Niedziela, 19 maja 202419/05/2024
690 680 960
690 680 960

Lublin: Uwaga na dużego pająka w Parku Saskim

Wczoraj w jednym z serwisów społecznościowych pojawiło się ogłoszenie o dużym pająku, który może przebywać na ternie Parku Saskiego w Lublinie. Przy napotkaniu podejrzanego zwierzęcia zalecamy ostrożność.

W środę w serwisie spottedlublin na Facebooku pojawiło się niepokojące ogłoszenie o treści:

„W Parku Saskim uciekł mi ptasznik trynidadzki. Poślizgnąłem się na mostku miłości i moja miłość wypadła mi z rąk. Gdyby go ktoś widział dajcie znać, proszę zachować szczególną ostrożność ponieważ skacze na znaczne odległości. Jego jad nie jest śmiertelny dla ludzi także bez paniki, to tylko pająk.”

Jak wygląda zguba?

Ptasznik dorasta do 6-8 cm „ciała”, ale z odnóżami nawet ma 20 cm. Młode ptaszniki są ubarwione na czarno-brązowy kolor, a dorosłe mają kolor oliwkowo-brązowy. Na odwłoku znajduje się jasny ornament.

Ptasznik ten jest dość szybki i potrafi skakać zarówno z miejsca, jak i z biegu. Jest on raczej agresywny, ale jad nie jest niebezpieczny dla ludzi, porównywalny z jadem pszczoły.

W razie napotkania pająka w parku najlepiej o fakcie poinformować Straż Miejską lub lubelskie Egzotarium działające przy schronisku dla bezdomnych zwierząt.

2015-06-25 09:25:37
(fot. Wikipedia)

24 komentarze

  1. No i znalezli sposob na to aby nie wchodzic z psami do parku. Zarcik czy nie z pewnoscia zadziala.

  2. mógłby zjeść tych studentów co obore robią w mieście

  3. Jak nie wiecie nic o ptasznikach to poczytajcie, a potem nie komentujcie. Do redakcji nie powielajcie bzdur. jak na Facebooku napiszę,że uciekł mi rekin ludojad do sadzawki, ale to tylko rekin to też dacie się wkręcić?

  4. Ten pająk to pewnie do Burger Kinga na otwarcie poszedł, więc spokojnie jest już najedzony 😀

  5. dziś, jadąc w autobusie nr 18 o godzinie około 14.00 widziałam tego pająka (i tu nie żart) na głowie młodego chłopaka, o śniadej karnacji, wzrost około 1,60, który pił piwo w ostatnim wejściu. wysiadł przy chemiku. nie słyszałam wcześniej o pająku, choć na pewno zdziwił mnie ten widok, początkowo myślałam, że to dread, dopiero jak się odwrócił. chłopak mówił do siebie albo przez zestaw głośnomówiący – ciężko powiedzieć z wiadomych względów