Przejdź do treści
sobota, 10 października 2026
Kontakt do redakcji: 690 680 960 [email protected]
Wiadomości z Lublina i regionu
Kontakt do redakcji 690 680 960 [email protected]

Pies wisiał na 9 piętrze zaczepiony o barierkę. Właścicielka nie chciała otworzyć mieszkania

Dzisiaj po południu dostaliśmy alarmujący telefon. Czytelnik informował o psie zwisającym z balkonu na 9 piętrze.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek tuż po godzinie 13-tej na osiedlu Piastowskim na lubelskim LSM-ie. Nasz czytelnik poinformował nas o tym, że na 9 piętrze, jednego z wieżowców, wisi pies najprawdopodobniej przywiązany smyczą do barierki balkonu. Pies nie miał siły się poruszać, jednak za wszelką cenę usiłował ocalić swoje życie. Tylnymi łapami podpierał się krawędzi balkonu, nie miał praktycznie żadnych szans na wykonanie jakiegokolwiek ruchu.

Mieszkańcy widząc co się dzieje, pobiegli na górę i dobijając się do drzwi chcieli ratować życie czworonoga. Jednak będąca w środku właścicielka mieszkania poinformowała ich, że drzwi nie otworzy. Jednak pomimo tego, nie wyszła również na balkon żeby udzielić pomocy swojemu pupilowi. Przerażeni świadkowie widząc że pies przestaje się ruszać, powiadomili służby ratunkowe. Na miejsce przyjechała policja oraz straż pożarna, gdyby była potrzeba siłowego wejścia do środka bądź też dostania się na balkon z zewnątrz. Jednak obyło się bez używania ostatecznych rozwiązań i funkcjonariuszom udało się przekonać lokatorkę do otworzenia drzwi.

Jeden z policjantów natychmiast wyszedł na balkon i ratując życie czworonogowi ewakuował go w bezpieczne miejsce. – Pies ten znajdował się na tym balkonie od samego rana, gdyż cały czas słychać było jego skamlenie. Jednak gdy przerodziło się ono w pisk zorientowaliśmy się, że pies najprawdopodobniej przeskoczył przez barierkę i tak zawisł- tłumaczyła nam jedna z kobiet. Jak udało nam się ustalić, kobieta pozostawiła go na balkonie i wyszła załatwiać swoje sprawy. Po powrocie nie interesowała się jego losem, nawet pomimo próśb sąsiadów o pomoc zwierzęciu. Wyszło także na jaw, że znajdowała się ona pod wpływem alkoholu.

Teraz sprawą zajmują się lubelscy policjanci.




(fot. lublin112)
2014-07-28 15:07:53

30 komentarzy

  1. iza sawicka
    Odpowiedz

    no i znów potwierdza się, że pismaki piszą bez dojścia do prawdy tylko ze zrobionych zdjęć. Mam nadzieje,że nie oskarżą go o szkalowanie. Pewnie jesteście ciekawi dlaczego to napisałam ,to ja wezwałam pomoc i wiem , że pies jest traktowany jak członek rodziny jeśli chodzi o prawdę to; 1 pies mógł wchodzić i wychodzić na balkon bo nie był przywiązany; 2 właściciel nie otwierał bo chyba go nie było bo za drzwiami było cicho.Jeszcze jedno zanim zaczniecie kogoś osądzać dochodzić trzeba prawdy, bo możecie być sami kiedyś w takiej sytuacji i napiszą o was kłamstwa

    1. Emi
      Odpowiedz

      1/ Jeśli nie działa mu się krzywda, to po co wzywałaś pomoc? 2/ Skoro nie był przywiązany, to na czym wisiał?

    2. olo
      Odpowiedz

      Gówno byłaś i gówno widziałaś. Po pierwsze kobieta była w środku, gdyby było inaczej, policja wchodziła by nie drzwiami a przez balkon. Po drugie dlaczego sama nie zareagowała tylko policja musiała go uwalniać. Zgodzę się jedynie z tym, że pies nie ma źle ale faktem jest że babka lubi sobie wypić i często chodzi na bani. Jestem mieszkańcem tego bloku więc wiem jak było

      1. iza sawicka
        Odpowiedz

        jak umiesz czytać sąsiedzie to przeczytaj co napisałam a nie sypiesz epitety
        i wstyd mi, że mam takiego sąsiada OLO

        1. olo
          Odpowiedz

          tępa ruro to mi jest wstyd, że mam sąsiadke i….kę, co tylko przesiaduje pod blokiem na plotkach. Weszłaś na górę z policją że sie wypowiadasz jakbyś była świadkiem tego co się działo. Stojąc na dole i plotkując to sobie możesz co najwyżej pamietniki pisać. Ja słyszałem dokładnie jak było, jak babka bełkotała że niby tylko piwo wypiła. A jak później kazali jej spacerować z psem to widać było, ze trzeźwa nie jest. To też na dole w swoich ploteczkach wiedzieliście? Nie, więc nie oskarżaj nikogo o kłamstwa, gdyż jak już pisałem, gówno widziałaś.

