowują linię zdemontowała stary słup, zaś żeby podtrzymać przewody którymi płynie prąd, ustawiła dwie potężne ramy podtrzymujące linie. Jednak nie na całej długości i przy samej drodze przewody wiszą tuz nad głowami – wyjaśnia Tomasz.
Z kolei Michał postanowił rozpocząć sezon rowerowy i uwielbiając jazdę po bezdrożach wybrał się właśnie w okolicę Elizówki. –Nagle przed sobą dostrzegłem wiszące tuż nad ziemią przewody wysokiego napięcia. Nigdzie nie było tablic ostrzegawczych ani też nikogo, kto by zabezpieczał ten teren w trakcie prac. Przecież jest to śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Obawiając się o własne bezpieczeństwo zmuszony byłem zwrócić. O ile w dzień da się jeszcze zauważyć przewody, to co będzie gdy ktoś wybierze się w te tereny o zmroku lub w nocy? – pyta zaniepokojony Michał.
Jak sprawdziliśmy, rzeczywiście w tym rejonie miasta prowadzone są prace energetyczne a linia wysokiego napięcia wisi niebezpiecznie nisko nad ziemią. Jednak jak się okazuje, jest ona wyłączona z użytkowania i nie znajduje się pod napięciem. – Linia jest aktualnie wyłączona spod napięcia w związku z trwającą inwestycją dotyczącą budowy nowej stacji energetycznej 110/15kV Bursaki. Przewody jednotorowej linii 110 kV nie stwarzają zagrożenia dla osób postronnych – wyjaśnia Karolina Szewczyk-Dąbek z PGE Dystrybucja S.A. Oddział w Lublinie. Z kolei wykonawca prac tłumaczy, że najmniejsza odległość pomiędzy gruntem a przewodami roboczymi tej linii wynosi ok. 4 m. Po zakończonej przebudowie przewody mają zostać zawieszone na wysokości zgodnej z obowiązującymi przepisami.


(fot. nadesłane)
2015-03-14 11:37:35
26 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mam nadzieję , że przysłowie ;;Polak mądry po szkodzie” w tym przypadku się nie sprawdzi i nic nikomu się nie stanie , chodzi mi o to żeby ktoś coś z tym zrobił zanim będzie za późno
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeśli teraz przy temperaturach poniżej 5C są tak nisko, to w lecie będą leżały na ziemi. Linie projektuje się z zapasem na dylatację termiczną i właśnie teraz w zimie powinna być bardzo wysoko…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
taki zwis druta nie wskazany jest, zwłaszcza przy wysokich napięciach