Piątek, 24 maja 202424/05/2024
690 680 960
690 680 960

„Ale urwał” po lubelsku. Pięć aut, w tym laweta, zderzyło się usiłując wjechać na wzniesienie (zdjęcia)

Kierowcy nie radzili sobie z wjechaniem po oblodzonej jezdni na wzniesienie. Pojazdy ześlizgiwały się wpadając na siebie. Większość z nich miała letnie opony.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 17 w Dąbrowicy koło Lublina. W rejonie pętli autobusowej zderzyło się pięć aut, w tym laweta. Na miejscu interweniowała policja.

Jak wstępnie ustalono, były to cztery odrębne kolizje, do których dochodziło w krótkich odstępach czasu. Na początku kierowca skody wjeżdżając pod górę wpadł do przydrożnego rowu. Chwilę później na wzniesienie usiłował wjechać kierowca opla. Nie udało mu się jednak i pojazd również zjechał do rowu uderzając jeszcze w skodę.

Oba auta były na letnich oponach. Kierowcy porozumieli się między sobą i wezwali na miejsce lawetę. Jej kierowca zjeżdżając w dół nie zdołał wyhamować i uderzył w opla. Niebawem na wzniesienie starał się wjechać kierowca renaulta. Jemu także się nie udało i ostatecznie jego pojazd uderzył w lawetę.

Na koniec pod górę postanowił wjechać kierowca audi. Auto także miało letnie opony i w efekcie kierowca nie opanował pojazdu, który uderzył w renaulta. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

„Ale urwał” po lubelsku. Pięć aut, w tym laweta, zderzyło się usiłując wjechać na wzniesienie (zdjęcia)

„Ale urwał” po lubelsku. Pięć aut, w tym laweta, zderzyło się usiłując wjechać na wzniesienie (zdjęcia)

„Ale urwał” po lubelsku. Pięć aut, w tym laweta, zderzyło się usiłując wjechać na wzniesienie (zdjęcia)

„Ale urwał” po lubelsku. Pięć aut, w tym laweta, zderzyło się usiłując wjechać na wzniesienie (zdjęcia)

(fot. lublin112.pl)

38 komentarzy

  1. kiedyś jeździło się na D124 ewentualnie D131 i jakoś sobie ludzie radzili, worek piasku do bagażnika w dużym fiacie i głowa na karku…

  2. Akurat byłem świadkiem i w poślizg wpadły także samochody na zimowych oponach. Niestety gmina nie zadbała o piaskarkę wiec przede wszystkim to wina gminy.

  3. Szkoda wam że mają ładne domy. Ale skomlenie, i jeszcze te komentarze o polakach.

  4. zgadza się tc bo dawne opony całoroczne miały lepkość dzisiejszych zimówek( jak wszyscy mile dębice 124 wspominają) , a do obecnych letnich dodają igielit który twardnieje przy niskich temperaturach i kij z taką oponą , dlatego wszyscy „mądrzy” mają dwa komplety , a moja scania tylko jeden , osobówką śmigam latem na zimówkach i nic , a głupki niech latają i zmieniają opony , napewno białe skarpetki tez na niedziele mają hehehehe

  5. Wczoraj na takiej nawierzchni przejechałem ponad 150 km mocną tylnonapędówką – widziałem z dziesięć rozbitych aut, około ośmiu zastępów strażaków podczas akcji ratowania kierowców. W trasie starałem się nie przekraczać dozwolonych prędkości, wyprzedzałem tam gdzie „nieodpowiedzialni” blokowali ruch jeżdżąc na letnich gumach (ich prędkość ok 30 km/h, moja ok 2-3 razy większa w zależności od lokalnych warunków ). Wystarczy mieć dobrze przygotowane auto, dobre opony , sporo doświadczenia za kierownicą i dużo rozwagi by sprawnie i szybko się przemieszczać.

  6. Od tygodnia trąbili,że idzie zima,ale biednych drogowców zaskoczyła jak zwykle….Gdyby było posypane,to by nie było problemu.Przecież od południa padał śnieg

  7. Mieszkaniec Dąbrowicy

    Tylko idiota próbowałby wjechać tam na letnich oponach przy tej temperaturze, gdzie w niedziele było około -2. Nie od dziś wiadomo że rzadko kiedy tam jest cokolwiek posypane. Nie raz autobus lini 3 nie może wyjechać z końcowego w stronę miasta …