W czwartek, 8 października, Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał prawomocny wyrok w sprawie Pawła K. Prokuratura zaskarżyła wcześniejsze orzeczenie Sądu Okręgowego w Zamościu, uznając karę za zbyt łagodną.
W pierwszej instancji mężczyzna został skazany na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Prokuratura domagała się podwyższenia kary do 7 lat i 6 miesięcy. Sąd Apelacyjny zdecydował o zwiększeniu jej do 5 lat i 6 miesięcy.
Sędzia Artur Achrymowicz wskazywał, że zgłoszenie gotowości do współpracy z rosyjskim wywiadem w realiach tej sprawy nie może być traktowane pobłażliwie. Sąd uznał wcześniejszą karę za rażąco łagodną.
Informacje o lotnisku w Jasionce
Sprawa dotyczy kontaktów Pawła K. z obywatelami Rosji, w tym osobami związanymi z rosyjską armią. Według ustaleń śledczych mężczyzna za pośrednictwem komunikatorów i poczty elektronicznej deklarował gotowość do działania na rzecz rosyjskiego wywiadu.
Jednym z zadań, które miał być gotów wykonywać, było zdobywanie i przekazywanie informacji dotyczących zabezpieczenia Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka. Jak ustalili śledczy, ujawnienie takich danych mogło pomóc w przygotowaniu zamachu na życie prezydenta Ukrainy.
Paweł K. miał również deklarować chęć dołączenia do rosyjskiego wywiadu wojskowego, Grupy Wagnera oraz jednostki 29155 Głównego Zarządu Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej.
Miał pomagać w przygotowaniu zamachu na Zełenskiego
Wątek Jasionki był szczególnie istotny ze względu na znaczenie lotniska dla transportu osób i pomocy związanej z wojną w Ukrainie. Według śledczych informacje dotyczące jego zabezpieczeń mogły zostać wykorzystane przez rosyjskie służby do przygotowania ataku na Wołodymyra Zełenskiego.
Wcześniej szef ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Maluk informował o udaremnieniu przygotowań do zamachu na prezydenta Ukrainy. Wśród rozważanych metod ataku miało być wykorzystanie drona lub snajpera. Według strony ukraińskiej w sprawę miał być zaangażowany polski obywatel i były wojskowy.
Paweł K. nie przyznawał się do winy
Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak wynikało z jego wcześniejszych wyjaśnień, kontakty z Rosjanami miały być elementem prowadzonej przez niego gry operacyjnej.
Paweł K. twierdził, że za pomocą tzw. białego wywiadu oraz technik socjotechnicznych chciał zdobyć zaufanie rosyjskich służb, a następnie pomóc w schwytaniu rosyjskich zbrodniarzy wojennych. Przekonywał również, że przekazywane przez niego informacje dotyczące lotniska były ogólnodostępne.
Zatrzymanie przez ABW
Sprawą zajmowała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem prokuratury. Paweł K. został zatrzymany w kwietniu 2024 roku na terenie województwa lubelskiego.
W miejscu, w którym przebywał, funkcjonariusze znaleźli m.in. amunicję. Ostatecznie mężczyzna odpowiadał nie tylko za zgłoszenie gotowości do działania na rzecz obcego wywiadu przeciwko Polsce, ale również za nielegalne posiadanie broni i amunicji.
W styczniu 2026 roku Sąd Okręgowy w Zamościu skazał go na łączną karę 3 lat i 6 miesięcy więzienia. Prokuratura uznała jednak, że kara nie odpowiada wadze sprawy i złożyła apelację.
Sąd Apelacyjny w Lublinie częściowo podzielił argumentację prokuratury i podwyższył karę do 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok jest prawomocny.