Środa, 22 maja 202422/05/2024
690 680 960
690 680 960

LIST OD CZYTELNICZKI: Wysyp psich kup! Apel o pomoc w walce ze śmierdzącym problemem

Otrzymaliśmy dzisiaj od naszej Czytelniczki maila z apelem o pomoc. Problem nie jest błahy, ale od lat znany nie tylko w Lublinie i całym kraju. Sprawa dotyczy psich kup na trawnikach.

Nie od dzisiaj wiadomo, że niektórzy właściciele zwierząt, zwłaszcza psów nie sprzątają po swoich pupilach. Pomimo dostępności na rynku akcesoriów do zbierania psich odchodów, nadal jesteśmy w tyle z dbaniem o czystość na terenach zielonych. Nie odstraszają również kampanie informujące o mandatach za niesprzątanie odchodów. Właściciele psów nie czują respektu do przepisów, co widać na trawnikach. Efektem tego jest upstrzony odchodami trawnik, chodniki i jezdnie. Inną sprawą (nawet problemem) jest dostępność pojemników na psie odchody… ale dla chcącego nic trudnego. Skoro jeden może sprzątać to dlaczego nie robią tego inni?

Dzisiaj otrzymaliśmy maila z apelem o pomoc. Mieszkanka jeden z ulic Lublina postanowiła opisać problem i wysłała maila do Prezydenta Miasta Lublina oraz do Straży Miejskiej. Jednocześnie podzieliła się jego treścią z naszą redakcją:

„Apogeum mojej złości nastąpiło dzisiaj, gdy wyszłam ze swojej prywatnej klatki, zaznaczam że jestem jedyną jej mieszkanką, dlatego tylko moja klatka i na moim trawniku – wielkie psie gó…no. Pragnę podzielić się z Państwem moją ogromną złością i irytacją tym, co dzieje się konkretnie na trawnikach przy ulicach Konrada Bielskiego, Sekutowicza oraz Czumy. Kupując tam mieszkanie zostałam ja, jak również zapewne inni, zapewniani przez dewelopera o ciszy, spokoju, oraz otaczającej zieleni i czystości. Nie mam obiekcji co do dwóch pierwszych czynników, natomiast hasło zieleń oraz czystość, to jest jedna wielka kpina.

Co trzeci mieszkaniec tych ulic posiada mniejszego lub większego pupilka w postaci pieska, niestety tylko może z 10 właścicieli sprząta po nich, reszta po prostu traktuje tę okolicę jak jedną wielką oborę, na którą wyprowadza swoje zwierzęta jak ludzie na wsi swoje krowy, a trawniki to obornik, który ktoś posprząta, tylko właśnie pytanie KTO?

Trawniki są w opłakanym stanie, psy się załatwiają gdzie popadnie a ludzie sobie odchodzą jakby nigdy nic. Zostawiają nieczystości,

Mam małe dziecko, które spaceruje właśnie po tych pseudo zielonych okolicach i czystych trawnikach, drepcząc w zarazkach i brudach, które przynosi mi do domu a każdy spacer kończy się czyszczeniem obuwia. Sama wielokrotnie próbowałam zwracać ludziom uwagę, którzy po prosto odchodzą jakby nigdy nic, gdy ich piesek się załatwi. Odpowiedź jaką otrzymałam to, cyt…” że deszcze przecież to zmyje…”. Poza tym ja nie jestem osobą, która powinna czuwać nad porządkiem i czystością okolicy oraz szarpać się z sąsiadami. Uważam, że w mieście są odpowiednie służby, które zrobią to w profesjonalny i należyty sposób…a właściciele piesków w końcu się zawstydzą i kupią sobie woreczki na gówienka…”

Podejrzewamy, że problem psich kup dotyka nie tylko wymienione ulice w liście ale sporą część terenów zielonych w mieście.

Podpowiadamy właścicielom czworonożnych pupili co zrobić aby lepiej zadbać o wspólne dobro jakim są tereny zielone. Na rynku dostępne są specjalne woreczki na odchody a także łapki do ich zbierania. Nie musimy mieć kontaktu z psią kupą. Być może jest spora część właścicieli, którzy nie mają pojęcia o takich „wynalazkach”. Prezentujemy je, oto one:

Łapki do zbierania odchodów

LIST OD CZYTELNICZKI: Wysyp psich kup! Apel o pomoc w walce ze śmierdzącym problemem

Dla dociekliwych informacja; nie musimy odchodów brać w gołe ręce, a zapas woreczków możemy nosić przy sobie w stylowym breloczku. Sprzątanie po psie to nie wstydliwe zajęcie ani także czasochłonne. Właściciel przyłapany zaś na pozostawieniu nieczystości musi liczyć się z nawet 500zł mandatem.

Zachęcamy do dyskusji i wymiany poglądów, jak wspólnie zadbać o czystsze trawniki i jednocześnie jak zmniejszyć antagonizmy pomiędzy sąsiadami, mającymi czworonożnych przyjaciół i tymi którzy ich nie mają lub mają i sprzątają.

LIST OD CZYTELNICZKI: Wysyp psich kup! Apel o pomoc w walce ze śmierdzącym problemem

2015-02-20 20:04:00
(fot. lublin112.pl, fot. nadesłane)

100 komentarzy

  1. Problem dotyczy może i całego kraju,ale Lubelszczyzna jak zwykle na końcu,nawet z taką zwykłą świadomością,że sprzątanie po swoim psie to nie jest nic wstydliwego a zwyczajna przyzwoitość.Idąc czasami widzę,że pies łapie przysłowiowego garba a paniusia czy to młoda czy to starsza patrzy w inną stronę..”nie widzi „..Mieszkam tu od 7 lat ale naprawdę w moich rodzinnych stronach na osiedlu wszyscy zbierali psie kupy już siedem lat temu i nikt nie robił jakiegoś problemu z tego powodu..w tej chwili jest to tak normalne,że nikt się już niczemu nie dziwi..Inną rzeczą jest to,że już te kilka lat temu na trawnikach były tabliczki „Sprzątaj po swoim psie” i specjalne kosze co ileś tam metrów na odchody a obok pojemnik na torebkę papierową ze szpatułką..To pomysł burmistrza..Te kosze nadal są..Tutaj jakoś cienko to widać..Ani koszy,ani torebek,straży miejskiej też ten problem jakoś nie dotyczy…bo co się będą „kupą” zajmować…Na Lubelszczyźnie ten problem będzie się ciągnął latami…tutaj wszystko idzie w zwolnionym tempie.