Hennig-Kloska po fali upałów: „To konsekwencje zmiany klimatu”. Ministerstwo wskazuje na działania rządu
10:40 29-06-2026 | Autor: redakcja
Po wyjątkowo upalnym weekendzie ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska odniosła się do skutków zmiany klimatu i apelu naukowców o szybsze działania. Wskazała, że ekstremalne temperatury, susze i gwałtowne ulewy są coraz większym wyzwaniem dla infrastruktury, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa mieszkańców. Przypomniała też o działaniach podejmowanych w ostatnich dwóch latach, w tym inwestycjach w energetykę, ochronę przyrody i adaptację miast.
fot. Paulina Hennig-Kloska
A może by tak kluska w końcu poszła do jakiejś szkoły.
Już była. Nic to nie dało.
nie kupujcie tyle ciuchów, elektroniki i innego chińskiego badziewa, to nie będą tyle produkować (to ich fabryki a nie nakrętki przy butelkach emitują ciepło)
Pamietam takie upaly z lat mlodosci.
Gdyby nie pryskali syfu po niebie, to cieplo szlo by w wyzsze warstwy atmosfery o bylo by czym oddychac a tak jwst goraco bo jest lato ale powietrze stoi w miejscu bo niebo zasiane „mlekiem”
Kiedy powiemy dość na modyfikacje chemikaliami ?
Tak trzymać Pogodę mamy fajną i nie jest za zimno. Brawo klimat!
Czyli jednak butelki i podatki nic nie dały? Kto by pomyślał ….
Klimat zmieniał się zawsze, to jedna z cech klimatu. Jednak zmienność we współczesnej narracji zastąpiono zmianą i całą winę przerzucono na człowieka. Pewnie w jakiejś mierze do tego przyczynia się, tylko, jak to zbadać? Z pewnością warto, aby każdy wypowiadał się w kwestiach, na których się zna. Poza tym należy zastanowić się, co jest przyczyną, a co skutkiem.
W niedzielę z ciekawości sprawdziłem temperaturę w Hurghadzie. Było 35. Dzisiaj 36. Jak im wmówić ocieplenie klimatu?
35 stopni w niedzielę i 36 dzisiaj w Hurghadzie to pogoda, nie klimat. Klimatu nie ocenia się po dwóch dniach w jednym kurorcie, tylko po trendach z wielu lat i wielu regionów. Jeden pomiar nie obala ani nie potwierdza globalnego ocieplenia — dokładnie tak samo, jak jeden zimny dzień nie oznacza końca lata.
czyńcie sobie Ziemię poddaną! … czy jakoś tak
trzeba zwiększyć tempo wyrębu lasów, zasypywania bagien, osuszania torfowisk i łąk bo traktory tam grzęzną
trzeba udrożnić rzeki i wystrzelać wszystkie bobry, dopiero wtedy wrócą deszcze i niskie temperatury
Bzdura. Wzrost średniej temperatury planety o kilka stopni w ciągu 100 lat musi być przypadkowy z gwałtownym rozwojem przemysłu i tym, że w ciągu 50 lat spalono zasoby węglowodorów które powstawały 200.000.000 lat.
Franiu Ty nie jesteś taki głupi jak piszą.