Wszystko zaczęło się od drobnej kolizji, jaka miała miejsce w niedzielę około godziny 19:20 na ul. Krańcowej w Lublinie. Kierujący renaultem mężczyzna jadąc w kierunku al. Witosa, poczuł uderzenie w tył auta. Mężczyzna podróżował wraz z rodziną, w tym dwójką małych dzieci. Na szczęście, oprócz potłuczeń, nikomu nic poważnego się nie stało.
Kiedy się zatrzymał zauważył, że sprawczyni kolizji zamierza odjechać z miejsca zdarzenia. Stanął przed jej autem, jednak ta nie rezygnowała. W tym czasie żona kierowcy renaulta wskoczyła do kii i wyciągnęła ze stacyjki kluczyki. Wtedy kierująca zaproponowała, aby nie wzywać policji, a dogadają się między sobą. Mężczyzna widząc, że ma ona problemy z wysławianiem się, wyciągnął telefon i powiadomił o wszystkim funkcjonariuszy.
W tym czasie kobieta wykorzystała okazję i uciekła na teren pobliskiego osiedla. Na jednej z uliczek zauważyła stojące auto, a w nim dwóch mężczyzn. Otworzyła drzwi i wsiadając do środka poprosiła ich, aby ją ukryli, gdyż ucieka przed policją. Jakież było jej zdziwienie, kiedy okazało się, że owi mężczyźni to policyjni wywiadowcy, a auto jest nieoznakowanym radiowozem.
Po kilku minutach 26-latka była z powrotem na miejscu kolizji, którą spowodowała. Badanie alkomatem wyjaśniło, dlaczego uciekła. Miała bowiem prawie trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Co więcej, nie był to pierwszy raz, kiedy w takim stanie wyjechała na ulice. W 2016 roku również spowodowała po pijanemu kolizję, za co miała sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów.
W trakcie interwencji kobieta nie stosowała się do wydawanych jej poleceń, wyzywała również prowadzących czynności policjantów. W efekcie na jej rękach zacisnęły się kajdanki i przewieziono ją na komisariat.
Jakby tego było mało, funkcjonariusze drogówki prowadzący oględziny uszkodzonych aut zwrócili uwagę na znajdujące się na tylnym siedzeniu kii worki. Jak się okazało, wewnątrz były nowe ubrania, wszystkie z metkami znanych marek odzieżowych. Co więcej, posiadały one zabezpieczenia stosowane przez butiki handlowe. Obok leżała zaś specjalna torba, wykorzystywana do kradzieży.
Całość wraz z samochodem została zabezpieczona, a 26-latka trafiła do policyjnej celi. Kiedy wytrzeźwieje zostanie przesłuchana.
(fot. lublin112)
48 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Zapomiałem dodać, że ta sprawa ma charakter polityczny!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
To zamach na demokrację!!! Zlikwidować Policję, CBA, CBŚ. Czepiają się i już!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
czy jest chociaż jeden pijak respektujący sądowy zakaz prowadzenia pojazdów?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Olewających sądowe zakazy prowadzenia przybywa, a miejsc w „kozach” nie ma, więc całe to tałatajstwo czuje się bezkarne i dalej jeździ choć ma zakazane.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pijana to i głupia. Pewnie jak wytrzeźwiała dziwiła sie gdzie jest, a teraz przysięga, że ona tylko jedną puszeczkę…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A to knaga . To się doigrała.