Przejdź do treści
czwartek, 8 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Problemy w podlubelskich gminach: kierowcy skarżą się na oblodzone drogi, autobusy wpadają do rowów. Urzędnicy widzą to inaczej (zdjęcia)

Drogowcy znów zaspali, czy jednak brak możliwości odśnieżenia i posypania wszystkich jezdni w kilka godzin. Chodzi tu głównie o lokalne trasy, na stan których skarżą się mieszkańcy. Z kolei urzędnicy zapewniają, że robią co mogą, lecz jednocześnie wskazują, że nie są to główne drogi, więc czas na przyjazd pługa jest dłuższy.

fot. nadesłane

Występujące w ostatnich dniach opady śniegu sprawiły, iż nastała prawdziwa zima. To z kolei stało się problemem dla kierowców. Szczególnie na lokalnych drogach, których zimowe utrzymanie w odróżnieniu od głównych tras wygląda nieco inaczej. Choć służby zapewniają, że robią co tylko mogą, nie wszędzie jednak sytuacja jest taka, jaka być powinna. W związku z tym otrzymaliśmy szereg sygnałów zarówno od kierowców, jak też mieszkańców na temat występujących u nich warunków.

Często skarżyli się oni na cały czas białe nawierzchnie. W tym przypadku jednak często okazywało się, iż mowa tu o drogach gminnych, na których nie obowiązują regulacje, w jakim czasie śnieg ma zostać usunięty. Inaczej sprawa ma się zdarzeń, jakie miały miejsce w gminach Konopnica i Jastków. Tu mieszkańcy alarmowali, iż drogi mają być tak oblodzone, że autobusy wpadają do rowów. W pierwszej z nich był to pojazd komunikacji miejskiej, w drugiej autokar wiozący dzieci do kina. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

W poniedziałek duże problemy występowały w Zemborzycach Podleśnych, a dokładnie drodze gminnej będącej przedłużeniem ul. Pszczelej, gdzie kursuje autobus linii nr 78. Z relacji kierowców wynika, iż pomimo faktu, że trasą tą porusza się komunikacja miejska, w żaden sposób nie była ona posypana solą czy piaskiem. To sprawiło, iż dochodziło do groźnych sytuacji, kiedy to na skutek oblodzonej jezdni autobus ściągało z drogi jak też nie mógł ruszyć z przystanku czy też pętli.

– Rano pojawił się mały pług który tylko usuwał leżący śnieg. Na moje pytanie dlaczego nie posypuje drogi czy przystanków siedzący za kierownicą mężczyzna oznajmił, że ma polecenie aby tylko odśnieżać bez posypywania – usłyszeliśmy.

Z kolei dziś Monika Fisz z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie relacjonując sytuację po nocnych opadach śniegu wskazała, iż dzięki działaniom, jakie miejskie służby rozpoczęły już wczoraj wieczorem, niemal nie występowały problemy z kursowaniem pojazdów komunikacji miejskiej. Zanotowano jednak jeden poważny incydent, gdzie to na oblodzonej drodze w gminie Konopnica autobus linii nr 85 zsunął się do rowu.

Przedstawiciele Urzędu Gminy w Konopnicy zapewniają, że wykonawcy zajmujący się zimowym utrzymaniem dróg jeszcze w niedzielę otrzymali wyraźną dyspozycję dotyczącą odśnieżenia z jednoczesnym usunięciem śliskości. Dotyczy to wszystkich dróg gminnych i wewnętrznych o nawierzchni asfaltowej będących w zarządzie gminy. Termin realizacji wyznaczono na godziny poranne w poniedziałek. W Zemborzycach rzeczywiście pojawił się problem.

– Po interwencjach mieszkańców miejscowości Zemborzyce Podleśne dotyczących śliskiej nawierzchni dróg dokonano wizji w terenie oraz podjęto decyzję o ponownym zadysponowaniu wykonawcy do usunięcia śliskości. Dodatkowo zadysponowano sprzęt we wtorek. W tym konkretnym przypadku wykonawca został wezwany w ramach reklamacji do ponownego przejazdu w celu eliminacji śliskości na drogach bez prawa zapłaty – wyjaśnia nam sekretarz gminy Konrad Żydek dodając, iż jeżeli chodzi o sytuację z autobusem linii nr 85, zdarzenie miało miejsce na drodze powiatowej, a więc będącej poza zarządem gminy.

