W poniedziałek przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł wyrok w sprawie Mateusza C., oskarżonego o zabójstwo swojej partnerki. Wszystko wydarzyło się w maju 2017 roku w bloku przy ul. Bursztynowej w Lublinie. Feralnego dnia oboje bawili się na imprezie, jaka odbywała się w wąwozie na Czubach. Z Kamilą N. znali się od lat, od kilku miesięcy byli zaś parą.
Kiedy wrócili do mieszkania wywiązała się pomiędzy nimi kłótnia. W pewnym momencie Mateusz C. rzucił się na dziewczynę, zaczął ją dusić, a następnie za pomocą tłuczka do mięsa zadawał jej ciosy m.in. w głowę. Jak później wykazała sekcja zwłok, oprawca uderzył ją kilkanaście razy powodując rozległe obrażenia. Dodatkowo czterokrotnie ugodził dziewczynę nożem w klatkę piersiową.
Następnie Mateusz C. przyniósł walizkę, w którą usiłował upchnąć ciało swojej partnerki. Po pewnym czasie zadzwonił do swojej matki informując ją, że zabił Kamilę. Kobieta powiadomiła o wszystkim policję. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce zastali Mateusza C. siedzącego na parapecie na 11 piętrze bloku. Stwierdził, że nie chce iść do więzienia, nie chciał też wpuścić policjantów do środka.
Na pomoc wezwano strażaków. Po tym jak rozstawili oni skokochron, mężczyzna skoczył w inne miejsce. Spadł na rosnące w pobliżu bloku drzewo, które zamortyzowało upadek. Dzięki temu przeżył. Doznał jednak m.in. złamań nóg, kilku żeber oraz obrażeń wewnętrznych. Lekarze przeprowadzili operację i przez kilka dni był on w śpiączce.
Kiedy stan zdrowia mężczyzny znacząco się poprawił, biegli lekarze zezwolili na jego przesłuchanie. Mateusz C. odmówił jednak składania jakichkolwiek wyjaśnień w tej sprawie. Śledczy przedstawili mu również zarzuty, zrozumiał je, jednak nie przyznał się do dokonania zabójstwa.
Proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami. Sędzia uznał, że nie ma żadnych wątpliwości, co do winy Mateusza C., co więcej nie znaleziono żadnych okoliczności łagodzących. Mężczyzna działał też z niskich pobudek i ze szczególnym okrucieństwem. Dlatego też skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Dodatkowo ma on wpłacić na rzecz rodziców Kamili N. po 250 tys. złotych zadośćuczynienia.
Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. lublin112.pl)
43 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Takich to na krzesełko. A nie karmić z podatków do końca życia.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
oko za oko to byłaby kara
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W stanach by go wyeliminowali ze spoleczenstwa na kika sposobow a pozniej pochowali pod plotem bez powiadomiania rodziny gdzie lezy. U nas bedzie na wczasach. Mam nadzieje ze zdechnie szybciej niz przypuszcza.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
250 tysi tej dziewczynie życia nie wróci. A ten gad będzie do końca życia się pasł na koszt podatników . I jeszcze go odratowali zgr.eda a uczciwi obywatele czekają na operacje latami w kolejkach.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
a ja się pytam .,.po co utrzymywać takich zwyrodnialców ? pewnie nie dożyję takich czasów ,ale mam nadzieję ze kiedyś nadejdą …zwyrodnialców ,morderców ,psychopatów od razu będą kasować, zastrzyk i po problemie .po co te nierokujące poprawy smiecie trzymać przy życiu ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bez sensu… ratowali go i leczyli za nasze pieniadze a teraz nadal bedzie wcinal frykasy, robil rzezbe i tatuaze oraz gral na konsoli w komfortowych warunkach za nasze podatnikow pieniadze.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Teraz poda strażaków o odszkodowanie że jak by nie rozłożyli skokochronu to nie musiał by skakać na drzewo i się nie zabił 😀 Nie prościej dać mu powtórzyć procedurę ?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Typowy rex. Kolana czerwone od klęczenia do pały
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Będzie mieć nowe dziary.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Pokolenie ;róbta co chceta;