690 680 960

Po pijanemu wjechał w dom pogrzebowy. –Piłem tylko oranżadę…

Za szereg przestępstw i wykroczeń odpowie mieszkaniec Puław, który nie dość że wjechał po pijanemu w budynek, to jeszcze nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Wcześniej matka zabrała mu kluczyki od auta.

Wiele zajęcia w nocy z soboty na niedziele mieli funkcjonariusze puławskiej policji, z 27-letnim mieszkańcem tego miasta. Wszystko zaczęło się, gdy mężczyzna wrócił do domu w po pijanemu. Jego matka widząc że ten zamierza wsiąść do auta i jechać, zabrała mu kluczyki od samochodu. Mężczyzna przez dłuższy czas awanturował się z rodzicielką, żądając zwrotu własności, a gdy nie dało to rezultatu, wpadł na pomysł poskarżenia się na matkę policji. Udał się do komendy, gdzie dyżurnemu opowiedział całą historię, oskarżając matkę o kradzież.

Zaskoczony funkcjonariusz usiłował wyjaśniać zgłaszającemu, ze znajduje się on pod wpływem alkoholu i jego matka zrobiła to dla jego dobra, żeby nie miał przez swoje nierozsądne zachowanie problemów z prawem. Jednak do mężczyzny to nie przemawiało i kategorycznie zażądał interwencji policji. Patrol pojechał do mieszkania mężczyzny, gdzie się potwierdziło, że kobieta widząc że syn jest pijany schowała przed nim kluczyki od auta. Ze względu że ten nie przyjmował tego do wiadomości, policjanci skierowali wniosek do Sądu za wywołanie bezpodstawnej interwencji.

Po zakończeniu trwającej dłuższy czas interwencji, mundurowi postanowili przez pewien czas patrolować okolicę, w razie gdyby mężczyzna postanowił jednak wyjechać na ulicę. Okazało się, że ich przypuszczenia się sprawdziły, gdyż już po około godzinie patrol zauważył na ul. Wróblewskiego jadącego ze znaczną szybkością seata. Zanim zdążyli zareagować, na łuku jezdni kierujący stracił panowanie nad kierownicą, zjechał na pobocze a następnie auto uderzyło w budynek domu pogrzebowego. Kierowca samochodu wydostał się na zewnątrz i zaczął uciekać, funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg i po chwili go zatrzymali.

Był to ten sam mężczyzna, z którym wcześniej policjanci przez dłuższy czas załatwiali interwencję domową. Badanie alkomatem wykazało, że miał on 2,2 promila alkoholu w organizmie. Podczas wykonywania czynności, na pytanie mundurowych o ilość i rodzaj spożywanego alkoholu odparł, ze pił oranżadę. Po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych wyszło na jaw, że 27 latek nie posiada także prawa jazdy, które to stracił z powodu licznie popełnianych wykroczeń. Na jego koncie został przekroczony limit 24 punktów karnych, co skutkowało odebraniem uprawnień.

Teraz mężczyzna odpowie przed sądem za: spowodowanie kolizji, jazdę w stanie nietrzeźwości, kierowanie pojazdem bez uprawnień oraz za bezpodstawne wywołanie interwencji policji.

(fot. lublin112)
2014-07-07 14:42:30

3 komentarze

  1. Osioł i tyle.

  2. Penis Wulgaris

    To z jakiej „kasty” społecznej ów imbecyl pochodzi, skoro chce nam wmówić, że po wypiciu oranżady ma się tylko 2,2 promila krwi w alkoholu.
    O „kastę” pytam bo chcę uzupełnić swoją wiedzę – znane są przypadki gdzie po wypicu stosownie dużej ilości wódeczki przez zwykłego opoja widziane są białe myszki, ludzie z tzw. PALESTRY widuję koty, a ten po oranżadzie…
    Jednak szkoda, że wyszedł z tego cało – jako społeczeństwo ponieślibyśmy znacznie mniejsze koszty postępowania.

    P.S. Potencjalnych „dogryzaczy” informuję, że mam świadomość o posiadaniu umiejętności czytania w rodzinie pana pijanicy.

  3. Eulalia Osieł z d. Mikówna

    Wjechał do pogrzebowego i wielka szkoda, że tam nie pozostał.

Kursy walut

  • USD 4.2928zł 0.29%
  • GBP 5.2571zł -0.51%
  • EUR 4.692zł -0.34%
  • CHF 4.7023zł -0.26%

Polub nas