W środę otrzymaliśmy również niepokojące sygnały związane z zimowym utrzymaniem dróg na terenie gminy Jastków. W tym przypadku chodzi o trasę prowadzącą do Szkoły Podstawowej w Płouszowicach. Z relacji mieszkańców wynika, iż jest ona w ogóle nie odśnieżana. W wyniku tego autobus wiozący dzieci zsunął się do rowu.

Tym razem nikomu się nic nie stało, jednak miało to być już kolejne takie zdarzenie. W poprzednim byli zaś ranni. Padły też poważne zarzuty, iż na skutek zaniechania stwarzane jest zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców. Gminni urzędnicy mieli bowiem nie wyciągnąć wniosków po poprzednim wypadku. Rodzice uczniów dodali, że droga jest wąska, w pobliżu płynie rzeka i obawiają się, że kiedyś z tego powodu dojdzie do tragedii.

Tu jednak gminni urzędnicy również zapewniają, że starają się jak mogą, aby na każdej drodze zapewnione były jak najlepsze warunki do jazdy. W tym przypadku jednak, z uwagi na obfite i trwające długi czas opady śniegu nie było fizycznej możliwości, aby w kilka godzin odśnieżyć wszystkie gminne drogi.

– Od razu po ustaniu opadów wyjechał cały dostępny sprzęt. To jednak nie wszystko. Oprócz zamówionego sprzętu u wykonawców zewnętrznych uruchomiliśmy także nasze własne dwa ciągniki, aby jak najszybciej poprawić warunki do jazdy. Jednak opadów było tyle, że praca ta się wydłuża a tym samym nie byliśmy w stanie jednocześnie zadbać o każdą drogę. Staramy się, aby w ciągu 48 godzin wszystkie trasy były odśnieżone i posypane – zapewnia nas Wójt Gminy Jastków Paweł Jędrejek.

Urzędnicy wskazują jednocześnie, iż od razu po tym, jak został poinformowani o zdarzeniu z autobusem, zaczęto ustalać szczegóły. Okazało się, że do wszystkiego przyczynić się miał kierowca auta osobowego, który poruszał się z naprzeciwka niemal środkiem. Kierowca autobusu zjechał na pobocze, gdzie ważący kilkanaście ton pojazd utknął.

Przedstawiciele Urzędu Gminy w Konopnicy zapewniają, że bezpieczeństwo użytkowników dróg podczas trwającej akcji zima jest zapewnione. Na bieżąco analizowana jest również poprawność wykonania usługi przez wynajęte do tego firmy. Wszystko to ma zagwarantować należyte warunki poruszania się na drogach ze szczególnym uwzględnieniem tych, na których funkcjonuje komunikacja zbiorowa. Podobnie ma to wyglądać w gminie Jastków. Firma która wygrała przetarg kontrolowana jest m.in. za pomocą urządzeń GPS. Wytypowano też newralgiczne miejsca, które są w pierwszej kolejności odśnieżane i posypywane solą.

34 komentarze

  1. obywatel
    Odpowiedz

    Skoro pługi mają GPS, wystarczy zrobić prostą stronę www, na której będzie pokazane, gdzie jest jaki pług.
    Każdy będzie mógł sobie sprawdzić i nie będzie domysłów, oskarżeń, itp.
    Kto wie, może nawet taka apka już istnieje, tylko nie jest udostępniona wszystkim obywatelom.
    Mogłaby redakcja dopytać o to kolejnym razem 🙂

  2. Anonim
    Odpowiedz

    Gmina jastków to porażka, w miejscowości Moszna od weekendu nie jechał żaden pług, jeszcze wczoraj było lodowisko na ujeżdzonym śniegu bo szkoda soli żeby posypać, widać gdzie zaczyna sie inna gmina i jak inni dbają o nawierzchnie ale nie tu, nikt nie jest zainteresowany pani sołtys jest chyba tylko od organizowania imprez i zajmowania sie świetlicą wiejską,

  3. Iwona
    Odpowiedz

    Co do Konopnicy, koło 5 rano traktorek przemknął sobie przez tę naszą cudną wieś, pług podniesiony i jazda. Może dopiero do pracy jechał?
    Dopiero grubo po 7mej przejechał duży pług zgarniając śnieg z ulicy😊

    1. Huk
      Odpowiedz

      Tak on jechał do pracy wiesz co by było gdyby gościu opuścił pług i odśnieżył i „nie u siebie” a jakiś thebill kogoś rozjechał? Proponuję się zapoznać z przepisami!!!!!!!!!

  4. Grażyna
    Odpowiedz

    Brawo PO kolejny spektakularny sukces reżimu ryżego szwaba

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia