Trzeci miesiąc protestują przeciwko budowie spopielarni zwłok. Dyżurują na drodze całą dobę

Już trzeci miesiąc trwa protest w podlubelskim Czerniejowie. Mieszkańcy całą dobę pilnują drogi prowadzącej do zakładu pogrzebowego. Jak tłumaczą, nie poddadzą się i będą protestować aż do skutku.

W Czerniejowie pod Lublinem zawrzało w drugiej połowie kwietnia, kiedy to mieszkańcy dowiedzieli się, że w ich miejscowości powstaje spopielarnia ludzkich zwłok. Firma Hades, prowadząca tam dom pogrzebowy, kilka tygodni wcześniej rozpoczęła budowę nowego budynku. Jak twierdzą mieszkańcy, o jego przeznaczeniu dowiedzieli się zupełnie przez przypadek, kiedy inwestycja była już w znacznym stopniu zaawansowana.

– Na budowanym obiekcie nie było tablicy informacyjnej, co to za budynek i kto jest jego wykonawcą. Co więcej, o tym co powstaje w tym miejscu, dowiedzieliśmy się pokątnie od pracowników budowy – wyjaśniał nam jeden z mieszkańców. Mieszkańcy Czerniejowa założyli komitet protestacyjny i postanowili zrobić wszystko aby do inwestycji nie dopuścić. Na początku wywiesili transparenty, jednak po kilku dniach zaostrzyli formę protestu.

W asyście policjantów, protestujący chodzili po przejściu dla pieszych, tak aby zbytnio nie blokować ruchu na drodze wojewódzkiej nr 835 Lublin – Biłgoraj. Wiele osób miało ze sobą transparenty z m.in. z napisami: „Spalarni mówimy nie”, „Nie spopielarni zwłok”, „Precz z krematorium. Precz ze zmową milczenia”, „Stop spopielarni”, „Urzędnicy my tu mieszkamy, cofnijcie decyzję”. Z kolei od czerwca pilnują drogi prowadzącej do zakładu pogrzebowego.

– Obowiązuje tutaj zakaz wjazdu pojazdów o masie dopuszczalnej powyżej 3,5 tony. Jest to lokalna droga, którą cięższe pojazdy mogą zniszczyć. A sam piec, który usiłowano tędy wwieść waży ponad 20 ton. Dlatego pilnujemy żeby nie dochodziło do łamania prawa – wyjaśniają protestujący. -My nie jesteśmy przeciwko spopielaniu zwłok, jak to niektórzy odbierają nasz protest, lecz tylko i wyłącznie przeciwko spopielarni w tym miejscu. Nie zgadzamy się na taką inwestycje w centrum miejscowości, przecież my tu mieszkamy, nikt z nami nie konsultował tego typu przedsięwzięcia, jest przecież tyle miejsc z dala od zabudowań, tam bez problemu można ulokować taki zakład – dodają protestujący.

Skierowali też do wojewody lubelskiego petycję mieszkańców, w której apelują o wstrzymanie budowy, co pozwoli na zastanowienie się, co dalej w tej sprawie zrobić. Chodzi głównie o to, by krematorium mogło powstać w miejscu, które nie budzi takich kontrowersji, a przede wszystkim nie znajduje się tuż przy domach mieszkalnych. Łącznie pod petycją podpisało się około 2 tysiące osób, głównie mieszkańców miejscowości w gminie Jabłonna, oraz z Głuska i Lublina.

Mieszkańcy mają także pretensje do władz, że nikt z nimi nie konsultował inwestycji. Mówią o spadku wartości ich działek w związku z budową spopielarni oraz utratą atrakcyjności terenu m.in. związanej z zabudową jednorodzinną w sąsiedztwie spopielarni. Tymczasem kilka lat temu przepisy zostały bardzo zliberalizowane i decyzja środowiskowa w takim wypadku nie jest wymagana. Komitet protestacyjny skierował też pisma informujące do Starosty Lubelskiego, Marszałka Województwa Lubelskiego, Arcybiskupa Metropolity Lubelskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich. Apel o zmianę przepisów trafił także do premier Beaty Szydło.

Z kolei inwestor wyjaśnia, że posiada wszystkie zezwolenia na prowadzenie tego typu działalności jak też na realizację inwestycji. Dodaje, że powiadamiał najbliższych sąsiadów, jak też lokalne władze o rozpoczęciu budowy. Dodaje również, że spopielarnia w żaden sposób nie wpłynie na czystość powietrza, nie będą wydostawały się też na zewnątrz żadne zapachy. Ponieważ inwestycja jest na ukończeniu a nie możliwe jest dostarczenie pieca, w ostatnim czasie złożył do Urzędu Gminy wniosek o wydanie zezwolenia na przejazd cięższym pojazdem niż zezwalają na to znaki. Urzędnicy jeszcze nie odnieśli się do wniosku.

Tymczasem wojewoda lubelski uważa, że budowa kontrowersyjnych inwestycji, a zwłaszcza spopielarni zwłok, powinna być poprzedzona konsultacjami społecznymi. Do tego powinno być wszczynane postępowanie dotyczącym ochrony środowiska. Wystąpił w tej sprawie do premier Beaty Szydło z propozycją zmiany obowiązujących przepisów. Przypominał jednocześnie, że dwie kolejne tego typu inwestycje, w Lublinie i Głusku, również wywołały bardzo duże protesty. Rozpatrywane są także wnioski o stwierdzenie nieważności pozwolenia na budowę. Ich autorzy domagają się powtórzenia postępowania w tej sprawie.

Mieszkańcy zaś 24 godziny na dobę pilnują, by po raz kolejny ciężkie pojazdy nie próbowały wjeżdżać w wąską drogę. -Zmieniamy się co kilka godzin, tak aby każdy miał czas na wykonanie domowych obowiązków. Większość z nas jest rolnikami, mamy gospodarstwa i tam też jest dużo pracy. Ale nie spoczniemy i będziemy tu siedzieć aż do skutku – zapewniają.

(fot. foto art group)
2016-07-16 16:33:25

Zobacz również

67 komentarzy

  1. same mocher siedzą ,a gdzie mlodzież , przecież ona tam mieszka, i bedzie mieszkać, jak te mochery powyzdychają zanim zreobią tą spopielarnie.

  2. WYRAZAJ SIE PANIE ADAM Z KULTURA JAK ZES SAM CHAM TO CHOCIAZ SZANUJ INNYCH

Pracapraca.lublin112.pl

    Kursy walut

    • USD 3.7185zł 1.16%
    • GBP 5.2369zł 0.63%
    • EUR 4.5027zł 0.68%
    • CHF 4.136zł 0.77%

    Polub nas

    Materiały wideo

    Lubelscy policjanci wzięli udział w akcji #GaszynChallenge (wideo)
    Nowe iluminacje świąteczne na Rynku Wielkim w Zamościu (wideo)
    99. Rocznica Bitwy pod Komarowem (wideo)
    W Zamościu trwa 18 Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny EUROFOLK (wideo)
    W Zamościu trwa XIII Zamojski Festiwal Kultury (wideo)

    Co? Gdzie? Kiedy?

    Przestrzenie Teatru na scenie Muszli Koncertowej i w Wirydarzu Centrum Kultury
    Małe Inne Brzmienia już za dwa tygodnie
    Jarmark Lubelski zaprasza na starcie serów polskich i włoskich
    Spotkanie pokoleń upamiętniające 77 rocznicę pobytu i walk 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK w ramach akcji „Burza” na Lubelszczyźnie
    Food trucki przyjadą do Świdnika