Ul. Węglinek: W piątek 13-go czarny kot miał szczęście. Strażacy wyciągnęli go ze studzienki (wideo, zdjęcia)

W piątek po południu strażacy uratowali kota. Zwierzę wpadło do niezabezpieczonej studzienki.

 

Do zdarzenia doszło w piątek w okolicach ul. Węglinek. Pan Marek, mieszkaniec Czubów, zaniepokojony odgłosami miauczenia wydobywającymi się ze studzienki znajdującej się w rejonie nasypu kolejowego, zawiadomił pracownika lubelskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt. Jak poinformował, na dnie głębokiej na około 5 metrów studzienki znajdował się kot.

Aby wydobyć zwierzę potrzebna była pomoc strażaków z grupy ratownictwa wysokościowego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 z Lublina. Po przybyciu strażaków na miejsce okazało się, że zwierzę wpadło do niezabezpieczonej studzienki o głębokości około 5 metrów. Po kilku minutach zwierzę było już bezpieczne. Strażacy przekazali kota w ręce pracownika schroniska.

Kot mógł przebywać około tygodnia na dnie studzienki, był wychudzony a na jego ciele było kilka kleszczy. Teraz zwierzak trafi pod opiekę lekarzy i zostanie gruntownie przebadany.

Pan Marek, który pierwszy zawiadomił służby miejskie o zwierzęciu, chciał sam wydobyć kota, przyniósł nawet swoja drabinę z oddalonego o kilkaset metrów bloku.

Strażacy poinformowali dyżurnego Straży Miejskiej o niebezpieczeństwie jakie za sobą niesie odkryta studzienka, z której ktoś zdjął jeden betonowy krąg wraz z włazem. Studzienka służyła przez pewien czas jako miejsce wyrzucania odpadów, w tej chwili jest niebezpieczną pułapką dla spacerujących po lesie i jak pokazuje powyższa historia również dla zwierząt.

2014-06-13 19:15:09
(fot. wideo lublin112.pl)