Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie byłego policjanta z Międzyrzeca Podlaskiego, który podczas interwencji w miejscowości Halasy miał w niehumanitarny sposób uśmiercić sarnę. Do zdarzenia doszło 1 maja 2026 roku w miejscowości Hałasy w gminie Międzyrzec Podlaski, w powiecie bialskim. Wtedy to do policji wpłynęło zgłoszenie o kolizji z udziałem ciężarówki i sarny.
Na miejsce skierowano patrol złożony z dwóch funkcjonariuszy. Jeden przystąpił do sporządzania dokumentacji oraz czynności z kierowcą, drugi zajął się leżącym w rowie zwierzęciem. Kozioł żył, choć był ranny. Zamiast użyć broni i skrócić jego cierpienie, to jak wskazuje prokuratura, policjant w brutalny sposób potraktował samca sarny. Miał uderzać zwierzę po ciele pałką służbową typu tonfa, a następnie podciąć mu gardło. Pozostawił też konające zwierzę.
Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim zaznaczają, że 32-letni Rafał M.,w ten sposób przekroczył swoje uprawnienia i nie dopełnił obowiązków służbowych. Tego typu sposób postępowania z rannym zwierzęciem wiązał się z zadawaniem mu kolejnego cierpienia fizycznego i psychicznego, w sposób rażąco sprzeczny z przepisami o ochronie zwierząt.
Były policjant z zarzutami
32-latek usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień służbowych oraz niehumanitarnego uśmiercenia i znęcania się nad zwierzęciem. Prokuratura wskazała, że jego zachowanie miało również działać na szkodę interesu publicznego.
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Rafał M. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Skorzystał również z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim. Jak wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie, śledztwo weszło w końcową fazę, a prokuratura planuje zakończenie ostatnich czynności procesowych.
Policjant został wydalony ze służby
Konsekwencje wobec funkcjonariusza wyciągnięto również w ramach procedur kadrowych Policji. Komendant Wojewódzki Policji w Lublinie 8 czerwca 2026 roku wydał rozkaz personalny o zwolnieniu st. post. Rafała M. ze służby. Decyzja weszła w życie 30 czerwca.
W uzasadnieniu wskazano, że zachowanie policjanta pozostawało w rażącej sprzeczności z podstawowymi zadaniami Policji oraz interesem służby. W ocenie przełożonych doprowadziło ono do utraty nieposzlakowanej opinii, autorytetu i wiarygodności w odbiorze społecznym. Były funkcjonariusz został zwolniony bez uprawnień emerytalnych i rentowych.
Za zarzucane przestępstwa Rafałowi M. grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. O jego odpowiedzialności karnej zdecyduje sąd.
3 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tam ida sani nieudacznicy,ktorzy dosatana bron i uważają się za big wie kogo ,a jak dojdzie do czegoś to potrafią tylko pakować aż do zgonu
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tak samo potraktować zwyrodnialeca, to policjant był? Zgroza Niech cie tak samo życie potraktuje, żebyś konal w męczarniach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Hałasy czy Halasy?