W środę w parku Potockich w Międzyrzecu Podlaskim ustawiony został paśnik dla dzikich zwierząt. Umieszczono w nim siano oraz marchew. Co ważne, mieszkańcy mogą samodzielnie dostarczać pożywienie dla zwierząt. O ile o dostępność siana zadba miasto, tak każdy chętny może przy okazji spaceru zostawić smakołyki w postaci warzyw czy owoców. Preferowane są właśnie marchewki a także jabłka.
Park Potockich to zadrzewiony teren sięgający granicy miasta. Od lat spotkać w nim można m.in. sarny. O ile w pozostałych porach roku zwierzęta te na brak pożywienia nie mogą narzekać, tak zimą jest z tym większy problem. Do tego często są one wycieńczone właśnie ciągłym poszukiwaniem jedzenia, a więc narażone na ataki drapieżników. Dlatego też tego typu pomoc jest niezwykle potrzebna.
Dodatkowo warzywa i owoce zjadają bardzo chętnie również ptaki, takie jak m.in. wilgi, drozdy, kosy i niektóre ptaki śpiewające, które zimą również nie mają łatwo. Paśnik znajduje się przy alei Czarnej Róży niedaleko stawu.


(fot. UM Międzyrzec Podlaski)
12 komentarzy
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Super ludzie karmią, żeby myśliwi mieli do czego strzelać a wściekli kierowcy co rozjeżdżać na drogach prowadzacych przez las.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Ciekawe jaki koszt tej inwestycji
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Byle majsterkowicz zrobiłby to za 2-3 stówy, ale fachowiec i kilka tauzenów przytuli…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kanapki z szynką czy boczkiem dla dzika
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Kwestia czasu zanim kiełbasiarze-żyletkowcy przerzuca się z mordowania psów na mordowanie dzikiej zwierzyny…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Powinni postawić go w Warszawie na Wiejskiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Chyba za małe to koryto żeby stać na Wiejskiej.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Jeszcze trochę to będą sie stołować w kuchni/jadalni te zwierzaki xD rozumiem ze może być ostra zima, ale one tez muszą mieć możliwość samodzielnego zdobywania pożywienia…
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Idea słuszna. Ale zastanowił bym się nad tym aby to jedna osoba przynosiła do pasnika zgromadzone pożywienie – większość dzikich zwierząt boi sie ludzkiego zapachu a tu widać tylko dzieci malych jeszcze brakuje bo rozrywka na calą miejscowość.
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
A bezdomni nadal jedzą po śmietnikach bez paśnika
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
W bardzo wielu przypadkach bezdomnymi zostali bezdomnymi niejako na własne życzenie… bo z posiadanych rent, emerytur trzeba by jakieś opłaty wnosić, jakieś rachunki płacić, może nawet alimenty… a tak kasiorkę się przepija, a na michę do Brata Alberta Caritasu i innych darmowych michodajni…
Na koszt tych co są na tyle głupi, że pracują i płacą podatki
Komentarz ukryty z powodu bardzo niskiej oceny.
Bo tak wolą.Trzeźwi zaś jedzą w odpowiednich ośrodkach.Jednak ogromna większość woli się obijać niż za robotę się zabrać.