Zgodnie z zapowiedziami, w piątek 1 lutego wzrosły stawki za odbiór śmieci na terenie Lublina. Wpływ na to miała m.in. zmiana systemu segregacji odpadów, w którym zamiast dwóch, mieszkańcy muszą korzystać z pięciu kontenerów, do których powinni wrzucać odpady z zależności od rodzaju. Do tego nowe rozporządzenie ministra środowiska wpłynęło na zmianę opłat, jakie miasto ponosi za składowanie opadów. Stawka wzrosła z 24,25 zł, jaką płacono jeszcze w 2017 roku, do obecnych 170 zł za tonę śmieci. Więcej za wywóz odpadów zażądały również firmy opróżniające kontenery. Ustawa zaś nakazuje samorządom, aby system zagospodarowania odpadów był zbilansowany, to znaczy ponoszone koszty były równe z sumą opłat od mieszkańców.
Podwyżka jest spora, gdyż mieszkańcy bloków, którzy segregują śmieci na cztery podstawowe frakcje czyli papier, szkło, tworzywa sztuczne i metale oraz odpady biodegradowalne, zapłacą od 21 do 63 złotych miesięcznie, w zależności od liczby członków gospodarstwa domowego. W przypadku domów jednorodzinnych opłaty wynoszą od 45 złotych jeżeli zamieszkuje tam jedna osoba, do 75 złotych w gospodarstwach od trzech osób. Jeżeli chodzi o osoby, które nie zadeklarowały segregowania śmieci, będą oni płacić dwukrotnie więcej niż do tej pory, np. jedna osoba mieszkająca w domku jednorodzinnym zapłaci co miesiąc 90 zł.
Miejscy radni zadecydowali na wczorajszej sesji Rady Miasta o zmianie stawek opłat na cmentarzach komunalnych na terenie Lublina. Chodzi o nekropolie na Majdanku i
przy ul. Białej. Ta ostatnia jest częścią zabytkowego cmentarza przy ul. Lipowej. Podwyżki wyniosą średnio 20 procent. I tak za grób pojedynczy ziemny trzeba będzie zapłacić 140 zł, za skorzystanie z kaplicy podczas pochówku 250 zł a z sali pożegnań 150 zł. Jeżeli chodzi o najpopularniejsze groby murowane, przy ul. Białej opłata wyniesie 1100 zł. Na Majdanku cena zależy od miejsca, przy alei bocznej będzie to 610 zł a przy głównej 1060 zł. Urna z prochami w grobie ziemnym to koszt 540 zł a w murowanym od 670 zł do 1200 zł. Opłaty są wnoszone na okres 20 lat.
(fot. archiwum)
29 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Spokojnie za rok będzie drugie tyle… co najmniej….
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
niech dalej podnoszą ceny…..będzie więcej śmieci w lasach
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Niby dlaczego? Przecież nikt ci ilości worków nie ogranicza. Do lasów wywożą kombinatorzy by parę złotówek przycebulić i nie podpisują umów na odbiór nieczystości. Na jakiej logicznej podstawie taki wniosek?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Z ubolewaniem muszę się z zgodzić z tym stwierdzeniem. 🙁
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
No i proszę umarłeś czyli jest okazja dla błaznów i nawet nie oddychając jesteś dla nich dochodowy . Ciekawe ile jeszcze i za co każą nam płacić te hieny własnoręcznie przez nas powsadzane do koryt.
Chcieliśmy to mamy .!!!!!!
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nie segreguje na tyle frakcji bo nie mam na to miejsca i tyle a nawet gdybym miała to ktoś musiałby mi zapłacić za to że to robię,a przynajmniej obniżyć koszty wywozu.Jeśli mi podwyższoną opłaty to jedyne co mogę zrobić to frakcja sucha i mokra, that’s it…..dziękuję
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Mieszkając w bloku muszę chyba wydzielić sobie jeden pokoj, postawie tam 5 kontenerów i będę dzielić, bo w kuchni pod zlewem raczej się nie zmieści. Śmieszne to trochę.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jakie są korzyści z segregacji, skoro płacimy więcej, a odpady i tak trafiają do na jedną taśmę?
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo prywatni przedsiębiorcy prowadzący sortownie muszą zarobić? Zgadnij kto jest ich właścicielem i dlaczego ma powiązania z ludźmi z MS? 🙂
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W takim razie ta segregacja zwykłym ludziom się zupełnie nie opłaca
Skoro jest bardziej posegregowane – to dlaczego jest drożej ??
Powinno być taniej skoro mają mniej roboty z segregacją.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Nawet zejść już się nie opłaca. Chcesz żeby cię rozsypali nad zalewem ? Będzie opłata.Na Krakowskim wezmą ze 300 zł. Pozwólcie nam zejść i zaistnieć, panie Żuku i Kieliszku. Chcę samospalenia i rozsypania mnie na Placu Litewskim, jakem Lubelak. Wolno mi , płacę podatki.