Akt oskarżenia został skierowany do sądu 4 listopada. Sprawa dotyczy kilku zdarzeń z 2025 roku, w tym incydentów w Białej Podlaskiej, Katowicach i Warszawie. Wśród oskarżonych znaleźli się Grzegorz Braun, europoseł, oraz Roman Fritz, poseł na Sejm RP. Zarzuty usłyszały również cztery inne osoby.
Flaga zniknęła z urzędu w Białej Podlaskiej
Do zdarzenia, które znalazło się w akcie oskarżenia, doszło 30 kwietnia 2025 roku podczas wiecu, jaki miał miejsce na Placu Wolności w Białej Podlaskiej. Według ustaleń prokuratury Grzegorz Braun, działając wspólnie z Kacprem L., miał zabrać ukraińską flagę wywieszoną na balkonie budynku Urzędu Miasta.
Flaga była wystawiona publicznie na budynku samorządowym. Jej wartość oszacowano na 20 złotych, a pokrzywdzonym w tej sprawie jest Gmina Miejska Biała Podlaska.
Prokuratura zakwalifikowała czyn jako kradzież szczególnie zuchwałą. Śledczy podkreślają, że znaczenie dla takiej oceny miały okoliczności zdarzenia. Do zabrania flagi doszło na oczach kilkuset uczestników zgromadzenia, a oskarżeni mieli demonstrować wyzywającą postawę wobec obowiązującego porządku prawnego.
W sprawie oskarżono również Kacpra L., któremu zarzucono współudział w kradzieży. Trzy kolejne osoby – Jacek D., Adam P. i Paweł T. – mają odpowiadać za pomocnictwo. Według prokuratury dostarczyli oni na miejsce drabinę o odpowiednich wymiarach, a następnie uczestniczyli w jej ustawianiu i stabilizowaniu, co miało umożliwić zabranie flagi z balkonu.
Kolejna flaga, tym razem unijna
Bialski wątek nie jest jedynym dotyczącym flag w akcie oskarżenia. Prokuratura zarzuca Grzegorzowi Braunowi również kradzież flagi Unii Europejskiej, do której miało dojść 6 maja 2025 roku w Katowicach, w holu Ministerstwa Przemysłu.
Według śledczych Braun działał wówczas wspólnie i w porozumieniu z posłem Romanem Fritzem. Wartość zabranej flagi oszacowano na 388 złotych. W tym przypadku również postawiono zarzut kradzieży szczególnie zuchwałej.
Jak wskazuje prokuratura, po zabraniu flagi ukraińskiej Braun próbował przekazać ją personelowi ambasady Ukrainy, choć – według śledczych – ambasada nie miała praw do tej rzeczy. Ostatecznie flaga miała zostać porzucona i przymocowana do drzwi placówki. W przypadku flagi unijnej prokuratura wskazuje natomiast na jej spalenie.
Zniszczona wystawa w Sejmie i słowa podczas debaty prezydenckiej
Lista zarzutów wobec Grzegorza Brauna jest dłuższa. Obejmuje również wydarzenia z 11 czerwca 2025 roku, kiedy w holu głównym Sejmu miało dojść do zniszczenia dziesięciu plansz tworzących wystawę poświęconą osobom LGBT+.
Straty związane z tym zdarzeniem oszacowano na 3690 złotych. Pokrzywdzonymi są Kancelaria Sejmu oraz Koalicyjny Klub Parlamentarny Lewicy. W tym przypadku Braunowi zarzucono zniszczenie cudzej rzeczy.
Kolejny zarzut dotyczy wypowiedzi z 28 kwietnia 2025 roku, wygłoszonej podczas transmitowanej w telewizji i internecie debaty kandydatów na urząd prezydenta RP. Chodzi o słowa dotyczące akcji społecznej „Żonkile”, organizowanej w celu upamiętnienia powstania w getcie warszawskim.
Prokuratura uważa, że wypowiedź Brauna, w której użył określenia „żydowski żonkil – znak hańby i podległości”, mogła narazić na utratę zaufania organizatorów akcji, w tym Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. W związku z tym europosłowi zarzucono zniesławienie za pośrednictwem środków masowego komunikowania.
W tym zakresie prokurator zdecydował o objęciu sprawy ściganiem z oskarżenia publicznego. Uzasadniono to koniecznością ochrony praworządności oraz interesu społecznego.
Prokuratura przypomina o innych postępowaniach
Warszawska prokuratura odniosła się również do innych postępowań karnych prowadzonych przeciwko Grzegorzowi Braunowi. Dotyczą one między innymi zdarzeń w Sejmie, Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie, Sądzie Okręgowym w Krakowie oraz Narodowym Instytucie Kardiologii.
Śledczy poruszyli także kwestię odwołania dwóch terminów rozpraw wyznaczonych na 30 października i 6 listopada. Powodem było zaświadczenie lekarskie przedstawione przez oskarżonego. Jak poinformowano, dokument nie pochodził od lekarza sądowego.
Tymczasem rzekomo chory Grzegorz Braun wieczorem 30 października uczestniczył w wydarzeniach przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego przy alei Szucha w Warszawie. Na podstawie zabezpieczonych nagrań i zdjęć prokuratura wskazuje, że przemawiał do zgromadzonych, udzielał wywiadów, rozmawiał z demonstrantami i wydawał polecenia współpracownikom.
W związku z tym prokurator przekazał materiały sądowi, wnosząc między innymi o zweryfikowanie zaświadczenia lekarskiego oraz wystąpienie do ZUS o kontrolę prawidłowości orzeczenia o czasowej niezdolności do pracy.
2 komentarze
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Polska prokuratura ściga Brauna za użycie zwrotu „żydowski żonkil – znak hańby i podległości” natomiast jest bezradna wobec władz Izraela, który użył kilku kierowanych bomb lotniczych do zabicia polskiego wolontariusza Damiana Sobola.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Tę ruską onuce należy aresztować.
Areszt wydobywczy i co 3 miesiące przedłużać sankcje.