Poniedziałek, 27 maja 202427/05/2024
690 680 960
690 680 960

Mężczyzna zabarykadował się w domu. Poddał się po negocjacjach

Agresywny mężczyzna napędził strachu mieszkańcom a także zaangażował dużą liczbę służb ratunkowych. Został przewieziony do szpitala.

Sporo strachu najedli się dzisiaj mieszkańcy ulicy Długiej w Lublinie. Po południu pod jeden z domów zaczęły się zjeżdżać służby ratunkowe: kilka radiowozów policji, pogotowie ratunkowe a także wozy straży pożarnej. Dodatkowo zablokowana została część jezdni. Biegający funkcjonariusze, strażacy a jednocześnie brak oznak pożaru jeszcze bardziej utwierdziły mieszkańców, że dzieje się coś poważnego. Dostaliśmy kilka informacji od naszych czytelników na ten temat.

Jak się okazało, służby ratunkowe brały udział w akcji uspokojenia oraz zatrzymania agresywnego mężczyzny, który zabarykadował się w swoim domu i nie pozwalał nikomu się zbliżyć. Ponieważ w lokalu tym znajdował się punkt wymiany gazowych butli, obawiano się, żeby mężczyzna nie wpadł na jakiś pomysł wykorzystania ich w celu do jakiego nie zostały one przeznaczone.

Agresor nie pozwalał zbliżać się funkcjonariuszom policji ani też strażakom. Jak ustaliliśmy, większość swojego dorosłego życia spędził on w zakładach karnych, gdzie odsiadywał wyroki za różnego rodzaju przestępstwa. Dopiero po długich negocjacjach w miarę się uspokoił a następnie oddał w ręce ratowników z karetki pogotowia.

Mężczyznę przewieziono na badania do szpitala przy ulicy Abramowickiej w Lublinie. Teraz sprawdzane są przyczyny jego zachowania.

Mężczyzna zabarykadował się w domu. Poddał się po negocjacjach
Mężczyzna zabarykadował się w domu. Poddał się po negocjacjach
Mężczyzna zabarykadował się w domu. Poddał się po negocjacjach
Mężczyzna zabarykadował się w domu. Poddał się po negocjacjach
Mężczyzna zabarykadował się w domu. Poddał się po negocjacjach

2014-04-05 19:28:26
(fot. lublin112.pl)

2 komentarze

  1. Ciupciasek zwyczajny

    O takim sposobie omijania kolejek do lekarzy specjalistów jeszcze nie słyszałem. 🙂

  2. KOŚMINEK – i wszystko jasne 😉