    3. lublin112
      Odpowiedz

      Po pierwsze zdjęcia robił fotoreporter, który był na miejscu zdarzenia i był świadkiem całego zajścia, po drugie nikt z redakcji nie pisze materiałów na podstawie zdjęć, w 95% przypadku opisywanych w materiałach jesteśmy na miejscu zdarzenia i tam czerpiemy informację o tym co się dzieje, plus uzupełniamy je o informację od rzeczników. Po drugie sama pani gdyba, że „chyba właściciela nie było”, skoro drzwi nie chciała otworzyć kobieta, która przebywała w tym czasie w lokalu mieszkalnym. Po trzecie materiał nie jest osądem a opisem sytuacji, ale aby to stwierdzić trzeba go przeczytać – pozdrawiamy.

      1. iza sawicka
        Odpowiedz

        wasz reporter robił zdjęcia ale nie rozmawiał ze świadkami ani z policją, a z sąsiadami byliśmy przed blokiem więc kto pisze prawdę bo wy nie , i sądzę, że czytanie waszej strony trzeba brać z przymrużeniem oka

        1. józef
          Odpowiedz

          chodz idiotko powiesze cie na smyczy na barierce na 9 p

        2. lublin112
          Odpowiedz

          To jest Pani prywatna opinia i nie opieramy materiałów na plotkach spod bloku…Pani wiedza o całym zdarzeniu opiera się na takich właśnie plotkach spod bloku a nasza wiedza o zdarzeniu pochodzi od osób będących na miejscu interwencji.

  2. tina
    Odpowiedz

    Dobrze że zgłosili ale dlaczego dopiero o 13 skoro zwierzę od rana piszczało…W c**j ludzi to słyszało ale oczywiście nie chcieli się 'narazić’ sąsiadce. Pies pozostawiony w taki upał na balkonie przeżywa straszne męczarnie. Głupia p*zda mam nadzieję że dostanie wyrok a nie zawiasy

  3. my zwykli obywatele
    Odpowiedz

    ..powinni z urzędu sprawę babie-potworowi wytoczyć i nie umarzać jak to zwykle bywa…zamiast psa wypuścić i zwyczajnie odsikać ..to go za karę, że chciał wyjść na spacer wietrzyła na postronku balkonie

  4. YOGI
    Odpowiedz

    Powinni jej odebrac psa na stałe, dac wyrok z najwyzszym kolegium i zbadac psychicznie. I tak bedzie miala sprawe za znecanie nie nad zwierzetami

    1. konkretny
      Odpowiedz

      jak sam za to zapłacisz to jestem za

  5. CzarnyKot
    Odpowiedz

    czy ktoś wie gdzie to i która to?

  6. czytelnik
    Odpowiedz

    2 lata za znęcanie i przywiązać do kraty tak jak ona tego biednego piesełka 🙁

  7. pawde
    Odpowiedz

    Samosąd dla p***y. Sąsiedzi szybko by zrobili pożytek ze sznura.

    1. ja
      Odpowiedz

      aha cud, że zgłosili. w sumie to dla ludzi panuje znieczulica a psom jeszcze się pomaga

  8. Dżon
    Odpowiedz

    Życząc jej tego samego, udowadniacie tylko, że jesteście tak samo, a może nawet bardziej rąbnięci i zryci jak ona (wszak była pod wpływem, a wy raczej trzeźwi)…

    1. xyz
      Odpowiedz

      Zryci? chyba normalni ludzie, którzy chcą sprawiedliwości i szacunku do zwierząt/dzieci – (słabszych i bezbronnych generalnie) w tym po*anym kraju. Oczywiście prawo tego nie zrobi więc powinni ludzie

  9. ja
    Odpowiedz

    nawet pijana kontaktująca osoba bo przecież z sąsiadami rozmawiała i drzwi otworzyła po upomnieniu sąsiadów zobaczyłaby co się z psem dzieje. a tu pies przeskoczył…ta z 5razy ze mu smyczy zabrakło

  10. asWywiadu
    Odpowiedz

    Przywiązać k**** tak samo i co godzinę kop w ryj. I tak 12 godzin. S***

    1. Zgred
      Odpowiedz

      Wszystko co chciałbym wyrazić, już napisaliście. Dziękuję. Popieram wszystko, nawet to kopanie po ryju.

Dodaj komentarz

Masz coś do dodania? Podziel się swoją opinią.

Dbaj o kulturę dyskusji. Publikując komentarz, akceptujesz regulamin komentarzy.

Z kraju

Lubelski biznes

Polityka

Społeczeństwo

Nauka i technologia

Nauka i technologie

Eksperci: zanim zapytasz AI, pomyśl sam

Sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki zdobywamy wiedzę, podejmujemy decyzje i rozumiemy świat. Chatboty wyszukują informacje, piszą teksty, tworzą obrazy