Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Wyszedł do lasu nie powrócił. Od wczoraj szukano 86-latka

Wczoraj późnym wieczorem w powiecie włodawskim rozpoczęły się poszukiwania starszego mężczyzny. Uczestniczyło w nich kilkadziesiąt osób.

We wtorek po południu jeden z mieszkańców miejscowości Kołacze w powiecie włodawskim, poinformował najbliższych, ze idzie do pobliskiego lasu na grzyby. Ponieważ ostatnio lubił w ten sposób spędzać czas wolny, nikt nie wyrażał sprzeciwu. Jednak gdy zaczął robić się wieczór, a starszy mężczyzna nie wracał rodzina rozpoczęła jego poszukiwania. Pomimo sprawdzenia okolicy jednak go nie odnaleziono, więc o zdarzeniu powiadomiona została policja. Ze względu na wiek zaginionego, lecz także jak poinformowali bliscy, miał on czasami zaniki pamięci oraz przyjmował leki, mundurowi postanowili dłużej nie czekać i natychmiast zorganizowali akcję poszukiwawczą.

Oprócz policjantów i rodziny mężczyzny, zaangażowaną w nią strażaków, funkcjonariuszy straży granicznej a także pracowników Poleskiego Parku Narodowego. Do poszukiwań przyłączyli się również okoliczni mieszkańcy, Ze względu na zapadające ciemności oraz bardzo trudny teren, niezbędne okazało się wykorzystanie dużej ilości sprzętu. Oprócz quadów czy noktowizorów pograniczników, policjanci sprowadzili na miejsce przewodnika z psem tropiącym oraz śmigłowiec. Jednak pomimo całonocnej akcji nie udało się natrafić na najmniejszy ślad zaginionego.

Dopiero w środę w godzinach południowych, a więc po trwających dobę poszukiwaniach, mężczyznę udało się odnaleźć. Funkcjonariusze straży granicznej natrafili na niego w rejonie jednego ze stawów w miejscowości Stary Brus. Leżał on na trawie, kompletnie wycieńczony jednak był przytomny i reagował na to co się dookoła dzieje. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie zajęli się nim lekarze. Jak udało nam się ustalić, nie był to pierwszy raz, kiedy staruszek zaginał w lesie. Jednak zawsze po kilku godzinach rodzina własnymi siłami odnajdywała zaginionego.

(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2014-07-30 22:37:20

7 komentarzy

  1. anty dupek
    Odpowiedz

    Eee, tam, zaraz brak wyobraźni – może akurat wyobrażali sobie, że dziadunio pójdzie i nie wróci…
    A potem dla nie poznaki zwołali pospolite ruszenie z nadzieją, że odnajdą go za późno.

  2. Mee
    Odpowiedz

    Mój dziadek też ma takie hobby, ale w taki upał nikt by go samego do lasu nie puścił! Ludzie, nawet młody człowiek może zasłabnąć w taki upał czy coś, a co do tego 86letni. Brak wyobraźni i odpowiedzialności ze strony najbliższych!

  3. christo
    Odpowiedz

    No tak nadajnik to dobra rzecz ale chyba trzeba go zaszyć w kieszeni aby starszy pan nie zgubił.

  4. Penis Wulgaris
    Odpowiedz

    Wypuszczają dziadka nie tylko bez smyczy, ale nawet nadajnika GPS w kieszeń nie wkładają.
    Kary godne, kary godne !!!

  5. Obserwator rzeczywistosci
    Odpowiedz

    Wypuszczają dziadka z zanikami pamięci do lasu a potem się dziwią, że zaginął. Rodzina powinna pokryć koszty akcji poszukiwawczej. Szczególnie , że to nie pierwszy raz.

    1. bosman
      Odpowiedz

      a co? Mają mu chipa wszczepić?

  6. Ciupciasek zwyczajny
    Odpowiedz

    Dobrze, że dziadunio się znalazł.
    Jednak odradzam przypinania go łańcuchem do chałupy.
    Niedawno pisano o takim synu co chcąc uchronić ojca od niekontrolowanego picia gorzałki przykuł go był w domu krowim łańcuchem,
    Bohaterska policja ojca z łańcucha spuściła i pije jak pił, a dobrotliwy syn siedzi w pierdlu o suchym pysku.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy